Ród Corrinów był niegdyś najpotężniejszy we wszechświecie, odgrywając kluczową rolę w rozgrywkach politycznych, które na zawsze zmienią układ sił na Diunie.
Ród Harkonnenów zwiększa naciski na Fremenów, co eskaluje konflikt i grozi jeszcze większym rozlewem krwi. Tymczasem bene Gesserit przygotowują grunt dla swojego przyszłego mesjasza i pociągają za sznurki w sprawie matki przepowiadanego Kwisatz Haderach, a ród Atrydów wprowadza w życie plan przywrócenia na Ix zwierzchnictwa rodu Verniusów. Natomiast Imperator Szaddam, czerpiąc inspirację od księcia Leto, planuje wszczęcie Wojny Przyprawowej w przekonaniu, że amal jest już gotowy.
Brian Herbert i Kevin J. Anderson wraz z rysownikiem Simone Ragazzonim w tym komiksie zaadaptowali ostatnie ze swoich bestsellerowych książkowych preludiów Diuny, jednej z najbardziej cenionych powieści science fiction wszech czasów!
,,Ogromnym atutem jest wierne oryginałowi oddanie uniwersum Diuny i jego różnych planet". - THE COMIC BOOK DISPATCH
,,To pełna dynamizmy historia o filmowym rozmachu. Zespół utalentowanych twórców nakreślił arcydzieło". - GET YOUR COMIC ON
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 2025-06-25
Kategoria: Popularnonaukowe
ISBN:
Liczba stron: 112
Tytuł oryginału: Dune: House Corrino vol. 1
Diuna, czyli uniwersum, które w moim mrocznym serduszku ma specjalne miejsce, a ten album tylko udowadnia, że świat Herberta jest jeszcze bardziej rozbudowany, politycznie skomplikowany i ociekający mistycyzmem, a jego komiksowe interpretacje są najlepszym, co fani tego uniwersum mogą dostać, bo materiał źródłowy jest fenomenalny.
Ród Corrinów nigdyś wszechwładcy, którzy aktualnie stopniowo tracą władzę, ale i status. Autorzy snują wizje dynastię niegodzącą się na utratę statusu, a wręcz desperacja próbującą go utrzymać, będących w rozdarciu między zewnętrznymi zagrożeniami a wewnętrzną polityką. Taka wizja w samo uniwersum znakomicie się wpasowała i jest absolutnie spójna z całym światem.
Naturalnie czym byłaby Diuna bez Harkonnenów, którzy nieustannie przesuwają granice brutalności wymierzona we Fremenów i konflikt, który w wielu odsłonach uniwersum ma swoją rolę tutaj jest ukazany nieco bardziej intymnie. Przyznaję, że ten wątek z całego albumu zrobił na mnie chyba największe wrażenie, zwłaszcza że graficznie dramatyzm tych wydarzeń jest oddany znakomicie.
W cieniu jest i działająca cicho i niezwykle skutecznie Bene Gesserit. Ten wątek pokazuje, jak w zaciszy komnat rodziły się zmiany, jak kalkulowana, który kierunek wydarzeń wybrać. W tym panelu jest sporo subtelności, niedopowiedzeń, napięć i decyzji, które są wstępem do iście makiawelicznych planów.
Graficznie jest pięknie, a artyści oddali Diunę w pełnej krasie, gdzie pejzaże swoją monumentalnością zachwycają, a oblicza pustyni działają na wyobraźnię, jednak nie zabrakło też przepychu ceremonialnych pałaców i subtelności w oddawaniu emocji zakulisowych działań.
Komiks jest świetnym rozwinięciem uniwersum Diuny, gdzie polityczne intrygi, mistyczne plany i brutalne konflikty budzą zarówno podziw jak i trwogę. Ten album fabularnie jest złożony i idealnie wpisuje się w lore Diuny i mam zdaniem to pozycja godna uwagi.
Ród Corrinów był niegdyś najpotężniejszy we wszechświecie, odgrywając kluczową rolę w rozgrywkach politycznych, które na zawsze zmienią układ sił na Diunie...
Epicka opowieść o rodzie Harkonnenów dobiega końca w ostatnim tomie drugiego prequela Diuny autorstwa pisarzy Briana Herberta i Kevina J. Andersona z rysunkami...
Przeczytane:2025-07-12, Ocena: 5, Przeczytałem,
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Fabuła Diuna: Ród Corrinów tom 1 to klasyczny przykład rozgrywek politycznych w klimacie space opery. Komiks przenosi czytelnika do okresu bezpośrednio poprzedzającego wydarzenia znane z powieści Diuna. Centralną rolę odgrywa tu ród Corrinów — niegdyś najpotężniejsza dynastia w galaktyce, trzymająca w swoich rękach cesarską władzę.
W trakcie lektury śledzimy zacieśniający się konflikt pomiędzy Fremenami a brutalnym rodem Harkonnenów, który eskaluje w nieuniknioną wojnę o Arrakis. Na scenę wkracza także Bene Gesserit, które snują własne plany, kontrolując przyszłość rodu Atrydów i ich dziedzictwo. Intryga jest wielowątkowa, a mnogość postaci i miejsc wymaga od czytelnika skupienia oraz znajomości uniwersum. Niemniej, miłośnicy politycznych zawiłości odnajdą w komiksie wiele satysfakcji.
Ród Corrinów tom 1 to dzieło stworzone przez duet Brian Herbert i Kevin J. Anderson, którzy doskonale znają świat Diuny. Ich scenariusz to niemal bezpośrednia adaptacja powieści Ród Corrinów z 2001 roku. Z jednej strony daje to gwarancję fabularnej spójności, z drugiej jednak oznacza, że historia jest bardzo hermetyczna.
Komiks niemal nieustannie zasypuje czytelnika gęstymi dialogami i ekspozycjami, które bez wcześniejszej znajomości książek mogą być trudne do zrozumienia. Tempo narracji jest nierówne — momenty dynamiczne, jak ataki na wrogie frakcje czy starcia z Tleilaxu, przeplatają się z długimi, statycznymi rozmowami o polityce i dziedzictwie rodów. Dla fanów thrillera politycznego w klimacie science fiction to pozycja obowiązkowa, ale nowicjusze mogą czuć się przytłoczeni.
Najmocniejszym atutem Ród Corrinów tom 1 bez wątpienia jest warstwa graficzna. Simone Ragazzoni, znana z pracy przy Power Rangers Universe, tworzy obrazy pełne dynamiki i ekspresji. Jego styl przypomina nieco anime, z dużym naciskiem na szczegóły twarzy i emocje bohaterów...