Dlaczego warto?
REJESTRACJA
LOGOWANIE
KSIĄŻKI
Nowości
Zapowiedzi
Patronujemy
Autorzy
Cykle
Streszczenia
Wydawnictwa
FILMY
Nowości
Zapowiedzi
SERIALE
Wszystkie
Popularne
Seriale obyczajowe
Seriale tureckie
Telenowele
Seriale komediowe
Seriale kryminalne
Reality show
Programy rozrywkowe
NEWSY
Wszystkie
O tym się mówi
Filmy i seriale
Konkursy i nagrody literackie
Fragmenty książek
Promocje i wyprzedaże
Telewizja
Wydarzenia
RECENZJE
Wszystkie
Biografie, wspomnienia
Dla dzieci
Dla młodzieży
Dydaktyka
Fantasy, science fiction
Historyczne
Horror
Komiksy
Kryminał, sensacja, thriller
Kuchnia
Literatura faktu, reportaż
Literatura piękna
Medycyna i zdrowie
Obyczajowe
Pedagogika
Podróżnicze
Poezja
Popularnonaukowe
Poradniki
Przygodowe
Psychologia
Romans
Sport
Wiedza ezoteryczna
Young Adult
Zarządzanie i marketing
PUBLICYSTYKA
Wszystkie
Popularne
Wywiady
Recenzje filmów i seriali
Sylwetki twórców
Analiza
Esej
Felieton
Komentarz
Kurs pisania
Jak pisać wiersze?
Recenzje gier planszowych
Relacja
CYTATY
Wszystkie
O Życiu
O miłości
O kobietach
Złe
O ludziach
RANKING
SPOŁECZNOŚĆ
Wiersze
Opowiadania
Forum
Konkursy
Granice TV
Wymieniaj punkty na książki
Zdjęcia użytkowników
Wyzwania czytelnicze
Ranking użytkowników
BIBLIOTECZKA
granice.pl
Cytaty
Cytat autora Weronika Gogola
Cytat
Lubiłam bawić się z synami kolegów Taty, włazić z nimi na drzewa i pluć kulkami ze śliny.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
natura
0
Więcej cytatów od tego autora
Maria ma bezdech. Tak to się nazywa. Bezdech. Ale wujek Właduś mówi na to: mary. Na to, co się dzieje w nocy. Kiedy ktoś dziwny siada na tobie i nie możesz oddychać ani ruszyć nogami i rękami. To są mary. Wujek Właduś mówi, że mary mają tłuste włosy. Ale ja ich nigdy nie widziałam. Ale czułam.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
bezdech,
strach
0
Nie wiedziałam dokładnie, co to jest seks, wiedziałam, że czerwone paznokcie są seksowne i że seks z pewnością ma coś wspólnego z ochroną ze skrzydełkami i orgazmem, ale o ile opony byłam w stanie sobie wyobrazić, o tyle seksu i orgazmu już nie.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
0
Żaneta była już prawie dorosła. Chodziła do pierwszej klasy. Znała się na wielu rzeczach, o których ja nie miałam pojęcia. No i miała korektor. Ciągle coś pisała w zeszycie w linie i zmazywała korektorem.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
dzieci,
nauka,
praca
0
Wujek Zdzisek z wujkiem Grześkiem i panem Howańcem zaczęli pić na ławeczce przed sklepem. Wtedy pili EB.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
życie,
ludzie,
praca
0
Najgorsze było, kiedy przyjeżdżali goście. Goście mieli to do siebie, że najczęściej przyjeżdżali w sobotę, wtedy, kiedy było wielkie sprzątanie i Mama nie miała czasu nawet przygotować galaretki, ale bywało też tak, ze przyjeżdżali w niedzielę.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
czas
0
Krowy to bardzo kochane stworzenia. Kiedy byłam jeszcze bardzo mała, Tata sadzał mnie na grzbiet czarnej krowy u wujka Karasia i śmiał się, że jestem kowbojem.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
miłość
0
Bardzo lubiłyśmy bawić się w pogrzeby i w komunię świętą. Najczęściej byłam księdzem. Nawet mój stary kuzyn, który był już w ósmej klasie, bawił się z nami, klękał przede mną, a ja błogosławiłam go patykiem.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
dzieci,
ZABAWA,
religia
0
