Czas zapłaty

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2014-04-30
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788378858485
Liczba stron: 640
Tytuł oryginału: Sycamore Row
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Żołędziewski Lech Z., Kościuk Zbigniew

Tom 2 cyklu Jake Brigance

Ocena: 4.8 (5 głosów)

Bohaterem książki jest młody adwokat Jake Brigance, ten sam, który trzy lata wcześniej bronił z powodzeniem Carla Lee Haileya, co zostało opisane w książce Grishama Czas zabijania.

Jake prowadzi jednoosobową kancelarię prawniczą i ledwo wiąże koniec z końcem. Któregoś poniedziałku dostaje pocztą list od bogatego przedsiębiorcy Setha Hubbarda, a w nim odręcznie napisany testament i instrukcję, że Jake ma się zająć jego uwierzytelnieniem. Okazuje się, że Hubbard jest śmiertelnie chory na raka i w niedzielę - dwa dni po napisaniu testamentu a dzień przed jego dostarczeniem przez pocztę - popełnia samobójstwo. W testamencie Hubbard wydziedzicza całą najbliższą rodzinę - dwoje dorosłych dzieci z rozwiedzioną żoną i ich dzieci a swoje wnuki - i niemal cały majątek zapisuje swojej czarnoskórej gosposi, Lettie Lang. Testamentem tym unieważnia spisany rok wcześniej formalny testament, w którym dzielił swój majątek między dzieci i wnuki i który jest przechowywany w kancelarii adwokackiej w Tupelo. Zaczyna się walka o uwierzytelnienie lub odrzucenie odręcznego testamentu, o tyle zawzięta, że majątek Hubbarda jest szacowany na 20 milionów dolarów.

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Czas zapłaty

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Czas zapłaty

Avatar użytkownika - artemis
artemis
Przeczytane:2014-08-30, Ocena: 6, Przeczytałam,
Czy ktoś z Was zna Carla Lee Haileya? Głupie pytanie, Wy go znacie, zadam inne. Czy ktoś z Was go pamięta? Nie? Naprawdę? To ten czarnoskóry, który zabił dwóch białych! Coś świta? A może pamiętacie dlaczego to zrobił? Zresztą to chyba nie jest aż tak istotne. Musicie jednak pamiętać Jake Brigance. Spytacie, któż to? Jego adwokat! I co z tego? To on wygrał z całym Ku Klux Klanem, uzyskując wyrok uniewinniający. Musicie to pamiętać! John Grisham powraca jako prawdziwy mistrz gatunku! John Grisham w 1993 roku wydał jedną ze swoich najgłośniejszych powieści "Czas zabijania", zaledwie 3 lata później na jej podstawie powstał film. To był klasyczny Grisham. Wielka sprawa -> Czarny zabija dwóch białych, w tle z rasizmem i Ku Klux Klanem, Niebezpieczeństwo -> Podpalenie domu adwokata, to mało? Świetny kryminał, gra o wielką sprawę, mowa końcowa, którą trzeba znać, to był właśnie "Czas zabijania"! Wszystkim, którzy nie znają "Czasu zabijania" polecam przeczytać, jak znajdę czas chętnie sama do niej wrócę i umieszczę recenzję, ale teraz.... "Czas zapłaty" to nie kontynuacja "Czasu zabijania", niech Was to nie zniechęca. Osoby, które nie znają poprzedniej części też idealnie odnajdą się w tej najnowszej. Jake Brigance to młody adwokat, który jakiś czas temu wygrał jeden z najgłośniejszych procesów w historii! Udało mu się przed białą ławą przysięgłych uzyskać wyrok uniewinniający dla czarnego Carla Lee Haileya, który zabił dwóch białych, cudowne prawda? Jake myślał, że stoi przed nim cały świat, niestety pomylił się. Prócz dobrej reputacji wśród czarnych mieszkańców nie zyskał NI-CZE-GO! Za sprawę otrzymał marne 900 dolarów, za dom, który mu spalono nie jest w stanie uzyskać należnego mu odszkodowania, mieszka wraz z żoną i córką w wynajętym domu z meblami z psiego targu, codziennie nosi broń, rozwiązuje proste sprawy za marne grosze, czy to jest to czego pragnął? NIE! I tu nagle nie wiadomo dlaczego dostaje list, nie byle jaki. Wygrywa prawniczy los na loterii! Otrzymuję sprawę z zakresu dziedziczenia, o jaką kwotę chodzi? 24 MILIONY DOLARÓW! Już rozumiecie? John Grisham przeszedł sam siebie! Powrócił do najlepszych lat swojej twórczości. Nawiązanie do "Czasu zabijania" było genialnym posunięciem. Wielka stawka, wielka wygrana...to właśnie Grisham. Książka ma ponad 600 stron i uwierzcie nie będziecie się nudzić przez ani jedną sekundę!
Link do opinii

