Okładka książki - Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki

Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki

Wydawnictwo: Esprit
Data wydania: 2010-11-08
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-61989-31-8
Liczba stron: 412
Dodał/a książkę: Magdalena Galiczek-Krempa

Ocena: 5.2 (5 głosów)

Pierwsze wakacje w górach, pierwsze polowanie, pierwsza przyjaźń… Mały Marcel razem z ojcem i wujem tropi kuropatwy skalne w górach, buduje pułapki ze swoim przyjacielem Lili i planują wielką ucieczkę, która ma uwolnić ich od zbliżającej się wielkimi krokami szkoły. Przeżywa mrożącą krew w żyłach wyprawę do zamku z mamą i cierpi katusze, zmagając się z nauką ortografii. Razem z ojcem i upolowanymi ptakami zostaje też uwieczniony przez proboszcza na pamiątkowej fotografii – rzecz na początku XX wieku niebywała!
"Chwała mojego ojca" i "Zamek mojej matki" to dwie pierwsze części wspomnień słynnego francuskiego autora. Pagnol wraca w nich do rodzinnej Prowansji, magicznej krainy dzieciństwa i jej mieszkańców – wśród których szczególne miejsce zajmują ojciec, nauczyciel o poglądach republikańskich, mama – nieśmiała krawcowa-marzycielka i najlepszy przyjaciel Lili, który jest może na bakier ze szkołą i odrabianiem lekcji, jest jednak najlepszym budowniczym pułapek w okolicy. Opowiada o śmiesznostkach małego prowansalskiego miasteczka, antagonizmach i kłótniach, ale także wspólnych triumfach i sojuszach jego mieszkańców.

Kup książkę Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - katechetka
katechetka
Przeczytane:,
W życiu każdego człowieka są chwile, do których wraca się nie tylko pamięcią, ale przede wszystkim - sercem. Lektura książki „Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki” przenosi czytelnika w świat dziecięcych marzeń i pragnień, będących udziałem nas wszystkich.Marcel Pagnol rozpoczyna swoje wspomnienia od beztroskich chwil dzieciństwa, które miał szczęście przeżyć w cudownej Prowansji. Najmniej uwagi poświęca rodzinnej wiosce, Aubagne, bowiem trzyletni zaledwie pobyt w niej nie pozostawił w jego umyśle wielu wrażeń. Ubogaceniem jest natomiast czas spędzony w Marsylii. Tam młodziutki Marcel – jeszcze zanim rozpoczął naukę w szkole – został w szczegółach zapoznany z miejscowymi zwyczajami oraz czynnościami wykonywanymi przez wioskowego rzeźnika. Przez długi czas uwaga jego koncentrowała się na wprawianiu w ruch i zatrzymywaniu szerokiego pedału maszyny do szycia. Interesował się również pracami stolarskimi, których efektem były meble, służące rodzinie przez długie lata.Wspomnienia z ławy szkolnej przeplatają się z tym wszystkim, co zapadło głęboko w pamięć bohatera. Wyobraźnia czytelnika rejestruje „zaczarowane miejsca” nad brzegiem parkowego stawu, urok jazdy na osłach, a także nieograniczone szczęście związane z użytkowaniem zjeżdżalni.Opisywane w książce zabawne sytuacje związane są między innymi z odkryciem przez Ludwika Pasteura bakterii, które wyobrażano sobie „w postaci bardzo małych tygrysów ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki

