Okładka książki - Akademia Ciemnogrodzka

Akademia Ciemnogrodzka


Ocena: 5 (3 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Piąta zasada Regulaminu: PRZEŻYJ.

Liwia poprzysięgła zemstę za śmierć ojca. Jedyny ślad mordercy prowadzi ją do Akademii Ciemnogrodzkiej – owianej złą sławą szkoły, w której nic nie jest tym, na co wygląda i gdzie niebezpieczeństwo czai się za każdym rogiem.

Aby odkryć prawdę, Liwia musi wejść do świata intryg, rywalizacji i sekretów. W miejscu, gdzie przyjaciele mogą okazać się wrogami, walka o ujawnienie tajemnic może kosztować Liwię nie tylko życie… ale i obie dusze.

Informacje dodatkowe o Akademia Ciemnogrodzka:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-11-03
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788397173392
Liczba stron: 344
Język oryginału: polski

Tagi: darkacademia akademia AkademiaMrocznychZaklęć poszukiwania zabójcy magia Smoki osoby zmiennokształtne akcja i przygoda fantastykapolska literatura fantasy fantastyka

więcej

Kup książkę Akademia Ciemnogrodzka

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Akademia Ciemnogrodzka - opinie o książce

Avatar użytkownika - bookagie
bookagie
Przeczytane:2025-12-31, Ocena: 4, Przeczytałem, fantasy, romantasy, współpraca,

"Akademia Ciemnogrodzka" autorstwa Barbary S. Maciejczyk to debiut, który łączy w sobie motyw dark akademia i rodzimą słowiańską mitologię, co jak dla mnie stanowi zazwyczaj świetne połączenie. Tutaj szkolne życie zespolone zostało z walką o przetrwanie, a do tego z rozwiązaniem zagadki tajemniczej zbrodni, które okaże się nie mniejszym wyzwaniem.

 

Liwia przybywa do Akademii Ciemnogrodzkiej, idąc po tropach, aby odnaleźć mordercę swojego ojca. Cała ta sytuacja jest jak rozdrapywanie rany i traumatycznych wspomnień. Z drugiej jednak strony coś, co miało tylko jeden cel, przeistoczyło się w niezwykłą przygodę i pozwoliło na nawiązanie różnych znajomości. To, co Liwia skrzętnie ukrywa, to jej prawdziwa natura, która dla mnie była absolutnie cudowną niespodzianką 😊. Znakomitym zabiegiem według mnie było dodanie elementu Lumi - drugiej duszy bohaterki.

 

Moją ulubioną relacją w książce jest zdecydowanie ta między Liwią i Lumi, oparta na ich symbiozie, która chociaż jest tylko magicznym dodatkiem, dodaje ogromnego uroku.

Wątek romantyczny podobał mi się, ponieważ nie był oczywisty. Chociaż nie mamy tutaj typowego slow burnu, to plot twisty, jakie serwuje autorka, zdecydowanie mogą przypaść do gustu.

 

Dynamika jest duża, tak naprawdę nie ma chwili na nudę. Bardzo podobało mi się przeplatanie wątków sensacyjnych z akademicką codziennością i zajęciami. W pamięci zapadła mi scena pojedynku na rozpoznawanie ziół i różne wstawki związane ze słowiańską mitologią, którą bardzo lubię. Dodatkowo pomieszanie znanych z różnych stron świata ras było zdecydowanie wartością dodaną.

 

"Akademia Ciemnogrodzka" to solidnie napisana powieść romantasy, która broni się pomysłem na fabułę, jaki zaproponowała autorka, chociaż muszę przyznać, że wątek miłosny nie intrygował mnie tak bardzo jak pozostała sfera. Jeżeli lubicie smoki tak jak ja, sięgajcie śmiało po tę pozycję.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Alexia_Berg
Alexia_Berg
Przeczytane:2025-12-17, Ocena: 5, Przeczytałam, Vandom, Mam,

Po ?Akademię Ciemnogrodzką? sięgałam z czystej ciekawości, ale z konkretnym nastawieniem. Posty na social mediach obiecywały klimat dark akademii osadzonej w spolszczonym Hogwardzie. I jakby nie Tatry, szczerze mówiąc, nie byłabym stuprocentowo przekonana, czy enklawa Ciemnogrodzkiej mieści się w Polsce, ale też nie doskwierał mi z tego powodu niedosyt.

