Czy można zbudować most między światem, gdzie da się ocalić życie, a tym, gdzie można je stracić?
Ich pierwsze spotkanie w przyszpitalnym ogrodzie, gdzie Seraphina Silva udaje się po stracie pierwszego w życiu pacjenta, a Domenico Marchetti czeka na wiadomość o walczącym na stole operacyjnym bracie, zmieni ich życie na zawsze.
On jest gangsterem, synem dona rodziny mafijnej, którego codzienność naznaczona jest krwią i niemoralnymi wyborami. Ona jest chirurgiem i każdego dnia walczy o przyszłość pacjentów. Nie mogliby być bardziej różni, a jednak…
Żadne z nich nie może zapomnieć o tym spotkaniu i udawanie, że nic się nie wydarzyło, staje się coraz trudniejsze, a przecież tych dwoje dzieli dosłownie wszystko.
Seraphina szybko się zorientuje, że jeżeli ktoś taki jak Domenico czegoś zapragnie, to to dostanie.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 2026-02-18
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 446
Język oryginału: polski
Przeczytane:2026-03-28, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, Wydawnictwo NieZwykłe,
"Nie wszystko zawsze musi być na poważnie. Może czasami warto po prostu… dobrze się bawić. Chcę poczuć ten dreszcz emocji, który obiecuje każdy jego uśmiech. Pragnę być pożądana, chcę poczuć, że naprawdę żyję".
Słuchajcie jestem tuż po lekturze "Divine Violence" i... nie wierzę w to, co się wydarzyło. Ta książka jest tak świetnie napisana, że ciężko jest mi uwierzyć w to, aby był to debiut literacki autorki! a jednak! :))
Powyższa powieść otwiera nam serię Divine opowiadając losy Seraphiny Silvy oraz Domenica Marchettiego. Ona jest chirurgiem i każdego dnia walczy o przyszłość pacjentów. On jest gangsterem, synem dona rodziny mafijnej, którego codzienność naznaczona jest krwią i niemoralnymi wyborami. Nie myślcie sobie jednak, że będzie to oklepany romans mafijny bo z oklepaniem ta książka nie ma nic wspólnego...
To co mnie przede wszystkim zachwyciło to fakt, że Domenico od początku książki nie zachowuje się jak zakochany kretyn wcielający się w rolę ogra, któremu wpadła w oko pani doktor i po 5 sekundach spotkania on ją kocha i musi mieć, a wszystko inne już się nie liczy nawet tragedia jaka spotkała jednego z członków rodziny. Nie. Autorka nie tylko stopniowo buduje napięcie pomiędzy bohaterami z tzw. "Gonieniem króliczka" bo Dom stara się z kobietą umówić a Ser stale mu odmawia, ale i w kapitalny sposób splotem niektórych wydarzeń sprawia, że pomiędzy tą dwójką rodzi się pewna więź. Bez spiny, bez ciśnienia. Spokojnie, naturalnie, tak po prostu zwyczajnie po ludzku przez co staje się bardzo wiarygodna. Druga kwestia to słownictwo jakie jest używane w tej historii. Zdecydowanie czytanie tej powieści było niezwykłą przyjemnością i odpoczynkiem dla głowy i...oka. Tak, kiedy trzeba było to bohaterowie klneli, jednak cała treść nie jest naszprycowana wulgaryzmami tak, że co którąś linijkę czytamy bluzgi. Absolutnie. Historia opisana ze smakiem nie dająca poczucia, że rządzą w niej jedynie prymitywne rządze a bohaterowie są na poziomie neandertalczyków. Kolejna kwestia to pochylenie się autorki nad zagadnieniami medycznymi a także językiem włoskim. Uwielbiam kiedy książka np. z medycyną ma coś więcej wspólnego niż tylko informację w opisie, że jeden z bohaterów jest lekarzem. Magdalena Mileszko zdecydowanie pochyliła się nad zagadnieniami medycznymi wprowadzając nas w ten świat i tworząc vibe jaki się z tym wiąże, za co należą się autorce ogromne gratulacje. Nie jest to jednak wszystko. W książce znajdziemy również wiele zwrotów w języku włoskim, nie jedynie pojedyncze słowa, co tworzy także poczucie, że mamy doczynienia z prawdziwą włoską rodziną.
Jeżeli o mnie chodzi to "Divine Violence" obecnie jest moim numerem 1 pośród debiutów jakie miałam okazje w ostatnim czasie czytać. Bywa niebezpiecznie, zaskakująco a historia porywa czytelnika do tego stopnia, że ciężko mi było tę książkę odłożyć nawet na chwilę. Zdecydowanie polecam 🖤❤️ #musthavebook #mustread