Avatar użytkownika - carrie
carrie
Ocena: 5, Czytam,
Powietrze nasycone światłem, zapach beztroski i tymianku, cichy szept oliwnych gajów... istna sielanka? Dla prozaika, dramaturga i reżysera Marcela Pagnol (1895-1974) - codzienność. W pierwszych częściach biograficznego cyklu Wspomnienia z dzieciństwa wraz z autorem przenosimy się do Prowansji, jaką pamięta z młodości, gdzie liczą się tylko przygoda, przyjaźń i śpiew cykad. W letnie wakacje do wioski La Treille wyruszają mali Marcel i Pawełek z siostrzyczką, rodzicami oraz wujostwem. Otoczona wzgórzami i piniowymi lasami miejscowość natychmiast przypada im do gustu, dla 8-letniego Marcela stając się wielkim placem zabaw - tak łatwo dać się ponieść wyobraźni, gdy beztroska wpisana jest w krajobraz. Ileż atrakcji kryją pobliskie zagajniki! Dni chłopca wypełniają indiańskie okrzyki, pierwsze polowania i pierwsza prawdziwa przyjaźń. Dzięki małemu Lili, mieszkańcowi wsi, najbłahsze przygody smakują lepiej, i łatwo zapomnieć, że lato nie trwa wiecznie. Pierwsze dni jesieni i rozpoczęcie roku szkolnego są więc zaskoczeniem, rodzą bunt i bezsilność, a jedyne pocieszenie leży w szybkim powrocie do La Treille... Czy jednak wszystko pozostanie tam bez zmian? Sentymentalna podróż Pagnola w czasie i przestrzeni mija w mgnieniu oka, a jej koniec jest o tyle niespodziewany, co... niepożądany. Autor usidla nas barwnym i nieco figlarnym językiem, który aż kipi od subtelnego humoru, a naiwne spostrzeżenia małego chłopca często ustępują miejsca poważnym rozważaniom dorosłego mężczyzny. Sprawia to, że Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki z jednej strony nie przytłacza, z drugiej zaś nie pozwala czytać się bezmyślnie. I taki właśnie jest klimat tej książki: ciepły i słoneczny, ale niepozbawiony zdradzieckiego mistrala. Autor pozwala nam również podejrzeć Francję za czasów III Republiki - laicki światopogląd ojca Marcela, Józefa przeciwstawiony został tradycyjnym poglądom religijnego wuja Juliusza, oddając doskonale panujące ówcześnie nastroje społeczne. Liczne odniesienia do kultury i polityki, opatrzone przypisami tłumacza, przybliżają ducha epoki, wzbogacając jednocześnie powieść. O prawdziwej wartości wspomnień Pagnola stanowią jednak bohaterowie. Sam Marcel - odważny chłopiec o wielkim sercu i wnikliwym umyśle - szybko zyskuje naszą sympatię. Również wspomniani już Józef, poczciwy nauczyciel-erudyta i jowialny wuj Juliusz (ochrzczony całkiem inaczej) urzekają i bawią. Żałuję natomiast, że tak niewiele miejsca poświęcono Augustynie, matce pisarza: wypada ona bardzo blado i niewyraźnie, jest mdłym konturem na tle jakże konkretnych postaci. A skoro już przy imionach jesteśmy, muszę wytknąć tłumaczowi, co następuje: nie było potrzeby ich tłumaczenia. To może wada niewielka, acz irytująca, przez którą książka traci nieco na autentyczności. Największą przeszkodą w odbiorze Chwały mojego ojca. Zamku mojej matki okazała się jednak... moja wrażliwość. Nigdy nie byłam małym chłopcem (na tę sprawę, dużym też nie), więc odległe są mi polowania, a obraz dzieci zastawiających wnyki i znęcających się nad drobnymi zwierzętami przyprawiał mnie o dreszcze. Nie mogę mimo wszystko odmówić tej szczególnej autobiografii ciepła i uroku. To doskonale czarująca gawęda na nieśpieszne, letnie popołudnia: leniwa, nieco naiwna i wyjątkowo zabawna. Choć raczej nie przypadnie do gustu fanom mocnych wrażeń i szaleńczej akcji, wszystkim innym Chwałę mojego ojca. Zamek mojej matki serdecznie polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Beata
Beata
Przeczytane:,
Rewelacyjna, optymistyczna i pełna życia proza!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Geronimo26
Geronimo26
Przeczytane:2010-12-22, Przeczytałem,
ok
Avatar użytkownika - Slavek
Slavek
Przeczytane:2010-12-01, Ocena: 6, Przeczytałem,
Ciekawa, solidna lektura.
Avatar użytkownika - martagieks
martagieks
Przeczytane:2010-11-26, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - zuzankawes
zuzankawes
Ocena: 5, Czytam,
Inne książki autora
Żona piekarza
Marcel Pagnol0
Okładka ksiązki - Żona piekarza

Do małej prowansalskiej wioski, w której wszyscy się znają (choć niektóre rodziny nie rozmawiają ze sobą od kilku pokoleń, z powodów...

Czas tajemnic
Marcel Pagnol0
Okładka ksiązki - Czas tajemnic

Beztroskie lato, niezapomniany zapach tymianku i lawendy, majestatyczny cień Taoumé: pozornie w życiu dorastającego Marcela niewiele się zmieniło, a jednak...

Reklamy