Stanęła na Hali Krupowej i spojrzała w stronę wyłaniającego się zza mgły słońca. Jego promienie dawały okruch nadziei. Przynajmniej tak mówiła jej terapeutka.
Stanęła na Hali Krupowej i spojrzała w stronę wyłaniającego się zza mgły słońca. Jego promienie dawały okruch nadziei. Przynajmniej tak mówiła jej terapeutka.
Książka: Polowanie na Babiej Górze
Tagi: stanęła na Hali Krupowej, spojrzała w stronę, jego promienie, dawały okruch nadziei, przynajmniej tak mówiła, terapeutka, nadzieja, natura, czas