Bezmiar cierpienia

Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 2020-04-21
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788366425538
Liczba stron: 276

Ocena: 5.5 (6 głosów)

Dwudziestojednoletnia Izabela właśnie zakończyła trudny związek, do czego skłoniła ją niewierność ukochanego. Dziewczyna jest załamana, ale z pomocą najbliższych staje na nogi i postanawia opuścić swój malowniczy Gdańsk, by wyjechać do Łeby, gdzie ma zacząć sezonową pracę.

Adam to dwudziestoletni, niezwykle dojrzały, ale też pogubiony chłopak, który z powodu ciężkiej sytuacji życiowej musi podejmować się każdej pracy. Wyjazd do Łeby i opuszczenie swojego dwuletniego synka to dla niego konieczność. Chłopak żyje z dnia na dzień, bo doskonale zdaje sobie sprawę z tego, w jak beznadziejnej sytuacji się znalazł.

Ta dwójka poharatanych przez los młodych ludzi poznaje się przypadkiem w restauracji, w której pracuje Adam. Już od pierwszych chwil nawiązują ze sobą niezwykłą więź, która przetrwa wiele przeciwności losu… Czy jednak przyjaźń wystarczy, by zapobiec temu, co podpowiadają myśli? 

Tagi:

Kup książkę Bezmiar cierpienia

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Bezmiar cierpienia

Czasem bywa tak, że los się uweźmie na kogoś. Zrzuci na tą osobę wiele trosk i bólu. Sprawdzając tym samym, czy podniesie się z tym ciężarem.

   Iza ma dwadzieścia jeden lat i jest studentką drugiego roku pedagogiki. Ma wszystko - rodzeństwo, rodziców, pieniądze. Niestety ktoś zadał jej ból. Po rozstaniu z Hamidem, wielką miłością ucieka z Gdańska do Łeby. Ma dość. Jest jej ciężko i nie ma sił. Wszystko jej go przypomina. To tu w wakacje ma zamiar odetchnąć i zapomnieć. Posklejać swe serce i przy okazji pracując. Pewnego dnia poznaje chłopaka, który mocno ją intryguje, i z którym szybko łapie nić przyjaźni.
   Adam jest doświadczonym przez życie dwudziestolatkiem. Nie jest w stanie sobie wybaczyć wydarzeń z przeszłości, po których został sam. Siedmioletnim sierotą, któremu na chwilę obecną został tylko dziadek. Żyją dość skromnie. Ledwie starcza im na podstawowe potrzeby. Nie mówiąc, już o tym, że ma dwuletniego synka, który go potrzebuje. Kamil jest dla niego całym światem. To rezolutnie dziecko jest jego jedynym powodem, dla którego wciąż chodzi po ziemi. To dla niego walczy. Został mu tylko dziadek i syn. Na wakacje w celach zarobkowych i podreperowanie budżetu wyjeżdża do Łeby. To tu w pracy spotyka Izę.

Stają się dla siebie przyjaciółmi. Wzajemnym kołem ratunkowym. Tylko czy to zadziała? czy w odpowiednim momencie to koło zostanie złapane zanim będzie za późno? Zanim czarne myśli przesłonią przyszłość i horyzont odbierając to co najcenniejsze?

   "Bezmiar cierpienia" to kolejna książka autorki, którą miałam okazję przeczytać. Okazała się być niezwykle wzruszająca i smutna. Pełna bólu i dźwięku pękającego serca. Dwoje doświadczonych przez los młodych ludzi spotyka się w obcym mieście. Mogą sobie na wzajem pomóc. Wystarczy wyciągnąć dłoń. Nie zastanawiać się nad wszystkimi za i przeciw - tylko z pomocą wstać i walczyć. Niestety nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Historia spisana na kartach była inspirowana życiem. Czytałam i czytałam. Wsiąkłam. Przepadłam. Ta historia pozostawiła mnie w otępieniu. Nie spodziewałam się takiego finiszu. Dostałam niczym od zawodowego boksera pięścią prosto w splot słoneczny. Wstrzymałam oddech a w moich oczach pojawiły się łzy. Autorka bowiem opisała dokładnie, krok po kroku, dzień po dniu, walkę osoby chorej na depresję. To jak ta osoba walczy i jak próbuje stać prosto, podczas gdy wiatr niczym wańką wstańką szarpie na wszystkie strony. I taką osobę żal i rozpacz może zabrać wolę życia. Akcja i watki w tej powieści były prowadzone z chirurgiczną precyzją. Nie zabrakło niespodziewanych zwrotów akcji i tajemnic. Brutalności losu i odbierania nadziei. To światełko paliło się, tliło aż w końcu zgasło - czy wiatr zdąży powiać, by na nowo wzniecić je? Lekkość pióra i naturalność opisów płynąca samym życiem bardzo przypadły mi się spodobały. Tym bardziej, ze to historia inspirowana samym życiem...

