To byłaby świetna książka! Gdyby wydawca potraktował polskiego czytelnika z szacunkiem i opatrzył powieść niezbędnymi przypisami, byłaby ona zrozumiała dla przeciętnego zjadacza chleba. Niestety, mam przeczucie, graniczące z pewnością, że zwykły polski czytelnik niewiele zrozumie z tego „poplątania z pomieszaniem”. A szkoda, bo to jest kawał solidnej prozy, do zrozumienia której przyda się znajomość rosyjskiej literatury, historii sztuki, architektury i historii Kijowa. Bez tego, moim zdaniem, ani rusz!
Tak się składa, że trochę tej tajemnej literacko-historycznej wiedzy posiadam, dlatego to „poplątanie z pomieszaniem” nie przeszkadzało mi podczas czytania, kojarzyło się z Bułhakowem i jego Małgorzatą. Łuzina nawiązuje w swojej opowieści o wiedźmach nie tylko do Bułhakowa, sporo miejsca poświęca historii Kijowa, zwracając uwagę na to, że to właśnie Kijów był kolebką Rusi, rosyjskości, prawosławia. Skojarzenia z dzisiejszym obrazem tego miasta nasuwają się same…
Po rosyjsku ukazało się kilkanaście tomów „Wiedźm”. Jeśli polski wydawca zdecyduje się na wydawanie kolejnych, mam nadzieję, że powieść otrzyma niezbędne dla nas przypisy i informacje. To naprawdę ułatwi czytanie ze zrozumieniem.
Polecam tę szaloną powieść czytelnikom, którzy co nieco wiedzą o Kijowie, o Bułhakowie i Wrublu (tak, pisanym przez u zwykłe😉). Inni pewnie będą się irytować i szukać informacji, które niekoniecznie znajdą ot tak.
Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 2022-10-10
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 656
Tytuł oryginału: Київські відьми. Меч і Хрест
Tłumaczenie: Gabriela Sitkiewicz
Dodał/a opinię:
Monika Kruszyńska
Wiedźmy Kijowa:Strzał w operze to nowa powieść Łady Łuziny i kontynuacja historii o czarach rozpoczętej przez autorkę w tomie Wiedźmy Kijowa: Miecz i...