Pogłaskałam Grażynę między uszami i po brzuszku, a potem wstałam, otarłam resztki łez resztkami sukienki i zjechałam po srebrnej zjeżdżalni. Wylądowałam dupą w piachu, ale kto by się tym martwił.
Pogłaskałam Grażynę między uszami i po brzuszku, a potem wstałam, otarłam resztki łez resztkami sukienki i zjechałam po srebrnej zjeżdżalni. Wylądowałam dupą w piachu, ale kto by się tym martwił.
Książka: Do Jasnej Anielki. Balkony i demony
Tagi: Grażyna, między uszami, po brzuszku, otarłam resztki łez, resztki sukienki, srebrna zjeżdżalnia, dupą w piachu, kto by sie tym martwił, strach