Maria ma bezdech. Tak to się nazywa. Bezdech. Ale wujek Właduś mówi na to: mary. Na to, co się dzieje w nocy. Kiedy ktoś dziwny siada na tobie i nie możesz oddychać ani ruszyć nogami i rękami. To są mary. Wujek Właduś mówi, że mary mają tłuste włosy. Ale ja ich nigdy nie widziałam. Ale czułam.
Maria ma bezdech. Tak to się nazywa. Bezdech. Ale wujek Właduś mówi na to: mary. Na to, co się dzieje w nocy. Kiedy ktoś dziwny siada na tobie i nie możesz oddychać ani ruszyć nogami i rękami. To są mary. Wujek Właduś mówi, że mary mają tłuste włosy. Ale ja ich nigdy nie widziałam. Ale czułam.
Książka: Po trochu
Tagi: bezdech, strach