Opowieść o Liliannie, która na pierwszy rzut oka ma wszystko. Jest szczęśliwą mężatką, ma mieszkanie i pracę, którą lubi. Ma też przyjaciółkę, na którą może zawsze liczyć i to właśnie na jej imprezie urodzinowej poznaje kogoś, kto będzie miał wpływ na jej przyszłość. Wszystko zaczyna się zmieniać małymi kroczkami, kobieta obserwuje zmiany w sobie i w swoim idealnym mężu. Nie będzie to jednak kolejna słodka historia. Spotkają ją turbulencje, których nigdy by nie przewidziała.
To prawdziwa i smutna opowieść, która uzmysławia nam, jak przewrotne i zaskakujące potrafi być życie, jak wielka jest siła przyjaźni, miłości, ślepego zauroczenia, idealizacji oraz przypadku, który może zmienić diametralnie życie bohaterów.
Co czeka Liliannę? Czy będzie żyła dalej w bańce szczęścia? I czy kiedykolwiek jeszcze poczuje drżenie serca?
Wydawnictwo: Axis Mundi
Data wydania: 2025-10-22
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 280
Książka "Drżenie serc" była moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w ekspresowym tempie. Mi zapoznanie się z losami Lilki zajęło jedno popołudnie. W książce znajdziemy rozdziały oznaczone jako: teraz i kiedyś, co pozwala na lepszy wygląd w życie głównej bohaterki. Fabuła została w interesujący, życiowy sposób nakreślona i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie zostali w wielowymiarowy oraz autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje demony, a także wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami, zdarza się im popełniać błędy dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Jestem pewna, że z powodzeniem moglibyśmy spotkać ich w rzeczywistosci. Historia została przedstawiona z perspektywy Lilki, co pozwoliło mi lepiej ją poznać, dowiedzieć się co czuje, myśli, z czym zmaga się każdego dnia, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć jej postępowanie oraz decyzję. Kobieta od samego początku zaskarbiła sobie moją sympatię, dlatego z ciężkim sercem czytałam te fragmenty kiedy doświadczała strasznych rzeczy ze strony osoby, która obiecała jej szacunek, bezpieczeństwo i miłość. Bardzo jej współczułam i kibicowałam jednocześnie, bo naprawdę zasługiwała na szczęście. Wielokrotnie miałam ochotę wejść do tej książki żeby ją przytulić, wesprzeć i zapewnić, że jeszcze będzie dobrze.. Istotną rolę w tej historii oczywiście odrywają pozostałe postaci, które wprowadzają sporo zamieszania do życia Lilki dostarczając zarówno jej samej jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Mowa o jej mężu - Kubie, przyjaciółce czy Michale i Krystianie, których również spotkała na swojej drodze. To co jest istotne w tej historii to wątek przyjaźni, Lilka w każdym momencie mogła liczyć na swoją przyjaciółkę Magdę, a później także na Michała.. Autorka w świetny sposób kreśli portrety psychologiczne wszystkich postaci, do tego nie boi się poruszać trudnych, życiowych tematów, które mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. Mowa manipulacjach, tłamszeniu drugiego człowieka, znęcaniu fizycznym i psychicznym czy zawiedzionym zaufaniu. Kiedy już myślałam, że nic więcej nie jest w stanie mnie zaskoczyć w tej historii, że nic nie jest w stanie zaburzyć szczęścia bohaterów Angelika postanowiła mocno namieszać w ich życiu, doświadczyć na każdym możliwym poziomie. Przyznaję, że takiego obrotu sprawy to ja się kompletnie nie spodziewałam.. a w szczególności takiego zakończenia!
Autorka na przykładzie swoich bohaterów pokazuje, że wszystko dzieje się po coś, nic nie jest dziełem przypadku, a ludzie pojawiający się na naszej drodze znajdują się na niej nie bez przyczyny. W końcu każde spotkanie ma znaczenie, wnosi coś cennego i ważnego do naszej mozaiki życiowej. Pisarka ukazuje jak trudno jest odbudować swoje życie po traumatycznych przeżyciach, jak trudno jest ponownie zaufać, ponownie otworzyć swoje serce, ale również wybaczyć. Ta książka ma również ważny przekaz: pamiętajcie, że nigdy nie jest za późno żeby poprosić o pomoc. "Drżenie serc" to emocjonująca, poruszająca i bolesna historia, która pokazuje jak nieprzewidywalne i przewrotne jest życie. Miło spędziłam czas z tą książką i chętnie w przyszłości sięgnę po kolejną historię spod pióra autorki. Polecam!
