Recenzja książki: Miłość, która budzi się w Tobie

Recenzuje: Danuta Awolusi

Miłość, która budzi się w Tobie Mirana Orszu to tomik poezji skupiony na procesie. Od pierwszego drgnienia, przez rozpad, aż po stan, który można nazwać zgodą na siebie. To opowieść o miłości – szeroko pojętej, różnej, definiowanej przez osobiste doświadczenia.

recenzja Miłość, która budzi się w Tobie

Do miłości trzeba być gotowym. Ona nie rodzi się przez drugiego człowieka, ale wynika z nas. Jak to rozumieć? Piękno poezji polega na tym, że każdy ma szansę wynieść ze słów coś unikalnego, tylko dla siebie.

Tom otwiera część zatytułowana Przebudzenie. Pojawia się tu miłość jeszcze lekka, nieoswojona. Jest spojrzenie, zapach, cisza przy stole, poranek. Wiersze są krótkie, oszczędne. Często urywają się w pół zdania. Osoba mówiąca zatrzymuje się na chwilę. Miłość pojawia się jako coś, co dopiero zaczyna być rozpoznawane. Nie przychodzi z zewnątrz, raczej daje o sobie znać od środka.

Druga część, Rozpad i cisza, zmienia ton. Pojawiają się wiersze o stracie, oddaleniu, niespełnieniu. Miłość nie znika, ale traci formę, jaką miała wcześniej. Pojawia się tęsknota, ale też zmęczenie. Cisza nie jest tu pustką, ale czymś bardzo potrzebnym. Staje się rozmową, mostem, przestrzenią, w której coś się domyka. W wielu tekstach powraca motyw uczenia się. Nie tęsknić. Nie wracać. Nie wołać. Myślę, że to bliskie doświadczenie dla wielu ludzi.

Część trzecia, Świadoma miłość, przynosi kolejną zmianę perspektywy. Miłość dojrzewa. Nie potrzebuje potwierdzeń czy wielkich deklaracji. Jest obecna w codzienności, w dotyku, w obecności. Ważnym motywem staje się relacja z sobą. Wiersze mówią o odzyskiwaniu głosu, ciała, granic. Miłość nie polega już na zatrzymywaniu. Pozwala odejść. Pozwala zostać.

Ostatnia część tomu, Budzenie się w sobie, przesuwa ciężar jeszcze wyraźniej. Miłość nie jest już zależna od drugiej osoby. Nie potrzebuje wzajemności. Jest doświadczeniem wewnętrznym, związanym z ciszą, światłem, uważnością. Pojawia się też wyraźny wymiar duchowy. Bóg, modlitwa, wdzięczność. Te wątki nie dominują, ale dopełniają całość. Wpisują się w opowieść o zgodzie na siebie i na to, co jest.

Ten tomik nie mówi o relacjach romantycznych, związkach, kobiecie i mężczyźnie. To raczej zapis drogi od relacji ku sobie. Od potrzeby bycia widzianą do momentu, w którym wystarcza samo bycie. Poezja Orszu jest oszczędna, oparta na wrażliwości, krótkim obrazie, geście. Wymaga uważnego czytania, smakowania słowa. Im głębiej wchodzimy w sens tych słów, tym bardziej odsłania się jakaś prawda. Jaka dokładnie? To już kwestia indywidualna.

Miłość, która budzi się w Tobie to tomik dla tych, którzy szukają języka uczuć w nieoczywistym sensie. To bardzo współczesna opowieść o byciu sobą i o niezbędnej uważności. Polecam!

Tagi: poezja

Kup książkę Miłość, która budzi się w Tobie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Miłość, która budzi się w Tobie
Autor
Reklamy