Misiek mnie rzuci. I już. Chabeta zdechła. Mam ja jeszcze chłostać batem? Lidce na takie słowa szczęka opadła wprost na panele.
- Bo odchudzać się trzeba z głową, a nie zdychać z głodu kilka dni z rzędu, a potem się rzucić na golonkę jak szczerbaty na suchary. Fakt.
W parku było ziemi pod dostatkiem. Lidka mogła się pod nią spokojnie zapaść.
Książka: Dama ciężkich obyczajów