Stał się toksyczny - już nie tylko dla otoczenia. Cuchnął, gnił żywcem. Zamknięty w czterech ścianach kartonowej pustelni, poddawał się wewnętrznym dialogom - sukcesywnie popadając w obłęd. Konał śmiercią niemrawej muchy uwięzionej na parapecie między szybą a firaną.
Stał się toksyczny - już nie tylko dla otoczenia. Cuchnął, gnił żywcem. Zamknięty w czterech ścianach kartonowej pustelni, poddawał się wewnętrznym dialogom - sukcesywnie popadając w obłęd. Konał śmiercią niemrawej muchy uwięzionej na parapecie między szybą a firaną.
Książka: Głęboko pod powierzchnią
Tagi: smierc