 

Jednego jestem pewna. W Akademii dostałam misz-masz wszystkiego. I to nie tak, że jak mamy wszystko, kończymy z niczym, a już z pewnością nie tak jest w przypadku tegoż miejsca. Już na starcie dowiadujemy się o przyjaznym regulaminie, którego jeden z punktów przeszedł niemal do historii: ,,5. Przeżyj", co w otoczeniu magicznych istot toczących ze sobą walki wcale nie jest proste. Do tego dochodzą szkolne zajęcia, niebezpieczne wyprawy i starcia z potworami, których obecności nie przewidzieli nawet nauczyciele. Mało? To mamy jeszcze groźnego mordercę czającego się w murach szkoły o nieznanej nikomu tożsamości.

 

Liwia Dracca, bo to z nią przekraczamy bramy Akademii Ciemnogrodzkiej, przybyła tam w jednym celu - znaleźć zabójcę ojca. Nic prostszego, prawda? Nie przewidziała tylko, że sprawa jest skomplikowana, uczniowie nie zawsze są tacy, jacy mogliby się wydawać, nauczyciele mają swoje sekrety, a jej moc wciąż nie osiągnęła pełni.

 

W murach Akademii dzieje się wiele. Liwia szybko musi walczyć o życie, a przynajmniej o dobre samopoczucie. Szczęśliwie błyskawicznie znajduje sojuszniczkę, Dalię, która dodatkowo okazuje się jej nową współlokatorką. I szczerze? Relacja jest niesamowicie podobna do serialowej przyjaźni Wednesday z jej barwną przyjaciółką. Wiła jest charyzmatyczna, wesoła, optymistyczna, zdaje się otwarta na kontakty z innymi, zwłaszcza z przedstawicielami płci przeciwnej, ale bywa groźna, gdy ujawni swoją prawdziwą naturę. Liwia to jej przeciwieństwo, choć odwagą, poświęceniem i błyskotliwością łatwo zjednuje sobie innych.

 

Akademia Ciemnogrodzka to więcej niż miejsce pełne magii. Ponieważ z Liwią lądujemy na szóstym roku nauki, otaczają nas nabuzowani hormonami nastolatkowie, którym w głowie nieco więcej niż pstro. Wszyscy starają się przetrwać, a na zawiązywaniu sojuszów się nie kończy. Hormony buzują i czasem znajdują ujście podczas schadzek, czasem w całuśnej budce na festynie lub podczas tajnych imprez, gdzie szczytem marzeń jest uniknąć warującego na szkolnych korytarzach nauczyciela.

 

Autorka nie poskąpiła emocji. Podczas tej historii doświadczamy momentów smutku, konsternacji, zdenerwowania, ale też radości. Co bardziej spostrzegawczy zostają też wystawieni na próbę, bo książka w dużym stopniu bazuje na zmysłach. Mamy solidne opisy działające na wyobraźnię wzrokową, ale również rozłożone na czynniki pierwsze zapachy, jakie albo przyjemnie się wdycha, albo wszystkie włoski na ciele stawiają dęba. I tu można się wykazać w snuciu spiskowych teorii, bo Liwia dość niedomyślną osobą jest, choć wiedzy jej nie brak, ale ewidentnie wychodzi wychowanie głęboko w górach i z dala od ludzi.

