Batman ma dużo na głowie. Nightwing, Batgirl, Red Hood, Orphan, Spoiler, kilku Robinów... Bruce Wayne nie może narzekać na brak dzieci - biologicznych i nie tylko. A teraz, gdy do rodziny dołącza Duke Thomas, nowy samozwańczy pogromca zbrodni używający pseudonimu Signal, w rezydencji Wayne'ów robi się naprawdę tłoczno. Poznaj szalone, chwytające za serce przygody ludzi, którzy pokazują, czym tak naprawdę jest rodzina. Napisany przez CRC Payne i zilustrowany przez Starbite album zawiera 25 rozdziałów nominowanej do Nagrody Eisnera serii, pierwotnie publikowanej na portalu Webtoon. W środku znajdują się także niepublikowane wcześniej, przygotowane specjalnie przez autorów materiały!
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2024-12-04
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 200
Tytuł oryginału: Batman Wayne Family Adventures
Wszystkie rzeki, od wielkich po najmniejsze, tworzą na powierzchniach kontynentów sieć, która niczym pajęczyna pokrywa lądy, odprowadzając wodę do oceanów...
Mistrz zachowuje się dość dziwnie... Wróć, on od początki taki był, więc powinienem powiedzieć, że nagle zaczął zachowywać się zupełnie normalnie...
Przeczytane:2024-12-30, Ocena: 4, Przeczytałem,
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Batman: Przygody rodziny Wayne’ów tom 1 to zbiór krótkich historii, skupiających się na codziennym życiu Bat-rodziny, które raczej kierowane są do młodszych/nastoletnich miłośników uniwersum DC. Historyjki te pierwotnie publikowane były w częściach jako komiks internetowy.
Na kolejnych stronach albumu pojawia się tu Batman, Nightwing, Batgirl, Red Hood, Robin, Duke i wiele innych znanych z uniwersum postaci. Czytelnik śledzi tu ich codzienne życie (głównie poza misjami), obserwując ich trening, sprzeczki, rozrywki czy problemy. Całość składa się z dwóch typów rozdziałów: emocjonalnych pokazujących różne codzienne problemy bohaterów (ale w prostej formie) oraz humorystycznych z całą masą następujących po sobie gagów.
Na pewno największym wyróżnikiem tytułu jest tu odmienne podejście do tematu superbohaterskiego. Odstąpienie od mrocznych i poważnych opowieści o Batmanie, na rzecz humorystycznego spojrzenia na dynamikę panującą pomiędzy postaciami w rezydencji Wayne’ów, jest czymś naprawdę świeżym. Ponadto całość podana jest w takiej formie, aby w tym świecie odnalazł się zupełnie nowy odbiorca, który nie miał do tej pory do czynienia z opowieściami o zamaskowanym obrońcy Gotham. Sceny interakcji między poszczególnymi członkami rodziny, ich wzajemne docinki i drobne sprzeczki, potrafią być ciekawe i momentami wywołują one uśmiech rozbawienia na twarzy.
Lekki i humorystyczny charakter komiksu jest niestety też jego pewną wadą. Brak tu jakiejkolwiek głębi czy poważniejszej fabuły. Historie są krótkie, często wręcz epizodyczne, i nie pozostawiają one po sobie większego wrażenia. Czyta się je szybko i przyjemnie, ale równie szybko się o nich zapomina.
Pewne zastrzeżenia można mieć także do samej warstwy humorystycznej, która jest nierówna. Niektóre żarty i sytuacje są naprawdę zabawne i trafione, inne natomiast wydają się wymuszone i strasznie infantylne. Czasami humor ociera się o slapstick, co niekoniecznie pasuje do uniwersum Batmana, nawet w tak lekkim wydaniu. ...