Przechodząc między drzewami, próbował zorientować się, jaki dystans dzieli ich od ogniska i którędy najlepiej będzie wrócić. Nie wydawało mu się, żeby odeszli dalej niż kilkaset metrów, ale las wyglądał tutaj zupełnie inaczej. Zdecydowanie mniej przyjaźnie.
Przechodząc między drzewami, próbował zorientować się, jaki dystans dzieli ich od ogniska i którędy najlepiej będzie wrócić. Nie wydawało mu się, żeby odeszli dalej niż kilkaset metrów, ale las wyglądał tutaj zupełnie inaczej. Zdecydowanie mniej przyjaźnie.
Książka: Czarne ptaki
Tagi: natura, natura