Książka pełna emocji, wywołująca wzruszenie, złość i smutek. Poruszająca trudną tematykę przemocy domowej, rozwodu i próby ponownego zaufania drugiej osobie. Autorka stworzyła realną historię, bez upiększeń i wymyślonych zachowań. Lilianna musi przejść trudną drogę w swoim życiu. Podnosi się z największej rozsypki i gdy wydaje się, że znów może być szczęśliwa, los krzyżuje jej życie. Z każdego rozdziału płynie prawdziwa emocja, chcemy poznać kontynuację losów bohaterki. Wierność i wsparcie przyjaciół jest tutaj bardzo mocno odczuwalne. Umiejętność wybaczania również zasługuje na uwagę. Zakończenie dość smutne, choć może po burzy, w końcu zaświeci słońce. Polecam
Lubę emocjonalne książki, które pokazują życie pełne problemów i przeciwności losu. Do takich powieści należy „Drżenie serc” Angeliki Ślusarczyk powinna Was zainteresować. Ja właśnie ją przeczytałam i wiem, że jej poruszająca historia z pewnością pozostanie ze mną na długo.
Liliana jest z pozoru szczęśliwą mężatką, która ma mieszkanie i pracę, którą lubi. Jednak z czasem w jej idealnym mężu oraz w niej zachodzą pewne zmiany... W dodatku na imprezie urodzinowej swojej przyjaciółki Liliana poznaje pewnego fotografa. Jaki wpływ będzie on miał na jej przyszłość? Czy dalej Liliana będzie tkwić w swoim „szczęśliwym” małżeństwie? Jedno jest pewne, czekają ją życiowe zmiany, których nigdy by nie przewidziała...
W książce narracja prowadzona jest w pierwszej osobie. Występują w niej wątki związane z miłością tą odzwierciedlającą tytułowe drżenie serc oraz tą wiążącą się z trudnymi relacjami, które z czasem przeradzają się w przemoc fizyczną i psychiczną. Na szczęście w książce tej nie zabrakło też wątków związanych z przyjaźnią, które pokazały to, że pomoc bliskich osób bywa się bezcenna. Podczas czytania można było spotkać pikantne scenki, jednak nie jest to zwykły romans. Jest to bardzo smutna i poruszająca historia, która na przykładzie bohaterów, pokazuje to, jak przewrotne i zaskakujące może być życie. Uzmysławia nam również to, jak ważne jest wybaczanie, bo ten, kto ciągle żywi do kogoś żal, nie zazna nigdy wewnętrznego spokoju. Finał tej całej historii był dla mnie smutny i tragiczny, ale za to pierwszy raz spotkałam się z taką ciekawą formą zakończenia w książce i nawet mi się ono spodobało (szczególnie druga wersja), mimo że nie należało do wesołych. Na koniec dodam jeszcze, że na początku każdego rozdziału został uwzględniony tytuł piosenki z playlisty znajdującej się na końcu książki. Ja ogólnie nie korzystam z takich playlist, ale jeśli ktoś miałby ochotę w czasie czytania posłuchać piosenek, które mogą umilić czas, to myślę, że taka playlista może być bardzo przydatna. Spodobało mi się również to, że na końcu książki zostały wyszczególnione także telefony alarmowe i interwencyjne, które mogą się przydać w trudnych sytuacjach.
„Drżenie serc” jest ciekawą, zaskakującą, ale i też bardzo smutną i poruszającą książką, która może wzruszyć nie jednego czytelnika. Jeśli macie ochotę poznać historię, która pokazuje życie pełne przeciwności losu, w którym nie wszystko jest takie kolorowe, jakby mogło się wydawać na pierwszy rzut oka, to ta książka będzie dla Was w sam raz. Będzie ona idealna w ten melancholijny deszczowy jesienny wieczór, podczas którego i tak nic nie poprawi Wam humoru...
„Drżenie serc” to powieść obyczajowa, której główną bohaterką jest Liliana. Kobieta na pierwszy rzut oka ma wszystko. Stabilne małżeństwo, pracę, mieszkanie, przyjaciółkę, na której może polegać. Jednak podczas urodzinowej imprezy u przyjaciółki poznaje kogoś, kto zaczyna wpływać na jej życie, a małe zmiany powoli powodują wielkie konsekwencje.
Co mi się podobało w książce?
Autorka w bardzo przekonujący sposób ukazuje, jak cienka może być granica między spełnieniem a zawodem. Między „idealnym życiem” a dramatem, który czai się pod powierzchnią. Narracja w pierwszej osobie pozwala głęboko wejść w emocje Liliany (poczucie niepokoju, zagubienia, utraty kontroli).
Ważny i potrzebny wątek: przemoc, psychiczne zniewolenie, walka o siebie. Autorka nie boi się poruszać trudnych tematów, co czyni ją bardziej wiarygodną i wciągającą.
Elementy dodatkowe: np. playlista przypisana rozdziałom i możliwość wyboru między dwoma zakończeniami to ciekawy zabieg, który daje czytelnikowi poczucie wpływu i sprawia, że historia zostaje w głowie na dłużej.
⚠️ Malutki minusik za tempo akcji, które momentami zwalnia, co sprawiało, że odczuwałam „przestój”, szczególnie w środku powieści. Choć wątki są ważne, czasem zdarza się, że Liliana wydaje się reagować zbyt późno lub zbyt biernie, co drażniło mnie.
Zakończenie choć innowacyjne dzięki wariantom może nie spełnić oczekiwań czytelników szukających „razem na zawsze” happy endu. Historia zamiast tego stawia pytania, co może być dla jednych wartością, a dla innych… pułapką oczekiwań.
🎯 Dla kogo jest ta książka?
Idealna dla czytelników, którzy lubią historie z kobietą w centrum, zmagającą się z przeciwnościami losu; powieści, które nie boją się pokazać ciemnych stron relacji; książki, które zostawiają miejsce na refleksję, a nie tylko dostarczają lekkiej rozrywki.
Moja ocena: 8/10 ⭐
To historia, która porusza, zmusza do myślenia i zostaje w pamięci. Choć momentami sprawia wrażenie trochę „zbyt poukładanej” na początku, to w miarę rozwoju fabuły nabiera siły, prawdy i emocji.
🌧️ Czy czasem szczęście jest tylko bańką powietrza? W „Drżeniu serc” Liliana przekonuje się, że nawet życie, które wydaje się idealne, może skrywać rysy 💔 Powieść Angeliki Ślusarczyk angażuje od pierwszych stron, a jej wątek przemocy i odkrywaniu siebie po traumie sprawia, że nie jest to zwykły romans. To podróż przez emocje, przyjaźń, zdradę i że „drżenie serca” to czasem sygnał alarmowy 🔔
Jeśli szukacie czegoś niebanalnego polecam 📚
BRUNETTE BOOKS
Nie znałam do tej pory twórczości autorki, ale po przeczytaniu Drżenia serc mam ochotę na więcej.
Ta książka kusi okładką, zapowiadającą liczne emocje. W połączeniu z opisem stanowią parę idealną.
Nie ukrywam, że przyszła do mnie w idealnym momencie, bo wyciągnęła mnie z mini zastoju czytelniczego. Przeczytałam ją praktycznie na raz.
I zawsze w takich sytuacjach mam refleksję, że autor spędza nad swoim dziełem wiele dni, miesięcy, czasem lat, a czytelnik wchłania potem historię w kilka godzin ;) Ale to chyba tylko świadczy o tym jak dobrze jest ona napisana.
Główna bohaterka Lilianna wiedzie szczęśliwe i poukładane życie, ma wszystko o czym może marzyć spełniona kobieta – mieszkanie, kochającego męża, pracę, która daje jej satysfakcję. Kiedy pewnego dnia zostaje zaproszona na urodziny do przyjaciółki poznaje tam fotografa. Staje się on jej bratnią duszą. Niestety wzbudza to zazdrość w jej mężu, który pokazuje swoją drugą twarz, tę bardziej okrutną, zaskakującą i nieznaną dla samej Lilianny. Tym samym życie kobiety zamienia się w koszmar, a ona sama staje przed bardzo trudnymi dla siebie decyzjami, które zaburzą jej bezpieczeństwo i uczucie które nosiła w sobie do tej pory.
