Wydawnictwo: Nie powiem
Data wydania: 2026-04-24
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 408
Adiannę poznajemy gdy ma prawie osiemnaście lat. Jest sierotą, wychowywaną przez wuja - Archa Flariusa - najwyższego kapłana Zefyrionu. Czy musi dojść do tragedii, by nasza bohaterka zrozumiała, że Arch chce dla niej dobrze, wymagając posłuszeństwa. Niestety, chyba tak, bo Adia nie jest jedną z grzecznych dziewczynek i często pakuje się w kłopoty. Tylko tym razem to sprawa życia i śmierci. Adia jest nie tylko człowiekiem - jest półdemonem. Jaką cenę Arch Flarius będzie musiał zapłacić za przygarnięcie takiego dziecka kilkanaście lat temu. W Zefyrionie nie ma miejsca dla takich jak Adianna. Czy musi uciekać i co przyniesie jej los? Czy uda jej się zachować ludzką postać i pozostać przy wuju?
Przeczytane:2026-05-13, Ocena: 5, Przeczytałam,
Współpraca recenzencka z wydawnictwem
Demony...
Nienawiść...
Przepędzenie za góry po przegranej wojnie...
Minęło wiele lat, ale czy to zostało zapomniane? Wybaczone? Czy wręcz przeciwnie?
Zefyrion... Czuwają nad nim Kapłani. Dbają o bezpieczeństwo mieszkańców przebywających w Kopułach - miastach.
Ludzie tam są różni, ale najbardziej wytrwali trafiają do kasty Likwidatorów. Kim są?
Są łowcami demonów, którzy nie znają litości.
Konflikt narasta, krew buzuje...
A w samym środku ona... Adianna - pół demon wychowany wśród ludzi.
Sytuacja miała się uspokoić, ale los zdecydował inaczej.
Śmierć jednego z Likwidatorów burzy to, co zostało zbudowane. Zefyrion już nie jest bezpieczny dla tej dziewczyny. Nie ma tam dla niej miejsca. Co teraz?
Poszukiwana przez Kapłanów i demona musi uważać. Została wciągnięta w intrygę. Intrygę, która może rozpętać wojnę. Czy uda się jej temu zapobiec?
Kto jest zagrożeniem? Kapłani? Demony? Zwykli ludzie?
A może...my sami?
Co to była za historia!!!!
Od pierwszych stron mamy akcję, która nie zwalnia. Tempo rośnie, akcja toczy się bardzo dynamicznie i nie pozwala nam się nudzić. Fenomenalnie stworzona fabuła wciągnęła mnie i nie chciałam odkładać tej książki póki nie skończę jej czytać. Jest mrocznie, nie brakuje walk, co zagwarantowało szybsze bicie mojego serca.
Główny wątek poprowadzony w sposób naturalny. Nic nie było tam na siłę. Nie ma niepotrzebnych dodatków. To jest tak dobre, że zaraz po przeczytaniu brakło mi słów. Wątki poboczne idealnie uzupełniały główny, przez co historia nabrała charakteru. Nigdy nie czytałam nic w takim klimacie, ale chyba się w nim zakochałam!!! Był mrok, były tajemnice i sporo walki. Strach praktycznie na każdym kroku, gęsia skórka i cały rollercoaster emocji.
Adianna walczy nie tylko z Likwidatorami, ale też ze sobą. Nie jest jej łatwo, bo nie zawsze nad sobą panuje. Jej droga do akceptacji i zmiany jest trudna, ale dla niej konieczna.
Musi wiele przezwyciężyć, znieść wiele bólu oraz doznać krzywd, żeby zaczęło się układać. Z biegiem czasu wszystko zaczyna się zmieniać ale czy w dobrym kierunku?
Do tego demon Calisto, któremu ciężko zaufać. Ale ma w sobie coś, przez co jeszcze ciężej tego nie robić. Czy to zapowiada mieszankę wybuchową? Być może 😏
Całą historię wręcz pochłonęłam. Wywołała we mnie całą masę emocji. Było zadziwienie, zaskoczenie, zachwyt, łzy smutku oraz wzruszenia. Ale to, co ta historia zrobiła z moim sercem... Raz pędziło jak szalone, innym razem zwalniało z doznanego szoku. Końcówka totalnie mnie zaskoczyła. Tego się nie spodziewałam.
Zwroty akcji, które zafundowala nam autorka były genialne. Kilka razy zbierałam szczękę z podłogi.
Jestem zachwycona tą historią ❤️
To było tak bardzo dobre, że chciałabym zapomnieć wszystko o czym przeczytałam, żeby móc przeczytać i przeżyć to jeszcze raz!!!
Ale to zakończenie.... Czekam na więcej!!!!!
Bardzo, bardzo polecam 🖤