Ślady. Fragment książki „Tropem mordercy. Ad patres"

Data: 2026-07-08 14:50:09 | Ten artykuł przeczytasz w 3 min. Autor: Piotr Piekarski
udostępnij Tweet

Jeden wybuch wystarczył, by zburzyć spokój miasta i życie nadkomisarz Zofii Zawadzkiej. Nieuchwytny bombiarz zdaje się przewidywać każdy ruch policji, wciągając śledczych w grę, której zasady dyktuje on. Aby zatrzymać terror, Zofia musi otworzyć dawno zamknięte akta i zadać trudne pytania własnemu ojcu. Szybko okazuje się, że w świecie starych policyjnych układów niektóre tajemnice miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego.

Jak daleko posunie się szaleniec, by wyrównać dawne rachunki? I jaką cenę przyjdzie zapłacić Zofii za odkrycie prawdy, gdy sprawa stanie się śmiertelnie osobista?

Zegar tyka, a morderca dopiero się rozkręca.

„Tropem mordecy. Ad patres" Justyny Rosiak grafika promująca książkę

Zapraszamy do przeczytania książki Justyny Rosiak Tropem mordercy. Ad patres. W ubiegłym tygodniu na naszych łamach zaprezentowaliśmy premierowy fragment książki Tropem mordercy. Ad patres. Dziś czas na kolejną odsłonę tej historii:

Zawadzka i Walter siedzieli w gabinecie nadkomisarz, analizując w milczeniu dotychczasowe tropy, gdy ciszę przerwał dzwonek telefonu. Zofia zerknęła na wyświetlacz i natychmiast wyprostowała się w fotelu.

​– To technik – rzuciła krótko i odebrała. – Słucham?

​Po drugiej stronie słuchawki usłyszała szybki, niemal radosny oddech mężczyzny.

 – Chyba mamy to logo. Zapraszam państwa z powrotem, tym razem bez algorytmów się nie obeszło.

​Kilka minut później oboje znów stali nad stanowiskiem informatyka. Na głównym monitorze widniał powiększony, mocno wykontrastowany fragment bluzy z monitoringu, a obok wyświetlono galerię grafik wyłowionych z sieci.

​– System wytypował kilka podobnych logotypów – zaczął tłumaczyć technik, wskazując kursorem na wyniki wyszukiwania. – Ale ten jeden pasuje niemal co do piksela. Kształt, pochylenie liter, wszystko się zgadza.

​Kliknął dwukrotnie w ikonę. Na ekranie rozbłysło kolorowe logo z napisem „Foodini” i charakterystyczną, stylizowaną literą „F”, która przypominała nieco kształt dymiącego talerza.

​– Firma cateringowa – mruknął Walter, mrużąc oczy. – Dieta pudełkowa.

 – To by tłumaczyło tę torbę – dodała natychmiast Zawadzka, łącząc fakty. – Wyglądał jak zwykły dostawca.

 – I to właśnie dlatego znał kod do domofonu – odezwała się Szafrańska, która w tej samej chwili przekroczyła próg pomieszczenia, słysząc ostatnie zdania. – Stały kurier to ktoś, na kogo nikt nie zwraca uwagi. Część krajobrazu.

​Zofia nie czekała na dalsze komentarze. Wyciągnęła telefon i zaczęła wybierać numer do dyżurnego.

​– Sprawdźcie mi natychmiast adres siedziby firmy „Foodini” – rzuciła stanowczo. – Ruszamy tam za pięć minut.

Książkę Tropem mordercy. Ad patres kupicie w popularnych księgarniach internetowych:

Tagi: fragment,

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Tropem mordercy. Ad patres
Justyna Rosiak 0
Okładka książki - Tropem mordercy. Ad patres

Jeden wybuch wystarczył, by zburzyć spokój miasta i życie nadkomisarz Zofii Zawadzkiej. Nieuchwytny bombiarz zdaje się przewidywać każdy ruch policji,...

Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje