Warmińskie krzywdy kumulują się i skraplają w ojcu jak w alembiku. Jakim tam alembiku - po prostu w zwykłym ludzkim garnku, w którym się gotowało przez osiemdziesiąt lat!
Warmińskie krzywdy kumulują się i skraplają w ojcu jak w alembiku. Jakim tam alembiku - po prostu w zwykłym ludzkim garnku, w którym się gotowało przez osiemdziesiąt lat!
Książka: Król Warmii i Saturna
Tagi: krzywda, czlowiek, czas