   Jeśli zastanawiacie się czy czytać to powiem Wam, że koniecznie musicie poznać tą historię. To jak depresja niczym podstępny drań krok po kroczku odbiera radość, pozostawiając spustoszenie i pustkę. To bardzo wzruszająca, emocjonalna i smutna historia. Pozostawiła mnie w refleksji nad kruchością życia. Tego, że możemy przegapić symptomy choroby i nie zdążymy pomóc. I tego, jak po traumatycznych wydarzeniach nauczyć się z tym wszystkim żyć. Jak powrócić do normalności, jak jej już nie ma...

Gorąco polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - nataliastragowska
nataliastragowska
Przeczytane:2021-07-18, Ocena: 6, Przeczytałam,

Kolejna wspaniała książka autorki. Piękna, wzruszająca i zarazem bardzo smutna :( czyta się rewelacyjnie i bardzo szybko. Jedna z tych publikacji, która naprawdę chwyta za serce.

 

Poznajemy tutaj Izabelę, która po trudnym związku postanawia się usamodzielnić. W tym celu podejmuje pracę sezonową w sklepie spożywczym i wyjeżdża z Gdańska do Łeby. Na miejscu w jednej z restauracji poznaje młodego kelnera Adama. Między tym dwojgiem nawiązuje się specjalna więź. Młodzi postanawiają zostać najlepszymi przyjaciółmi. Spędzają ze sobą niemal każdy dzień. Zawsze jedno może liczyć na drugiego. Okazuje się, że połączyło ich cis jeszcze. Bowiem okazało się, że każdy z nich, mimo młodego wieku został bardzo mocno doświadczony przez los. Choć ich historie są całkowicie różne, potrafili się wzajemnie odnaleźć. Postanowili, że ich przyjaźń będzie wieczna i trwać będzie aż po grób. I w pewnym sensie tak było. Iza postanowiła wybaczyć i zacząć od nowa, aby być szczęśliwą. A Adam? Czy do niego również uśmiechnęło się szczęście? Czy może informacje jakie otrzymał, całkowicie go załamały? Jak potoczą się losy Izy i Adama? Czy odnajdą własne szczęście? Czy mimo różnych przeciwności, będą potrafili iść dalej? Czy otrzymane informacje mogą dosłownie zniszczyć człowieka? I czy istnieje coś takiego jak przyjaźń po śmierci? Tego wszystkiego dowiecie się, czytając tę jakże przejmującą lekturę. 

 

To nie jest typowa powieść obyczajowa z happy endem. To pełna bólu, wzruszeń i cierpienia opowieść o tym, jak prawdziwa przyjaźń może się zarówno zacząć jak i skończyć. Ukazująca ludzkie słabości oraz lęk przed kolejnym rozczarowaniem. Autorka świetnie uchwyciła całą historię. Spójnie łączyła fakty i potrafiła zainteresować czytelnika od pierwszej do ostatniej strony. Dodatkowymi plusami dla mnie w tej historii jest to, że akcja dzieje się na Pomorzu, skąd pochodzę ;) zawsze łatwiej czyta się o miejscach, które się zna :) dodatkowo duża czcionka i krótkie rozdziały sprawiają, że książkę dosłownie się połyka i bardzo płynnie przechodzi się do kolejnej strony. Bardzo ciężko się oderwać. Dodatkowo podziwiam Adę za to, że ta historia w pewnym sensie jest oparta na prawdziwych wydarzeniach. Opisać taką historię zapewne jest niebywale trudno, dlatego tym bardziej mam ogromny szacunek dla autorki za to, że się odważyła. Poruszyła mnie ta powieść do głębi. Nie spodziewałam się, że to będzie tak wspaniała historia a zarazem taka przejmująca i chwytająca za serce. :( Kolejna powieść Ady za mną i znowu absolutnie się nie zawiodłam! Polecam Wam bardzo tę lekturę, bo uważam że naprawdę warto poznawać takie historie. Ogromnie dziękuję Adzie za książkę i możliwość recenzji, to było dla mnie niesamowite doświadczenie. Polecam Wam gorąco tę pozycję i przyznaję w pełni zasłużone ??????????/10 punktów!!! 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tatiaszaaleksiej
Tatiaszaaleksiej
Przeczytane:2020-06-02, Ocena: 4, Przeczytałam,

