Recenzja książki: Dysocjacja

Recenzuje: Danuta Awolusi

Nie tak łatwo o historię, która zaskakuje i daje się zaszufladkować. Powieść Artura Miłonia Dysocjacja to propozycja świeża i nieoczywista. Proza psychologiczna z motywami oniryzmu, przemawia do czytelnika poprzez jego własne doświadczenie.

recenzja Dysocjacja

Opisywanie fabuły jest tu dosyć trudne, bo bohater, który przemawia do nas w pierwszej osobie, sam próbuje zrozumieć, w jakiej właściwie sytuacji się znalazł i jak do tego doszło. Przebywa w szpitalu, od personelu medycznego otrzymuje niejednoznaczne wiadomości, zmaga się z lukami w pamięci. Co oczywiste, zależy mu na tym, by sobie wszystko przypomnieć. I chociaż czytelnik wraz z nim dryfuje pomiędzy wspomnieniami i wydarzeniami, całość nie jest wcale chaotyczna. Wręcz przeciwnie: sporo tu akcji, która przypomina nieco klimatem Lot nad kukułczym gniazdem, choć jest to dosyć luźne skojarzenie.

Wiele zawirowań i niepewności wyjaśnić może sam tytuł: Dysocjacja. To mechanizm obronny psychiki, chwilowe odłączenie się od świata, rozpad spójności myśli, emocji i wspomnień. Poprzez nietuzinkowo poprowadzoną narrację Artur Miłoń niejako wprowadza czytelnika w ten stan, by mógł on do pewnego stopnia identyfikować się z bohaterem. Od pierwszych więc stron stopniowo tracimy orientację, wkraczamy w narrację złożoną z fragmentów, które wydają się kruche i niepewne.

Świat przedstawiony balansuje na granicy jawy i snu. Pojawiają się przestrzenie i postaci, których znaczenie długo pozostaje niejasne. Przez większą część książki trudno mieć pewność, czy miejsce, w którym przebywa bohater, istnieje naprawdę, czy jest wytworem jego psychiki.

Sam bohater także jest postacią nieoczywistą. Jego zagubienie, lęk, frustracja i poczucie wyobcowania są bardzo subiektywne. Trudno się z nim w pełni utożsamić. Jednocześnie trudno pozostać wobec niego obojętnym. Czytelnik razem z nim próbuje zrozumieć, co się wydarzyło i kim właściwie jest. Tu pojawia się bardzo ciekawy i rzadko poruszany w literaturze motyw utraty tożsamości. Jak ważne dla nas jest to, kim jesteśmy, jak się wyrażamy, jakie pełnimy w życiu role? Co może się wydarzyć, gdy zgubimy wspomnienia?

Powieść Artura Miłonia dotyka także tematów depresji, zdrowia psychicznego i walki o przetrwanie. Nie brakuje ważnych dla człowieka emocji: miłości i tęsknoty. Myślę, że te wszystkie rozterki i rozmyślania pięknie podsumowują słowa bohatera:

Tak dłużej być nie może. Czas na zmianę, póki jest ona możliwa. Pora zaufać sobie. Działać bez strachu, z większą swobodą i szaleństwem. Nie zastanawiać się więcej nad tym, co może nastąpić. Od samego myślenia nic się nie wydarzy. Spekulacja też nic tu nie wniesie. Mam wszystko, co potrzebne – zdrowie i w miarę sprawny umysł. Niestety za często żyjemy w przyzwyczajeniach i wedle powielanych schematów. To smutne, ale życie doceniamy na łożu śmierci. Zdrowie w chorobie. Miłość dopiero po jej utracie.

Polecam ten tytuł wszystkim, którzy szukają prozy głębokiej, zaprzeczającej schematom, ale jednocześnie bardzo wciągającej.

Tagi: literatura

Kup książkę Dysocjacja

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Dysocjacja
Książka
Dysocjacja
Artur Miłoń
Reklamy