Zabójstwo właścicielki znanej agencji reklamowej Lumea niespodziewanie przywraca pamięć o sprawie, która od dwudziestu lat pozostaje nierozwiązana. Sara Mikos, policjantka z wydziału kryminalnego, doskonale pamięta tamtą noc. Jej siostra Sonia została uduszona podczas letniego festynu nad Zalewem Strzeszyńskim. Sprawcy nigdy nie odnaleziono, a miasteczko z czasem zapomniało o tragedii sprzed lat. Nowe śledztwo odsłania jednak tropy, które ktoś kiedyś starannie ukrył. Okazuje się, że agencja Lumea może być jedynie przykrywką dla rozległej sieci powiązań - organizacji piorących pieniądze i korumpujących lokalne władze. Im głębiej Sara wnika w sprawę, tym wyraźniej widzi, że przeszłość wcale nie została pogrzebana. A prawda o śmierci jej siostry może być znacznie bardziej niebezpieczna, niż kiedykolwiek przypuszczała.

Do przeczytania powieści Małgorzaty Starosty Błyski zaprasza Wydawnictwo Meander. W ubiegłym tygodniu na naszych łamach zaprezentowaliśmy premierowy fragment książki Błyski. Dziś czas na kolejną odsłonę tej historii:
– Coś jest nie tak – powiedział zaniepokojony. – Mówiła, że dokąd idzie?
– Spotkać się z tobą. Dostała wiadomość i pobiegła.
– To nie była wiadomość ode mnie! – powtórzył. – Lepiej chodźmy jej poszukać.
Kwadrans później było już jasne, że Sonia Mikos nie pojawiła się na festynie z okazji święta Strzeszyńca. Nikt jej nie widział, nie wróciła po piwo, z nikim nie rozmawiała. Zaalarmowani uczestnicy imprezy ruszyli na poszukiwania, zebrawszy się w liczne grupy. Na plaży zostały matki z dziećmi i seniorzy, którzy i tak nie mogli pomóc.
– Niech się pani nie martwi, pani Wandziu, na pewno się znajdzie. – Elka trzymała za rękę matkę Soni, która obejmowała zapłakaną jedenastolatkę.
– Mamuś, gdzie Sońka?
– Zaraz wróci, skarbie. Olo ją przyprowadzi – zapewniała Wanda.
– Lubię Ola. – Sara pociągnęła nosem.
– Ja też go lubię, Sarciu. On przyprowadzi Sonię, zobaczysz. Chcesz watę cukrową?
– Niech pani siedzi, pani Wandziu, ja przyniosę – obiecała Ela. Musiała coś zrobić, żeby nie rozsadziło jej od środka.
Mężczyzna obsługujący stragan z watą cukrową podał Elce wielką chmurę na patyku, ale odmówił wzięcia pieniędzy.
– Nie będę się wzbogacał na nieszczęściu – powiedział.
Nagle za szuwarami rozległ się wrzask. Spłoszone ptaki wzbiły się ponad zarośla i uleciały na drugą stronę jeziora.
– O kurwa, to chyba Olo! – Sprzedawca zbladł i zasłonił usta dłonią. – Znaleźli ją…
Powieść Błyski kupicie na stronie internetowej Wydawnictwa Meander!
Tagi: fragment,