 

Śmierć ojca Liwii to katalizator, ale o tym dowiadujemy się z czasem. Wyzwala ona jednak w bohaterce decyzję, by dołączyć do Akademii, mimo wewnętrznych oporów, ale - jak okazuje się z czasem - to nie od niej rozpoczyna się historia. Tajemniczy morderca na ojca Liwii czaił się już wcześniej, lecz dlaczego? Na to pytanie odpowiecie sobie sami, czytając.

 

Z technicznych kwestii wspomnieć należy, że książka jest pisana narracją pierwszoosobową i oczami Liwii. Widzimy, słyszymy, czujemy i myślimy to co ona. Ponadto autorka zaserwowała nam piękne opisy akademii i nie tylko, a dodatkowo wplotła w historię ciekawe słownictwo, które z racji oczytania bohaterki jest tu jak najbardziej na miejscu. Liwia bowiem posiada ogromną wiedzę książkową, aczkolwiek ta nie do końca przekłada się na jej życie. Sporadycznie zawiodła korekta, ale to pojedyncze przypadki i być może dlatego rzucają się w oczy.

 

Osobiście zachęcam do lektury Akademii Ciemnogrodzkiej. Spokojnie sięgnąć po nią mogą również młodsi czytelnicy, ale starsi również odnajdą się w murach uczelni. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - ahywka
ahywka
Przeczytane:2025-11-01, Ocena: 6, Przeczytałem,
Dark Academia w słowiańskim klimacie? Mówisz i masz! Basia wychodzi czytelnikowi naprzeciw z epicką opowieścią o szkole dla magicznych, w której znajdziemy mieszankę przeróżnych istot z różnych folklorów, ale jednak osadzoną na naszym rodzimym gruncie.  Liwia myślała, że nigdy nie chciała pójść do Akademii Ciemnogrodzkiej. Całą wiedzę jakiej potrzebowała mogła uzyskać od swoich rodziców. Jednakże wszystko się zmieniło gdy pewnego dnia jej ojciec został zamordowany, a jedynym śladem na miejscu zbrodni był skrawek szaty z logo Akademii Ciemnogrodzkiej. Dziewczyna zmienia zdanie i rozpoczyna naukę w tej renomowanej placówce. Będzie musiała znaleźć nie tylko sprawcę, ale też sojuszników, którzy pomogą jej się wpasować oraz odnaleźć w nowych warunkach. Nie zabraknie rywalizacji, budowania więzi, humoru i dreszczyku emocji. Znajdzie się też jeden czy dwóch przystojniaków  oraz mniej i bardziej lubiani nauczyciele. No i wisienka na torcie dla słowiańskich fanów: w Akademii Ciemnogrodzkiej jednym z obowiązkowych przedmiotów jest staro-cerkiewno-słowiański! Czy odażysz się przekroczyć bramy Akademii Ciemnogrodzkiej i towarzyszyć Liwii w tej przygodzie?  Basia stworzyła w tej powieści niesamowity klimat. Myślę, że coś dla siebie znajdą tutaj zarówno fani Harrego Pottera, Wednesday, smoków, jak i szeroko rozumianych fantastycznych istot. Na szczególna uwagę zasługuje w tej książce strona językowa. Ona jest po prostu dobrze napisana! Autorka tworząc świat, opisuje go w tak plastyczny sposób, że w wyobraźni czytelnika od razu powastają gotowe obrazy. Fabuła jest prowadzona bardzo płynnie i gładko, a miejsca walk i ostatecznie punkt kulminacyjny są budowane z dbałością o szczegóły oraz odpowiednie stopniowanie napięcia. Bohaterowie są często niejednoznaczni i zdecydowanie budzą u czytelnika reakcje. Można ich lubić lub nie, ale nie da się przejść obok nich obojętnie. Prawdę mówiąc, już za nimi trochę tęsknię. Pozostaje mi czekać z niecierpliwością na kolejne przygody Liwii i spółki! 
Współpraca patronacka z wydawnictwem Vandom.

 

Link do opinii
Reklamy