Nigdy nie pozwolę ci odejść

Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 2018-12-05
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788378897828
Liczba stron: 488
Dodał/a opinię: Karmelek3
Tom 2 cyklu Współczesne baśnie

Ocena: 5.14 (7 głosów)

Zaczynając od najprostszego, czyli od okładki, chciałam przyznać, że ujęła mnie. Widzimy w tle chłopca, który wyciąga do nas dłoń. A więc chłopiec, Jaś i Małgosia... Serce zaczyna mi pękać, a ciekawość nie pozwala dłużej czekać. Na pierwszym planie mamy złączone dłonie, do czego mam słabość. Nawet moja debiutancka powieść na okładce ma złączone dłonie... Przeważa szarość, czerń i biel. Posiada skrzydełka, dzięki czemu ma dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy kilka słów o autorce, a na drugim znajdziemy wszystkich patronów medialnych powieści. 
Strony są kremowe, czcionka duża, dzięki czemu czyta się wygodniej i szybciej. Literówek w tekście brak. Odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Całość pasuje wyglądem do poprzedniego tomu, co mnie cieszy. Na pewno ślicznie będą wyglądać obok siebie na półce. 
Jest to moje drugie spotkanie z autorką... I przyznać muszę, po raz drugi, że rozłożyła mnie na łopatki.  Czyta się bardzo szybko, lekko i przyjemnie. Plastyczne pióro, jakim posługuje się autorka sprawia, że gdy zaczynasz czytać historię Gris i Holdena, momentalnie przepadasz. Szczerze mówiąc, sama się sobie dziwię, że tak zwlekałam z tą lekturą. Ostatnio trafia na lepsze lektury, a taka jak ta to skarb. Kreowana na historię Jasia i Małgosi, porwała moje serce, duszę, umysł... Pisarka ma w sobie coś takiego, że od pierwszej strony czytałam ją z wielką zachłannością i ciekawością. Nie spodziewałam się tak rewelacyjnej lektury, jaką dostałam. Nie myślałam nawet, że będę tak oczarowana tą lekturą i aż mi brak słów... 


Griselda to bohaterka, która wiele przeszła. I zadziwiające jest też to, jak ułożyła sobie życie po ucieczce. Tak naprawdę to nie mogę w to uwierzyć, że z jednego gówna wpadła w drugie. I to nie mieściło mi się w głowie. Ja, na jej miejscu chciałabym uciec od środowiska, które jest trujące, które w pewnym stopniu przypomina to, od którego uciekła Gris. Mimo to jednak lubiłam ją i bardzo jej współczułam... 
Co do Holdena... Jego też polubiłam, chociaż to, jak opowiadał co robił w przeszłości też nie było cudowne. Ale tak myślę, że mieli prawo do pomyłki, zawsze to było lepsze niż to, co ich spotkało w dzieciństwie. 
Jednak kreacja tych dwoje powyżej przypadła mi do gustu. Polubiłam ich i jednocześnie bardzo im chciałam pomóc, chociaż wiem, że nie miałam jak. Myślę, że mimo wszystko, można im pozazdrościć odwagi i wytrwałości. Nie wiem, czy każdy z nas potrafiłby żyć ze wspomnieniami, które wryły się tak mocno w pamięć. Sama nie wiem, czy ja bym tak podołała... 


Niezwykle wciąga. Pełna zwrotów akcji, pełna emocji! Emocji, które czułam sama. Niejeden dreszcz strachu, ból, smutek... Naprawdę, nie życzę nawet największemu wrogowi tego, co spotkało tych dwoje. Z jednej strony nie mogę się im nadziwić. Tego, jak potrafili się zachowywać, przecież byli dziećmi... Dlatego teraz, gdy słyszę, że znów ktoś porwał jakieś dziecko, włosy stają mi dęba. Tyle się mówi, wręcz krzyczy o tym, by nie ufać obcym i nie podejmować rozmowy... A mimo to porwania nadal są. Takich ludzi, porywaczy, z miejsca bym chyba odstrzeliła. Nie wiem, co oni sobie wyobrażają, ale mimo wszystko tak nie powinno się postępować. 
Jest to emocjonalna bomba, książka, która zasługuje na uwagę wielu ludzi. Każdy zna przecież historię Jasia i Małgosi. A ta, współczesna jest naprawdę godna podziwu i jednocześnie ogromnie smutna. Bo to smutek i przerażenie w większości z niej bije. Niewiele brakło, a kilka scen spowodowałoby, że rozpłakałabym się. Tak było mi źle, a co dopiero musieli czuć Griselda i Holden... 
Autorka poruszyła temat, który wciąż ma miejsce w naszym życiu. Dlatego tak ważne jest, by ostrzegać dzieci, o czyhającym na nich niebezpieczeństwu. Bo przecież dzieci z reguły są pozbawione ochrony, nie obronią się przed dorosłymi... Nie chcę sobie wyobrażać, jakie to uczucie być porwanym, przetrzymywanym, bitym, ciągle karconym. I nie chcę wyobrazić sobie smutku, gdy ta dwójka się rozstała. Jedno uciekło, drugie zostało... Po prostu łamie to moje serce. Ale pamiętajcie, by ciągle, jak zdarta płyta powtarzać swoim dzieciom, że nie można ufać obcym. Nigdy i pod żadnym pozorem... 

Zobacz opinie o książce Nigdy nie pozwolę ci odejść

Kup książkę Nigdy nie pozwolę ci odejść

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Recenzje miesiąca
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Joanna Jagiełło
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Retorsja
Tomasz Brewczyński
Retorsja
Powrót na Zaginiony Kontynent
Przemysław Hytroś
Powrót na Zaginiony Kontynent
Kufer tajemnic
Anna Bichalska
Kufer tajemnic
150 wesel i grób
Magdalena Kubasiewicz
150 wesel i grób
Riku i królestwo bieli
Randy Taguchi
Riku i królestwo bieli
Król Pik
Monika Godlewska (I)
Król Pik
Nocny ekspres
Karin Erlandsson
Nocny ekspres
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy