Wydawnictwo: Książnica
Data wydania: b.d
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 356
Trzecia część `Trylogii rzymskiej`. Opowieść rzymskiego senatora Minutusa o rządach Nerona i następnych cesarzy aż do okrutnych czasów Domicjana. Minutus...
Pierwsza część "trylogii rzymskiej", której kontynuacją jest dwuczęściowa powieść "Wrogowie rodzaju ludzkiego". Marek Mezencjusz Manilianus...
Ocena: 2, Przeczytałam, Mam,
Format książki jest większy niż standardowy. Okładka jest satynowa z wytłuszczeniami (lakierem UV). Widzimy wojaka w samym centrum. Spogląda na nas bezpośrednio. Ma skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Kremowe strony i czcionka są wystarczające dla oka, marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane.
Jest to moje pierwsze spotkanie z autorem, ale z pewnością ostatnie. Już dawno nie męczyłam się aż tak z książką, jak właśnie w tym przypadku. Już nawet Chmielewska nie jest taka zła z niektórymi tytułami... Styl i słownictwo nie różni się zbytnio od naszego, ale są słowa archaiczne, nie używane w czasach, gdy bryluje sigma i inne takie. Dla mnie czytało się topornie i naprawdę musiałam się mocno przekonywać, by ją dokończyć.
Co mi nie pasowało? Wszystko. Bohaterowie byli tacy... Dziwni. Nie potrafili się zdecydować, czym działali mi na nerwy. Raz mówili tak, a za dwie sekundy całkiem inaczej. Ja nie mogłam zdzierżyć tej relacji, która łączyła głównego bohatera z Anną. Ona była gorsza z zachowania niż Izabela z Lalki. NAPRAWDĘ. NIE ŻARTUJĘ.
Zarys wydarzeń, historii - kompletnie mnie nie zainteresował. Mimo iż akcja była dynamiczna, dla mnie powoli brnęła do przodu. Męczyła mnie. Opis brutalnych scen nie zrobił na mnie wrażenia.
Ta książka zdecydowanie nie była dla mnie, a już na pewno na żaden rok, który przeżyłam. Może kiedyś, gdy będę starsza, takie lektury będą mnie interesować, kto to wie. Poznałam ją tylko dlatego, że biorę udział w wyzwaniu. W innym przypadku w ogóle bym po nią nie sięgnęła.
Ja jej nie polecam, ale Was zachęcam do przeczytania zamieszczonych na lubimy czytać opinii, może ktoś z Was zainteresuje się lekturą. Ja nie będę tego spotkania wspominać dobrze i przeczuwam, że historia szybko uleci mi z głowy.