W Olszynach nocna muzyka zmienia się, ale nie za często. Przez cały rok koncertują psy. Coś do siebie mówią. Czasami wyją, czasem szczekają. Od domu do domu.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
czas
0
Pewnie każdego roku, o tej samej porze, jacyś chłopcy wpadają na pomysł dmuchania w żaby słomką.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
samotność
0
Musieliśmy wietrzyć klasę, bo wszyscy śmierdzieliśmy pożarem. To dziwny zapach. Ani lepki, ani suchy. Ale bardzo mocny. Ale zapachy też kiedyś wietrzeją.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
zapach,
klasa,
pożar
0
Wszystkie cytaty tego autora
REKLAMA
Więcej cytatów z tej książki
Maria ma bezdech. Tak to się nazywa. Bezdech. Ale wujek Właduś mówi na to: mary. Na to, co się dzieje w nocy. Kiedy ktoś dziwny siada na tobie i nie możesz oddychać ani ruszyć nogami i rękami. To są mary. Wujek Właduś mówi, że mary mają tłuste włosy. Ale ja ich nigdy nie widziałam. Ale czułam.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
bezdech,
strach
0
Nie wiedziałam dokładnie, co to jest seks, wiedziałam, że czerwone paznokcie są seksowne i że seks z pewnością ma coś wspólnego z ochroną ze skrzydełkami i orgazmem, ale o ile opony byłam w stanie sobie wyobrazić, o tyle seksu i orgazmu już nie.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
0
Żaneta była już prawie dorosła. Chodziła do pierwszej klasy. Znała się na wielu rzeczach, o których ja nie miałam pojęcia. No i miała korektor. Ciągle coś pisała w zeszycie w linie i zmazywała korektorem.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
dzieci,
nauka,
praca
0
Wujek Zdzisek z wujkiem Grześkiem i panem Howańcem zaczęli pić na ławeczce przed sklepem. Wtedy pili EB.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
życie,
ludzie,
praca
0
Najgorsze było, kiedy przyjeżdżali goście. Goście mieli to do siebie, że najczęściej przyjeżdżali w sobotę, wtedy, kiedy było wielkie sprzątanie i Mama nie miała czasu nawet przygotować galaretki, ale bywało też tak, ze przyjeżdżali w niedzielę.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
czas
0
Krowy to bardzo kochane stworzenia. Kiedy byłam jeszcze bardzo mała, Tata sadzał mnie na grzbiet czarnej krowy u wujka Karasia i śmiał się, że jestem kowbojem.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
miłość
0
Bardzo lubiłyśmy bawić się w pogrzeby i w komunię świętą. Najczęściej byłam księdzem. Nawet mój stary kuzyn, który był już w ósmej klasie, bawił się z nami, klękał przede mną, a ja błogosławiłam go patykiem.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
dzieci,
ZABAWA,
religia
0
W Olszynach nocna muzyka zmienia się, ale nie za często. Przez cały rok koncertują psy. Coś do siebie mówią. Czasami wyją, czasem szczekają. Od domu do domu.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
czas
0
Pewnie każdego roku, o tej samej porze, jacyś chłopcy wpadają na pomysł dmuchania w żaby słomką.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
samotność
0
Musieliśmy wietrzyć klasę, bo wszyscy śmierdzieliśmy pożarem. To dziwny zapach. Ani lepki, ani suchy. Ale bardzo mocny. Ale zapachy też kiedyś wietrzeją.
Autor:
Weronika Gogola
Książka:
Po trochu
Tagi:
zapach,
klasa,
pożar
0
Wszystkie cytaty z tej książki
+ Dodaj nowy cytat
Książka
Po trochu
Weronika Gogola
Wszystkie cytaty z tej książki
Autor
Weronika Gogola
Wszystkie cytaty tego autora
Reklamy
Lubiłam bawić się z synami kolegów Taty, włazić z nimi na drzewa i pluć kulkami ze śliny.
Książka: Po trochu
Tagi: natura