Okładka książki - Dotknąć nieba

Dotknąć nieba


Ocena: 0 (0 głosów)
(...) W siedemnastym i osiemnastym wieku uważano zaręczyny za ceremonię równie wiążącą jak ślub. Nieprawdopodobieństwem było, aby szanujący się dżentelmen ośmielił się je zerwać, jakkolwiek takie przypadki się zdarzały. Zazwyczaj wtedy jednak w obronie honoru skrzywdzonej damy stawał ktoś z rodziny: ojciec lub brat - i sprawę rozstrzygano na drodze pojedynku. Zaręczyny polegały zazwyczaj na wymianie pierścionków, po której następował oficjalny pocałunek i podanie sobie rąk, co następowało w obecności specjalnie zaproszonych świadków. We Francji ceremonia zaręczyn nie mogła odbyć się bez księdza, natomiast w kręgach angielskiej arystokracji przyjęło się, że wiadomość o zaręczynach ogłaszano w gazecie: początkowo w „London Gazette", a później w „The Times" i „The Morning Post". Wśród starożytnych Żydów traktowano zrękowiny na równi ze ślubem. Niektóre narody europejskie do dziś traktują bardzo poważnie ceremonię oficjalnych zaręczyn. Narzeczeństwa były jednak czasami zrywane, co zazwyczaj polegało na ucieczce przed niechcianym małżeństwem. Sam Wilhelm Zdobywca zakochał się niegdyś w Matyldzie, młodej kobiecie, która została już przyrzeczona komu innemu. Pomimo jego gwałtownego charakteru i ona zapałała do niego uczuciem i została pierwszą koronowaną królową Anglii. (...)

Informacje dodatkowe o Dotknąć nieba:

Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 1994 (data przybliżona)
Kategoria: Romans
ISBN: 83-7082-433-1
Liczba stron: 191

więcej

Kup książkę Dotknąć nieba

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Dotknąć nieba - opinie o książce

Inne książki autora
Węgierska tancerka
Barbara Cartland0
Okładka ksiązki - Węgierska tancerka

Hrabia Lavenham ustawił krzesło z brokoatowym siedzeniem przy łóżku i stanął zapatrzony w Ilonkę. Włosy dziewczyny spływały na poduszkę, blask świec budził...

Uciekinierka
Barbara Cartland0
Okładka ksiązki - Uciekinierka

Co robić? Co robić? - pytała samą siebie szeptem. Raz jeszzce wypowiedziała szaleńcze, uskrzydlone posłanie do markiza, błagając go o ratunek. Wiedziała...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy