Robert Szmidt jest klasą samą w sobie i fanom science fiction przedstawiać go nie trzeba. Jeśliby jednak ktoś miał ochotę sięgnąć po fantastykę po raz pierwszy, zapewniamy, że jego pióro jest gwarancją najwyższej jakości.
„Ciemna strona księżyca” to tuzin opowiadań po raz pierwszy zebranych w jeden, niepowtarzalny tom.
Można tu znaleźć prześmiewcze fantasy, akcyjne science fiction, horrory i oczywiście ponurą postapokalipsę. Bohaterowie zmagają się z realiami fantastycznych światów, z własnymi demonami i doświadczeniami granicznymi. Wyobraźnia autora nie zna granic. Przekracza je.
Zbiór zawiera opowiadania:
„Aniołowie”, „To będą inne święta”, „Objazd”, „Cicha Góra”, „Mały”, „Ostatni zjazd przed Litwą”, „Alpha Team”, „Ciemna strona Księżyca”, „Ci, którzy przeżyli”, „Gavein”, „Umrzeć w Lea Monde”, „Pogromca smoków”.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-09-24
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 396
Złoczyn, wbrew nadanej w średniowieczu nazwie, to jedno z najspokojniejszych miasteczek leżących na styku Górnego Śląska i Zagłębia. Najczęstszą przyczyną...
Ta wojna właśnie się zaczyna! Niedaleka przyszłość. W pożodze nuklearnego piekła ginie znana nam cywilizacja. W świecie pełnym śmierci, gruzów, radiacji...
Przeczytane:2025-12-30, Ocena: 5, Przeczytałem,
🌜🌜🌜 Recenzja 🌛🌛🌛
Robert J. Szmidt – „Ciemna strona Księżyca”
@r.j.szmidt
Wydawnictwo: Starship
✨✨✨✨✨✨✨✨✨✨✨
„Ciemna strona Księżyca” to książka, którą najlepiej czytać spokojnie, bez presji i bez pośpiechu. To nie jest zbiór do „zaliczenia” w jeden wieczór, tylko taki, do którego chce się wracać po jednym opowiadaniu – pozwalając każdej historii wybrzmieć i zostawić po sobie ślad. Choć w tomie znajdziemy dwanaście opowiadań, trudno mówić tu o jednym nastroju czy jednej emocji. Każdy tekst to osobny świat i osobna niespodzianka.
Robert J. Szmidt porusza się po fantastyce z ogromną swobodą i pewnością. W jednej chwili zabiera czytelnika w mroczne rejony science fiction, by za moment wrzucić go w brutalne realia świata po apokalipsie albo sięgnąć po klasyczne fantasy z lekkim przymrużeniem oka. Autor nie tłumaczy wszystkiego krok po kroku – raczej wrzuca nas w sam środek wydarzeń i pozwala samodzielnie odnaleźć się w nowej rzeczywistości. I właśnie to bardzo działa.
🪄 Co znajdziemy w książce?
✨12 opowiadań z pogranicza fantasy, science fiction i horroru
✨wyraźną różnorodność gatunkową i klimatyczną
⚡postapokaliptyczne wizje świata i walkę o przetrwanie
⚡wątki kosmiczne, militarne i futurystyczne
klasyczne fantasy ze smokami i bohaterami
mroczne, niepokojące historie z elementami grozy
⚡psychologiczne napięcie, lęk i pytania o granice człowieczeństwa
✨momenty ironii i czarnego humoru
✨bohaterów wystawionych na próby, które nie mają dobrych rozwiązań
✨klimat, który zostaje w głowie długo po zakończeniu lektury.
Największą siłą tego zbioru jest dla mnie jego emocjonalna różnorodność. Są opowiadania, które pochłania się jednym tchem, bo napięcie nie daje ani chwili wytchnienia, ale są też takie, które działają ciszej zostawiają niepokój, smutek albo refleksję, która wraca już po zamknięciu książki. Szmidt wyraźnie pokazuje, że nie interesuje go tylko sama katastrofa, technologia czy fantastyczny świat, ale przede wszystkim człowiek i jego reakcje w sytuacjach granicznych.
Styl autora jest konkretny, momentami surowy, ale bardzo sugestywny. Bez zbędnych ozdobników potrafi zbudować gęstą atmosferę i pełnoprawny świat w kilku akapitach. Narracja często jest dynamiczna, a zakończenia opowiadań potrafią zaskoczyć albo uderzyć z pełną siłą. Widać też wyczucie konwencji autor raz gra na poważnie, innym razem pozwala sobie na ironię czy gorzki humor.
Bohaterowie to zwykli ludzie postawieni w niezwykłych okolicznościach.
Nie są krystaliczni, nie zawsze podejmują dobre decyzje, często kieruje nimi strach, instynkt lub desperacja. Dzięki temu są bardzo wiarygodni i łatwo się z nimi utożsamić, nawet jeśli ich świat jest kompletnie oderwany od naszej codzienności.
Nie wszystkie opowiadania trafiły do mnie w równym stopniu, ale właśnie to uważam za zaletę tego tomu. Każdy czytelnik znajdzie tu coś dla siebie historie, które zapamięta na długo, i takie, do których będzie chciał wrócić.
Dla mnie największą siłą „Ciemnej strony Księżyca” jest klimat: momentami duszny i brutalny, innym razem melancholijny, ale zawsze bardzo ludzki.
To książka dla tych, którzy lubią fantastykę w różnych odsłonach i nie boją się gatunkowych miksów. Świetna okazja, by poznać wyobraźnię Roberta J. Szmidta i jego umiejętność opowiadania historii, które zostają w głowie na dłużej. Po tej lekturze naprawdę chce się sięgnąć po więcej. 🌙📚