Pustka, żal i ten wszechobecny strach o przyszłość…”

 

Izabela ma dwadzieścia jeden lat pochodzi z zamożnej rodziny, studiuje, ma plany, marzenia. Niestety właśnie dowiedziała się, że została zdradzana. Jej plany na wspólną przyszłość z ukochanym legły w gruzach. Adam jest młodym chłopakiem, który zawsze miał w życiu pod górkę. W wieku siedmiu lat stracił rodziców, chłopcem zaopiekowała się dziadek. Dobrze jest im razem, żyją bardzo skromnie, z trudem wiążą koniec z końcem. Adam zakochuje się, wkrótce na świat przychodzi jego synek. Kamil staje się dla niego całym światem. Aby zarobić większe pieniądze Adam wyjeżdża do Łeby, pracuje na dwa etaty. Zrobi wszystko, aby spotykać się ze synkiem. Na jego drodze niespodziewanie staje Iza. Od samego początku młodzi nadawaną na tej samej fali, rozumieją się bez słów. Jak dalej potoczy się ta znajomość?

 

Autorka podjęła się trudnych tematów, wyszło jej to bardzo dobrze, na wskroś empatycznie. Bolesne dzieciństwo, śmierć rodziców, żałoba. Pierwsza miłość i jej konsekwencje. Bezgraniczna i bezwarunkowa miłość ojca do syna. Depresja, samotność, odrzucenie. Skomplikowane, bolesne relacje między ludzkie, zwykłe robienie na złość, bo tak mi się podoba. A gdzie w tym wszystkim jest dobro dziecka? Piękno prawdziwej, bezwarunkowej przyjaźni, troska, zrozumienie, wzajemne wsparcie. Powieść pełna smutku i bólu, niesie pytania, na które nie dostaniemy odpowiedzi...

 

Powieść jest prawdziwą emocjonalną, tykająca bombą. Zakończenie zabolało, bardzo.

Opowiedziana historia wydarzyła się naprawdę. Nie dajmy się zwieść pozorom, bądźmy dobrymi obserwatorami, reagujmy, nie bagatelizujmy. Utraconego życia nikt i nic nam nie zwróci. Polecam :)

 

http://tatiaszaaleksiej.pl/?p=2768

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2020-05-05, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2020,

Dwudziestojednoletnia Izabela właśnie zakończyła trudny związek, do czego skłoniła ją niewierność ukochanego. Dziewczyna jest załamana, ale z pomocą najbliższych staje na nogi i postanawia opuścić swój malowniczy Gdańsk, by wyjechać do Łeby, gdzie ma zacząć sezonową pracę.

Adam to dwudziestoletni, niezwykle dojrzały, ale też pogubiony chłopak, który z powodu ciężkiej sytuacji życiowej musi podejmować się każdej pracy. Wyjazd do Łeby i opuszczenie swojego dwuletniego synka to dla niego konieczność. Chłopak żyje z dnia na dzień, bo doskonale zdaje sobie sprawę z tego, w jak beznadziejnej sytuacji się znalazł.

Ta dwójka poharatanych przez los młodych ludzi poznaje się przypadkiem w restauracji, w której pracuje Adam. Już od pierwszych chwil nawiązują ze sobą niezwykłą więź, która przetrwa wiele przeciwności losu… Czy jednak przyjaźń wystarczy, by zapobiec temu, co podpowiadają myśli?

"Ze wszystkich sił pragnęłam właśnie takiej bajki - bajki, w której ja i on, szaleńczo w sobie zakochani, będziemy ze sobą do końca swoich dni... Oddałabym wiele, aby tak właśnie było..."

"Bezmiar cierpienia" jest kolejną już książką Adriany Rak, którą miałam okazję przeczytać. Tym samym stała się moją ulubioną powieścią autorki, o okładce nie wspomnę - świetlny dobór barw. Wyraźnie także widać większą dojrzałość w kreowaniu historii, czy to w przedstawianiu wydarzeń, tworzeniu bohaterów czy opisów tła. Jednocześnie w dalszym ciągu czuć lekkość pióra, dzięki czemu czyta się naprawdę szybko i przyjemnie, choć tym razem to naprawdę niełatwa lektura.

