Jeśli założymy, że morderca nie jest psychopatą, który pozbawia życia dla samej chęci zabijania i nie jest mu wszystko jedno, na kogo trafi, to trzeba przyjąć, że wykorzystał moment, kiedy Siennicki robił zamieszanie, i wtedy dodał cykuty do napitku Agnieszki.
Jeśli założymy, że morderca nie jest psychopatą, który pozbawia życia dla samej chęci zabijania i nie jest mu wszystko jedno, na kogo trafi, to trzeba przyjąć, że wykorzystał moment, kiedy Siennicki robił zamieszanie, i wtedy dodał cykuty do napitku Agnieszki.
Książka: Zabójczy kulig
Tagi: życie