Najśmielszy i najbardziej elektryzujący romans Ali Hazelwood
Scarlett Vandermeer studiuje na Uniwersytecie Stanforda i trenuje skoki do wody w uczelnianej drużynie. Od czasu poważnej kontuzji odnosi wrażenie, że ciągle ma pod górkę. Teraz chce skupić się wyłącznie na nauce, więc konsekwentnie unika związków.
LukasBlomqvist, kapitan uniwersyteckiej drużyny pływackiej, geniusz i rekordzista, żyje według zasady: dyscyplina przede wszystkim. Tak zdobywa złote medale i tak bije rekordy - z determinacją, jeden po drugim.
Wydawałoby się, że nie mają ze sobą nic wspólnego. Aż zupełnie nieoczekiwanie decydują się na nieoczywisty układ - taki tylko na chwilę. I na pozór idealny dla obu stron. Tylko że nagle Scarlett wpada w niebezpieczny wir pożądania...
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 480
Tytuł oryginału: Deep End
Druga z trzech nowelek autorki bestsellerowej powieści The Love Hypothesis Nic tak nie pobudza apetytu na miłość jak odrobina rywalizacji między naukowcami...
As a third-year Ph.D. candidate, Olive Smith doesn't believe in lasting romantic relationships--but her best friend does, and that's what got her into...
Przeczytane:2026-03-05, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 52 książki 2026, 12 książek 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Mam,
Już niejednokrotnie podkreślałam, że Ali Hazelwood jest jedną z autorek, po której publikacje sięgam w ciemno, ponieważ jej książki wielokrotnie trafiały na moją listę ulubionych książek. Dlatego, gdy na rynku wydawniczym pojawia się kolejna powieść, która wyszła spod jej pióra, musi znaleźć się w mojej prywatnej bibliotece. Czy zatem publikacja ,,Deep End" podobnie, jak jej poprzedniczki, również wpasowała się w mój czytelniczy gust? Już spieszę z wyjaśnieniem.
Głównymi bohaterami historii są Scarlett Vandermeer i Lukas Blomqvist. Oboje są sportowcami studiującymi na Uniwersytecie Stanforda, którzy preferują sporty wodne -- on trenuje pływanie, natomiast ona skoki do wody. Chociaż mogłoby się wydawać, że nic nie powinno ich łączyć, bo przecież Lukas jest wieloletnim partnerem przyjaciółki Scarlett, to właśnie ona pcha ich w swoje ramiona. Czy ten dziwny układ ma szansę przerodzić się w prawdziwe uczucie? Po odpowiedź na to pytanie odsyłam was do lektury.
Muszę przyznać, że zdecydowanie była to inna Ali niż ta, do której jestem przyzwyczajona, ale czy to znaczy, że gorsza? Zdania z pewnością będą podzielone, bo każdy ma inny gust i niektóre fragmenty tej książki nie każdemu przypadną do gustu, ale w mojej ocenie wyszło całkiem nieźle.
Bardzo podobał mi się wątek sportowy. Często w romansach, w których główni bohaterowie są sportowcami -- autorzy zapominają, że zawodnicy, szczególnie ci wyczynowi poświęcają bardzo dużo czasu na treningi, przygotowania do zawodów i odnowę biologiczną. Natomiast ,,Deep End" jest bardzo dobrym przykładem na to, jak powinno się podchodzić do kwestii sportowych w romansach.
Drugim elementem, który również przypadła mi do gustu było to, w czym Ali czuje się jak ryba w wodzie. Mowa tutaj oczywiście o kwestii przedstawiania kobiet w środowisku STEAM. Od pierwszej książki jej autorstwa, czyli ,,The Love Hypothesis" jestem zachwycona tym, jak przełamuje stereotypy na ten temat. A jak już wywołałam do tablicy jej debiutancką powieść, wspomnę tylko, że w ,,Deep End" spotykamy również głównych bohaterów tamtej historii, co było dla mnie niezwykle miłym zaskoczeniem.
Dobrze, były pozytywy, więc teraz czas na przedstawienie elementów, które nie do końca mi w tej publikacji zagrały. Największe zastrzeżenia mam do formy przedstawienia preferencji łóżkowych głównych bohaterów. Osobiście nie przeszkadzają mi opisy ani ostrych scen zbliżeń, ani przeróżnych preferencji i upodobań kochanków, łącznie z używaniem wszelkiego rodzaju zabawek, dlatego, gdy przeczytałam, że Scarlett i Lukas wolną ,,na ostro" byłam naprawdę pod wrażeniem, że autorka postanowiła aż tak podkręcić sceny erotyczne w jednej ze swoich książek. Natomiast samo wykonanie pozostawiało wiele do życzenia i z przykrością muszę stwierdzić, że główni bohaterowie więcej rozmawiali o tym, co lubią i co będą ze sobą robić, a jak przychodziło co do czego, faktyczne sceny zbliżeń znacznie odbiegały od tych wspomnianych wcześniej wyobrażeń.
Nie do końca kupuję też zachowanie dziewczyny, która wepchnęła Scarlett i Lukasa w swoje ramiona. Niby z jednej strony chciała, by się zeszli, bo czuła, że nie dogadują się w łóżku i cały czas im o tym truła, namawiając ich głównie ze względu na ich łóżkowe preferencje, a z drugiej strony, kiedy dowiedziała się, że stali się dla siebie kimś więcej niż tylko przyjaciółmi z korzyściami, zachowała się jak przysłowiowy pies ogrodnika.
Niemniej jednak poza tymi drobnymi niedogodnościami książka jako całość bardzo mi się podobała i z pewnością sięgnę po kolejne publikacje autorki.