Autoportret z Lisiczką

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Mała Kurka
Data wydania: 2013-04-24
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-62745-10-4
Liczba stron: 431

Ocena: 5 (4 głosów)

„Autoportret z Lisiczką" to labiryntowy dialog między Martą Fox a Martą Lisiczką, którego motywem przewodnim kreacja autorska. Zbliżanie się fikcji i rzeczywistości. Jest jak kolaż, składa się z różnych elementów ujętych w ramy subtelnej kompozycji. Każdy jest niezbędny, każdy na właściwym miejscu.

Rozdział o Zofii Chądzyńskiej sąsiaduje z pisaniem o spotkaniach autorskich. Refleksje na temat poglądów Oriany Fallaci z rozmową z wnukiem. Opowiadanie z wierszem. Książka skłania do poszukiwań literackich. Do odkrycia na nowo fam, nadziei i kronopiów, labiryntu Borgesa i radości bycia Czytelnikiem.

Kup książkę Autoportret z Lisiczką

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - slk
slk
Przeczytane:2013-04-20, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2013, Mam, Moje ebooki,
Łatwiej określić, o czym opowiada Marta Fox w swej najnowszej książce - Autoportret z lisiczką niż dokonać rzetelnej jej oceny. Łatwiej tu o wyliczenia niż o wartościowanie. Autoportret z lisiczką to bowiem bardzo osobista opowieść o pisaniu i pisarce. O jej rodzinie i przyjaciołach. To także z całą pewnością książka nienaganna warsztatowo. Jest w nowej książce Marty Fox wiele o pisaniu i spotkaniach z czytelnikami. Jest również o czytaniu, o bibliofilskich poszukiwaniach i literackich fascynacjach. O Cortazarze i literaturze iberoamerykańskiej. O związkach literatury z rzeczywistością. O poezji, erotyce i literaturze kobiecej. O kuchni. Teatrze. Wreszcie - o ludziach, którzy są dla Marty Fox całym światem. Tak, przede wszystkim Autoportret z lisiczką to pisarskie credo Marty Fox. To jej inspiracje i zasady. To sens jej twórczości. To zmaganie się z materią i ideą. To swego rodzaju autobiografia intelektualna, choć autorka zapewne takie określenie uznałaby za zbyt górnolotne. Bo Autoportret z lisiczką to także lektury autorki Wszystkiego, co niemożliwe. To "jej" książki i "jej" pisarze. To słowa, które utkwiły jej głęboko w pamięci, zdania, frazy, cechy charakterystyczne stylu. Po trzecie: Autoportret z lisiczką to poezja. Fox potrafi pisać poruszające wiersze - i o cudzych wierszach autorka pisać potrafi również. Zawarła w swojej ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Autoportret z Lisiczką

Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2013-07-09, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2013, Mam,
"Autoportret z Lisiczką" to osobista książka o pisaniu i pisarskim życiu, jak również o radości bycia czytelnikiem. To książka o tatrze, bibliotekach, ludziach których autorka spotyka, rodzinie, znajomych, podróżach, o sytuacjach codziennych i niecodziennych... Moją największą uwagę przykuły fascynacje literackie pisarki. Marta Fox nie ucieka przed aktualnymi kwestiami: pisze o Orianie Falacci i jej poglądach, przedstawia postać Andrzeja Samsona, którego recenzja promowała jej książkę "Coraz mniej milczenia". Autorka na łamach tej książki pokazała swoją wrażliwość czytelniczki i pisarki, sposób patrzenia na świat - zmysłowość i ciekawość drugiego człowieka, zarówno z jego marnością jak i bogactwem. Marta Fox pisze: "Są w Autoportrecie ,,chwile istnienia", jak powiedziałaby Virginia Woolf, ułożone z dawnych zapisków tak, by składały się na jedną opowieść z życia pisarki, która nie tylko pisze, ale i czyta, nie tylko czyta, ale i celebruje codzienność, zmagając się z jej krętymi ścieżkami. Niektóre zapiski publikowałam we fragmentach na blogu, inne skrywałam w dzienniku lektur, dzienniku spotkań autorskich. Ileż można mieć dzienników? Dziennik w dzienniku, jak ruska baba w ruskiej, z większej wyłania się mniejsza, z mniejszej jeszcze mniejsza. Nie jest to jednak opowieść o szkatułkowej budowie. Nie jest żadnym z gatunków, choć z wielu ma po trochu. To moje silva rerum i cicer cum caule. To tylko mój pokruszony świat, który próbuję ogarnąć, zlepić w całość. Kto mnie odnajdzie w gmatwaninie linii? Czy będzie zmierzał ze mną do końca, który może stać się wyjściem? Czy przeciwnie, spróbuje wejść głęboko i pozostać, by w gmatwaninie linii zobaczyć moją lisią twarz? Czy to możliwe, że aż tyle przeżyłam? Ile zataiłam? Ile przeinaczyłam, podkolorowałam, by pokazać siebie w dobrym świetle? Mam nadzieję, że w labiryncie słów, wydarzeń, obrazów i książek mój Czytelnik odkryje coś, co zasłuży na jego pamięć". Zatem myślę, że ten fragment najlepiej oddaje to, o czym jest ta książka.
Link do opinii
Do pewnego czasu Martę Fox kojarzyłam tylko jako pisarkę książek o młodzieży i jej problemach, a ostatnio miałam okazję poznać ją lepiej w czasie dyskusji na portalu. Jednak tym razem, poprzez "Autoportret z Lisiczką", poznałam autorkę na nowo. Pani Marta odkrywa siebie, swoją przeszłość, upodobania, słabości w tym zbiorze esejów, wierszy, opowiadań i rozmów z wnuczkiem Pawciem. Jednocześnie nadal ma się niezwykłe wrażenie, że to jeszcze nie koniec, że nie dowiedzieliśmy się wszystkiego i raczej nie dowiemy się więcej o tytułowej Lisiczce. Nie jest to lektura "na raz" czy na zły humor, tylko taka, przy której potrzeba skupienia i refleksji. Ja czasem wprost nie mogłam się oderwać od książki, mówiąc sobie "jeszcze tylko jeden rozdział", a i tak kończyło się co najmniej na trzech :) Najbardziej podziwiam zdolność pani Marty do pisania o rzeczach ważnych bez zanudzania czytelnika; wprost przeciwnie - do interesowania go obiektami rozważań. Polecam gorąco!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Shi4
Shi4
Przeczytane:2013-07-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 (190) książek w 2013, Obyczajowe, Mam,
Książka nie jest zwykłą autobiografią. To bardziej taki zlepek wspomnień i przemyśleń autorki. Znajdziemy tu skrawki świata sztuki: pisarzy, aktorów, upodobań czytelniczych Marty Fox, jej przeróżnych pogladów na życie. Opisane zostały zarówno wydarzenia błache, humorystyczne dotyczące np. dzieciństwa jej corek, czy podróży po Polsce i swiecie, jak też poważne tamaty, jak wychowanie seksualne młodzieży, problemy molestowanych nastolatków. To wszystko przeplatane jest króciutkimi zabawnymi wstawkami z życia jej wnuka Pawcia. Ksiażka nie należy jednak do lektury prostej. Wczytując sie w każdy rozdział zostajemy skłaniani do refleksji i głębszych przemysleń. Mnie zastanowił rozdział dotyczący Oriany Fallachi i muzułmanizmu. Zdecydowanie, chociaż książka wielce wciągajaca, jednak nie polecałabym jej na letnie plażowe czytanie. Raczej w spokoju, zaciuszu pokoju, wieczorkiem, by przed zaśnieńciem móc się zastanowić, przemyśleć co sie przeczytało.
Link do opinii

Zbiór myśli o procesie tworzenia, o inspirujących walorach cudzej twórczości, napotykanych trudnościach. Imponująca bibliografia. Układ treści ma charakter problemowy, nie chronologiczny. Mnie szczególnie ujęły wątki odnoszące się do rodziny.

Link do opinii
Avatar użytkownika - rena-56-56
rena-56-56
Przeczytane:2013-04-24, Chcę przeczytać,
Inne książki autora
Ten pierwszy raz w Ornecie
Marta Fox0
Okładka ksiązki - Ten pierwszy raz w Ornecie

Nawet Marta nie wie, dlaczego przestała fotografować drzewa i kwiaty, a skupiła się na wilgotnych i zapuszczonych bramach, wypełniających ulice miast...

Po nitkach babiego lata
Marta Fox0
Okładka ksiązki - Po nitkach babiego lata

Podobno wszystkie osiągnięcia techniki są bezduszne. Zatem skąd tyle uczucia w listach elektronicznych wymienianych między Dorotą a Rafałem? Fale miłości...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Manhattan Babilon
Lech Majewski
Manhattan Babilon
Nigdy nie będziesz mną
Anna M. Brengos;
Nigdy nie będziesz mną
Orangeboy. Masz u nas dług
Patrice Lawrence
Orangeboy. Masz u nas dług
Mały manipulator
Bartosz Sztybor;
Mały manipulator
Westerplatte
Jacek Komuda
Westerplatte
Harem
Alex Vastatrix, Waldemar Bednaruk
Harem
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Jolanta Berezowska, Małgorzata Berezowska
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Pokaż wszystkie recenzje