Bardzo trudno opisać uczucia i ocenić mi tę książkę. Jest w niej wszystkiego za dużo - nieszczęścia, smutku, emocji, słów (czasem całych fraz). Gemma, odsłaniająca historię swojej wielkiej miłości do Diega, że swoimi problemami i emocjonalnością jest ode mnie tak odległa, że bardziej nie można. Przez język, specyficzne frazy i porównania, autorka postawiła między mną a Gemmą szklaną szybę, przez którą mogłam ją obserwować i słyszeć, ale nie umiałam wejść w jej świat. Historia miłości na początku wywołała we mnie złość, wrażenie wtórności - Diego ze swą egzaltacją był dla mnie odpychający i niewiarygodny jednocześnie, o Gemmie zaś bardzo trudno powiedzieć coś innego niż to, że doświadcza niewyobrażalnego cierpienia z powodu swojej choroby. No ale to zaledwie wstęp do opowieści właściwej - moim zdaniem jest nią opowiedziana na kilkunastu ostatnich stronach historia Aski, ofiary wojny w Bośni i Hercegowinie. Bo historia Diega i Gemmy prowadzi nas do oblężonego Sarajewa, i to właśnie te partie powieści należą do najlepszych i najciekawszych, to jest dla mnie własciwa historią , która dopiero wtedy zaczyna być naprawdę interesująca. Wyrzuciłbym z tej książki nadmiar słów, skróciła ciągnącą się niemiłosiernie historię Diega i Gemmy - Aska całkiem ich przyćmiewa, kradnie uwagę i świadczy o tym, że gdyby autorka zrezygnowała ze swojego rozbuchanego stylu na rzecz narracji niemal reporterskiej, ta książka byłaby bardzo dobra. Gemmy za miesiąc nie będę pamiętała, Askę tak, bo ta pozornie drugoplanowa bohaterka spaja tę pogmatwaną opowieść i nadaje jej sens. I podnosi moją ocenę o kilka oczek.
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 2013-11-06
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 528
Dodał/a opinię:
Magdalena Maciejewska
Morze o poranku potwierdza rzadki talent pisarki, która potrafi przetworzyć cierpienie w literaturę. Dowodzi, że można zwracać się z powodzeniem do szerokiego...
Opowieść o ogniu i popiołach uczucia między dwojgiem ludzi, którzy dla siebie przekraczają granice norm moralnych, choć jeszcze niedawno sami je...