Izabela i Adam - dwoje równorzędnych bohaterów, ale to Adam bardziej skradł moje serce. Jego emocje, rozterki, ból, strach, żal, gorycz zostały doskonale wyeksponowane. Bez problemu mogłam poczuć to wszystko, co w nim siedzi. Adam przypomniał mi, że w każdym z nas tkwi małe dziecko. Nieważne ile macie lat, jaki bagaż doświadczeń i przeżyć - nie pozwólcie, by ktoś lub coś wpływało na to, czego pragniecie i kim chcecie być. Z kolei Iza, choć nieco starsza od Adama, to momentami zachowywała się jak nastolatka. No ale każdy potrzebuje czasu, aby dojrzeć. Nie zmienia to jednak faktu, że i ją polubiłam. Niby różni, ale łączy ich cierpienie i smutek, to że zostali skrzywdzeni. Całą sobą przeżywałam to, co tę dwójkę spotkało.

''Nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że ten radosny, pełen energii chłopak, zdolny do podejmowania spontanicznych decyzji, posiada taką tajemnicę.''

Autorka porusza wiele tematów, na które warto zwrócić uwagę. Nie są to problemy wyssane z palca, a rzeczy, które mogą dotyczyć każdego z nas. Pojawi się wątek zdrady, wybaczenia i ponownego zaufania czy utrudniania przez matkę kontaktów ojca z dzieckiem.

Historia Izabeli i Adama pełna jest smutku i z pewnością zostanie ze mną na dłużej. Uświadamiamy sobie jak kruche jest życie, dlatego powinniśmy doceniać to, co mamy, zwracać uwagę na drobne gesty oraz czerpać przyjemność z najprostszych rzeczy. I spróbować żyć chwilą, tu i teraz, tak jak to my chcemy, a nie tak jak tego oczekują od nas inni. Ważna jest również pomoc, rada drugiej osoby nie tylko wtedy, kiedy to my jej potrzebujemy, ale i ktoś obok.

"W tamtej chwili nie marzyłem o niczym innym. Chciałem być przy niej, bo pragnąłem czuć się potrzebny, w końcu tak samo jak ona chciałem być po prostu szczęśliwym człowiekiem."

"Bezmiar cierpienia" to prawdziwa, przejmująca, smutna, ale i w pewien sposób dająca nadzieję opowieść o mierzeniu się ze stratą, niedającej o sobie zapomnieć bolesnej przeszłości, pięknej, choć wystawionej na próbę przyjaźni, trudnych decyzjach i wyborach, wybaczeniu, skomplikowanych relacjach damsko-męskich. Ale przede wszystkim to historia o głęboko ukrytym wołaniu o pomoc w depresji. Tylko czy każdy jest w stanie je zauważyć?... Polecam gorąco!

Link do opinii
Avatar użytkownika - karolinaosewska
karolinaosewska
Przeczytane:2020-05-01, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2020,

31/52/2020
"Bezmiar cierpienia" Adriana Rak WasPos
#recenzja

Smutek ma wiele odcieni, odrobina go jest potrzebna w życiu każdego z nas, byśmy potrafili doceniać chwile szczęścia i radości, które spotykają nas w życiu. Ale co jeśli smutek zamienia się powoli w czerń, i jest go coraz więcej i więcej, aż zaczyna nas przytłaczać i dusić? No właśnie, co wtedy?

O tym właśnie jest "Bezmiar cierpienia", nowa powieść pani Adriany Rak, którą miałam przyjemność przeczytać i za co dziękuję z całego serca autorce jak i wydawnictwu WasPos.

Izabela, ma 21 lat, właśnie rozstała się ze swoim narzeczonym, ma złamane serce i chce się od tego wszystkiego co przypomina jej ukochanego, który ją zawiódł, uciec. Dlatego postanawia wyjechać z rodzinnego Gdańska i wakacje spędzić w Łebie, pracując w jednym z lokalnych sklepów spożywczych. Właśnie tam przez przypadek pozna chłopaka, który stanie się jej najlepszym przyjacielem.

Adam, bo o nim mowa, jest młodym chłopakiem, którego los nie oszczędzał. Wyjechał do Łeby, zostawiając swojego dwuletniego synka, by zarobić trochę pieniędzy. Choć rozłąka łamie mu serce, wie, że nie ma innego wyboru, pieniądze są potrzebne.

