- Pasujesz do swojego konia - palnęłam rozpaczliwie, byle tylko zmienić temat. Od razu pożałowałam swoich słów. A jednak istnieją granice poniżenia, których jeszcze nie przekroczyłam. - Słucham? - zdziwił się. - Chodzi mi o to, że obaj jesteście potężni - brnęłam dalej. - Dobrze, przyjmę to jako komplement.
-Ja zakochana? To jak krytyk kulinarny pozbawiony kubków smakowych albo malarz nierozróżniający kolorów. Jak... -Pływanie nago w samotności.
(…) ignoruj go, gdy robi dużo hałasu, ale zapamiętaj i gdy nadarzy się okazja, odpłać pięknym za nadobne. Ale nie teraz, gdy ma przewagę. (…) nie podejmuj walki, kiedy wiesz, że z pewnością przegrasz. Ale nigdy nie pozwól, żeby komuś, kto cię znieważył, uszło to na sucho. Czekaj na stosowny moment i oddaj, kiedy znajdziesz się w dużo lepszej sytuacji, nawet jeżeli nie pragniesz odwetu.
"Nie oceniałbym cię, bo miłość nie ocenia. Miłość jest po to, by trwać."
Ani się obejrzę, jak dobijętrzydziestki. I czym będę mógł się pochwalić? Mieszkam zewspółlokatorem, nie mam dziewczyny i spotykam się z kobietą,która ma męża i dziecko. Kiedy się rozstaniemy, ty będzieszmogła skupić się na nim, a ja? Zostanę z niczym. Muszę żyćwłasnym życiem. Bez ciebie