Kierownik pobladł, przeczesując w pamięci wszystkie swoje grzechy przeciw Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Trochę tego było: paliwo, nawozy, mięso, mleko. Brał, co się dało, i nie był w tym odosobniony.
Kierownik pobladł, przeczesując w pamięci wszystkie swoje grzechy przeciw Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Trochę tego było: paliwo, nawozy, mięso, mleko. Brał, co się dało, i nie był w tym odosobniony.
Książka: Demony Babiej Góry
Tagi: grzechy, prawda, ludzie