Dwoje obcych sobie ludzi, spotyka się przypadkiem w restauracji, gdzie pracuje Adam i nawiązuje się między nimi więź, która jest cenniejsza od wszystkich skarbów świata, więź przyjaźni.

Od tego spotkania Iza i Adam stają się przyjaciółmi, ich wspólne rozmowy, spotkania, fakt, że mogą zawsze na siebie liczyć bardzo im obojgu pomaga. Oboje wszak są poharatani przez życie, oboje szukają szczęścia, bezpieczeństwa i miłości. A ta przyjaźń jest jak dar z nieba i wzmacnia ich oboje.

To dzięki Adamowi, Iza otworzy się na przyszłość, pozwoli sobie na szczęście, wybaczy i da drugą szansę swojemu ukochanemu i ich związkowi. Dzięki rozmowom z Adamem zrozumie co jest w życiu najważniejsze.

I gdy wszystko wydaje się iść ku dobremu, nagle los stawia przed nimi wielką tragedię, z którą będą musieli się zmierzyć...

"Bezmiar cierpienia" jest powieścią bardzo osobistą, ważną dla autorki. Tym bardziej jestem wdzięczna, że zechciała podzielić się tą niełatwą i łamiącą serca historią.

Powieść ta jest opowieścią o przyjaźni, miłości, o wybaczaniu, o drugich szansach, ale także o niewidzialnym wrogu, który przychodzi do nas i powoli odbiera nam siły i chęć do życia, o smutku, który z szarości zmienia się w czerń, o okrucieństwie losu i ludzi, o bólu, o cierpieniu i o tym, że to życie czasem wygrywa, a my oddajemy tę rozgrywkę walkowerem. Odchodzimy w cień...
To bardzo smutna powieść, poruszająca, ale dająca też promień nadziei, że jeśli możemy, to pomagajmy, że może ktoś gdzieś potrzebuje nas i naszej pomocnej dłoni, że każdy z nas jest potrzebny, i że mimo tego jak źle by nie było, to życie ma sens i jest piękne. A tym, którzy nie dali rady dźwigać ciężaru danego przez los, musimy wybaczyć, by móc dalej żyć, nie obwiniając się i mieć nadzieję, jak śpiewa Grubson, że "gdzieś na szczycie góry wszyscy razem spotkamy się".

Godna uwagi lektura, polecam. Moja ocena to ocena najwyższa 6/6 !


„ Wróg, którego nie widać…”
Oczy spokojne tych łez nie widać
tych łez ludzkie spojrzenie nie dostrzeże
Usta milczą tych skarg nie słychać
tych skarg ludzkie uszy nie usłyszą w codziennym gwarze
Oczy spokojne tych łez nie widać
bowiem to nie oczy płaczą
lecz dusza, która z żalu łzy wylewa
Usta milczą tych skarg nie słychać
bowiem to nie usta się skarżą
lecz serce, które w samotności
mimo tłumów dookoła umiera
Na twarzy uśmiech
niech on Cię nie zwiedzie
spójrz w oczy – zamieszkał tam smutek
Nie mówi nic jest spokojny
niech ta cisza Cię nie zwiedzie
wsłuchaj się w krzyk jego duszy !
Oczy spokojne, usta milczą
z bliska wszystko wygląda dobrze
uratuj go nim nie jest za późno…
Wyrwij go ze szponów wroga,
którego nie widać
wroga, którym jest wewnętrzny ból
którego nie ujrzysz na twarzy
wroga, którego jedynym objawem
jest wewnętrzny krzyk rozpaczy
bądź uważny – dojrzysz to w jego
spojrzeniu – wszak oczy są zwierciadłem duszy.
Oczy spokojne, usta milczą
wszystko jest dobrze? Czyżby?
uratuj go nim nie jest za późno…

Link do opinii
Inne książki autora
Uwikłani
Adriana Rak0
Okładka ksiązki - Uwikłani

Agata jest młodą kobietą, którą los od samego początku nie traktował dobrze. Nieudany związek z Michałem, przy którym doświadczyła ogromnego...

Uwikłani. Tom 2
Adriana Rak0
Okładka ksiązki - Uwikłani. Tom 2

Ona i onDwa zranione sercaNamiętność i pożądanieMiłość, która jest w stanie pokonać wszelkie przeciwności... "Uwikłani. Tom drugi" to historia...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy