W Górach Świętokrzyskich, na Łysicy, stał kiedyś ogromny zamek. Mieszkały w nim dwie siostry, różniące się jak dzień i noc. Bogna – ciemnowłosa, zakochana w przepychu komnat, leniwa i zazdrosna. Dobrochna – urocza blondynka, przyjaźniąca się ze zwierzętami i mieszkańcami okolicznych wiosek. Pewnego dnia do zamku przybył rycerz z Kielc. Siostry chętnie go ugościły. Obie skrycie marzyły, by wybrał jedną z nich na towarzyszkę życia. Jego serce biło żywiej dla obu, w końcu jednak podjął decyzję. Żadnej z sióstr jednak nie przyniosło to szczęścia. Co takiego się stało, że na Łysicy nie ma już zamku? I jak powstało uzdrawiające źródełko Świętego Franciszka? Tego dowiecie się z pięknej legendy.
Lektura angażuje emocjonalnie. Każdy tu odnajdzie prawdy o ludzkich emocjach. Mam jednak drobne wątpliwości. Źródełko powstało z łez smutku, więc jakim cudem ma uzdrawiać? Latwiej byłoby uwierzyć, gdyby były to łzy wzruszenia lub szczęścia. Niemniej jednak legenda piękna.
dr Kalina Beluch
Lekkie, barwne jak tęcza i tak delikatne. Fruwają wesoło po całej łące, od czasu do czasu odpoczywając na którymś ze ślicznych kolorowych kwiatów. Popatrz...
Ta książka przybliża nam postać kardynała Stefana Wyszyńskiego. Dzięki jej barwnym stronom poznamy Stefka, zwykłego chłopca, który żył w trudnych...