Dwie twarze milczenia Mirana Orszu to drugi krok tryptyku: pogłębienie, zatrzymanie i pozostanie.
Cisza nie jest tu końcem — jest przestrzenią, w której można coś usłyszeć, nawet jeśli nie da się tego od razu nazwać.
Autor mówi o tym, że bywa ona schronieniem i oddaleniem. Bez ocen, bez pośpiechu, bez drogowskazów — ale z oddechem tam, gdzie zwykle wszystko się zaciska.

Zapraszamy do przeczytania książki Mirana Orszu Dwie twarze milczenia. Dziś prezentujemy jeden z zamieszczonych w niej wierszy:
Zgoda
(…)
Nie muszę być lepszy.
Nie muszę znać odpowiedzi.
Wystarczy, że jestem —
ze swoją kawą,
zmęczeniem,
z ciszą,
która już nie boli.
Więcej informacji znajdziecie na stronie internetowej autora: https://miranorszu.com/
Tagi: fragment,