Możliwe że taka gruba książka może odpychać, bo będzie za długo się ją czytało. Nic bardziej mylnego. Pochłania czytelnika w całości. Świetnie napisana fabuła, której nie da się przewidzieć do końca książki. Postaci też są fajnie wykreowani, niektórzy są o zabawnym charakterze jak Harry Rex lub Kuciem, albo pokazani na twardych, podstępnych prawników, którzy są gotowi na wszystko żeby tylko wygrać sprawę. Dlatego czytanie tej książki nie nudzi. Język również jest łatwo przyswajalny. Polecam

Link do opinii

Kiedyś czytałam książki Grishama nałogowo. Potem trafiłam na kilka gorszych pozycji i moja fascynacja thrillerem prawniczym w jego wykonaniu lekko osłabła. Lata minęły i znowu z wielką przyjemnością wzięłam do ręki najnowszą powieść Johna Grishama. Z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to „stary , dobry Grisham”.

Akcja powieści dzieje się w miejscowości Clanton, w stanie Mississipi, gdzie podział na białych i czarnych mieszkańców jest wciąż widoczny. Zaczyna się dość makabrycznie – samobójczą śmiercią śmiertelnie chorego Setha Hubbarda. Dość ekscentrycznego, niezbyt sympatycznego właściciela dużej fortuny. Samobójstwo jest perfekcyjnie zaplanowane, łącznie z tym , co następuje potem – pogrzeb, odczytanie testamentu i przekazanie miejscowemu adwokatowi, Jake’owi Brigance zadania wybronienia testamentu sporządzonego własnoręcznie przez Setha dzień przed śmiercią. A jest czego bronić, bowiem prawie całą fortunę przepisuje czarnoskórej gospodyni i opiekunce, wydziedziczając tym samym swoje własne dzieci i wnuki. Zapowiada się nudny proces, z mnóstwem różnych prawnych kruczków, szperaniem po dokumentach i szukaniem „haka” na przeciwnika. Rodzina zmarłego zatrudnia całą armię doświadczonych prawników, których zadaniem jest obalenie nowego testamentu i zatwierdzenie starego, korzystnego dla nich. Po drugiej stronie barykady stoi Jake Brigance, ten sam, który we wcześniejszej, świetnej powieści „Czas zabijania” wsławił się obroną czarnoskórego Carla Lee Hayleya, wymierzającego sprawiedliwość oprawcom jego małej córeczki. Jest w tej powieści wiele nawiązań do wydarzeń sprzed trzech lat i jak widać tamten proces nie zakończył się całkowitym „happy endem”.

Mimo obaw, że będzie wiało nudą, jest wręcz przeciwnie. Jak to u Grishama, ciągle się coś dzieje, prawnicy po jednej i drugiej stronie przebijają się piłeczkami, wynajdując nowe fakty i sprawiając, że wszystko zmienia się w mgnieniu oka. Chociaż wiadomo, że Grisham zawsze szykuje na koniec wyjątkową niespodziankę, zwrot akcji na korzyść głównego bohatera i mniej więcej od połowy książki można domyślać się, co stoi za tym dziwnym testamentem, książkę czyta się z wielkim zaciekawieniem. Jest to solidna pozycja pod względem grubości, ale wcale się nie dłuży. Jedyne zastrzeżenie to trochę przesłodzony koniec, ale ostatnio mam szczęście do takich właśnie zakończeń. Książkę zdecydowanie polecam, szczególnie miłośnikom wcześniejszych powieści Johna Grishama.

Link do opinii
Inne książki autora
Painted House
John Grisham0
Okładka ksiązki - Painted House

Until that September of 1952, Luke Chandler had never kept a secret or told a single lie. But in the long, hot summer of his seventh year, two groups of...

Apelacja
John Grisham0
Okładka ksiązki - Apelacja

Przysięgli byli gotowi.Po czterdziestu dwóch godzinach obrad, po siedemdziesięciu jeden dniach procesu, po pięciuset trzydziestugodzinach zeznań...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Reklamy