"Mówią,że na czyjeś zaufanie pracujemy całe życie,lecz starannie pielęgnowane relacje można zburzyć w ciągu jednej sekundy ."
Przyjaźń między kobietą a mężczyzną rodzi liczne wyzwania. Martę i Rabiha połączyła piękna przyjaźń. To relacja która jest dla nich bardzo ważna, opiera się na zaufaniu ,pomocy w trudnych chwilach. Różni ich tylko pochodzenie. Rabih jest Polakiem o arabskich korzeniach . To niestety nie podoba się rówieśnikom i otoczeniu. Splot pewnych wydarzeniach rozdziela tę dwójkę na kilka lat. Spotykają się w dość nietypowych okolicznościach . Marta pełna emocji chciałaby zapomnieć o tym spotkaniu . Jej poukładane życie ulega diametralnym zmianom. Natomiast Rabih nie może o niej zapomnieć ,pomimo tego ,że już niedługo powie sakramentalne "tak". Czy ta dwójka będzie potrafiła wybaczyć sobie przeszłość i zapomnieć o gniewie? Czy miłość ,która połączyła ich lata temu może zaistnieć? Czy Marta i Rabih będą szczęśliwi?
"Przeszłość została zamknięta na kłódkę, do której klucz ktoś zdążył rzucić w czasoprzestrzeń. A ten zaginął bezpowrotnie".
"Rabih znaczy Wiosna " to nie tylko historia o przyjaźni ,miłości i poświęceniu . To również pokazanie do czego jest zdolny człowiek w imię zasad i miłości . Zadać można sobie pytanie "czy warto poświęcić,aż tak wiele".
Ta historia wciąga czytelnika,nie pozwalając mu na przerwę . Autorka stworzyła ciekawą fabułę powodując u czytelnika ogrom emocji.
Jak zawsze ważnych tematów nie brakuje. Tutaj mamy do czynienia z brakiem tolerancji,której niestety coraz więcej wokół nas. Dajcie się porwać lekturze . Gwarantuję Wam ogrom emocji i wzruszeń ... Ja kolejny raz zostałam wciągnięta do świata bohaterów . I kolejny raz żałuję ,że ta historia tak szybko się kończy .
Wydawnictwo: Dlaczemu
Data wydania: 2019-11-14
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 326
Dodał/a opinię:
Kumbrysia
Maria, bohaterka powieści, jest tłumaczką i samotną matką. Wychowuje synka – owoc studenckiej miłości. Jakże wielkie okazuje się jej zdziwienie,...
Zakazana miłość, włoska sztuka i urzekająca Florencja Kiedy profesor sztuki włoskiej Matteo Bartollini zawitał na naszej uczelni, był niczym długo...