Ta książka przesiąknięta jest prawdą. Autorka w niezwykły sposób opisuje emocje w zależności od sytuacji, w jakich postawiony zostaje człowiek. "Drżenie serc" to bardzo wymowny tytuł i jednocześnie bardzo celny. Komu bowiem kiedyś nie zadrżało serce w obliczu decyzji jakie musi podjąć, czy trudnych zdarzeń w jakich brał udział?
To również historia o wielkiej miłości i prawdziwej miłości – wydawałoby się, że to tożsame określenia? Nic bardziej mylnego… Oraz o konieczności wybaczenia, aby móc ruszyć dalej w zgodzie ze sobą.
Bardzo Wam polecam tę emocjonalną, refleksyjną książkę, podczas czytania której moje serce zadrżało kilka razy..
Życie niejednokrotnie zmusza nas do noszenia masek, ale jaka jest prawdziwa cena udawanej doskonałości? W świecie, który ceni fasadę, powieść Angeliki Ślusarczyk, ,,Drżenie serc", wnika bezwzględnie w uniwersalny lęk przed zniszczeniem starannie budowanego obrazu szczęścia. Opowieść ta jest bezlitosnym studium cichej ofiary i dowodem na to, że największa siła tkwi w przyznaniu się do prawdy, nawet jeśli ta prawda burzy całe dotychczasowe życie. Zamiast pytać, co kryje się za drzwiami, utwór pyta, jak wykuć klucz do własnej wolności, kiedy już dawno uwierzyło się w kłamstwo.
Fabuła rzuca nas w pozornie idylliczny świat Lilianny, która u boku majętnego Kuby zdaje się mieć wszystko: stabilizację i podziw otoczenia. Jednakże, za fasadą tego uporządkowanego życia kryje się mroczna i toksyczna pułapka. Kuba, idealny na pokaz, w zaciszu domowym staje się mistrzem emocjonalnej kontroli i manipulacji, stopniowo odbierając Liliannie pewność siebie i godność. Dramatyczna walka bohaterki o odzyskanie siebie nabiera tempa dzięki wsparciu przyjaciół oraz pojawieniu się intrygującego Michała, co zmusza Liliannę do podjęcia najtrudniejszej decyzji: ucieczki z jej więzienia. To historia o wstrząsającym przebudzeniu, odważnej ucieczce i poszukiwaniu miłości po traumie.
Centralnym tematem jest toksyczny związek - mistrzowsko zarysowany portret małżeństwa, gdzie miłość staje się narzędziem kontroli. Kuba, uosobienie manipulacji, zamyka Liliannę w ,,złotej klatce", gdzie przemoc emocjonalna działa subtelniej niż cios. Lecz książka nie unika opisów fizycznej opresji - dowodów na to, że terror pozostawia także widoczne blizny i strach w ciele. Utwór demaskuje społeczną farsę pozornego szczęścia. Równocześnie powieść koncentruje się na wątku samoakceptacji i metamorfozy. Lilianna rozpoczyna swoją podróż jako cień samej siebie, zagubiona w cudzych oczekiwaniach. Śledzimy jej heroiczny proces odzyskiwania własnego głosu - bolesne, lecz niezbędne wykuwanie nowej tożsamości. Ważnym wątkiem jest również ratunek przez relację: przyjaźń staje się dla Lilianny siecią asekuracyjną, a pojawienie się Michała wprowadza motyw oczyszczającej miłości, opartej na szacunku i będącej bezpieczną przystanią.
Autentyczny wymiar powieści tkwi w kreowaniu postaci - pełnokrwistych, uwikłanych w sieć skrajnych emocji. Lilianna to postać, której psychiczny portret jest zarówno bolesny, jak i inspirujący. Kuba, z pozoru charyzmatyczny i nienaganny, jest perfekcyjnie skonstruowanym antagonistą, a jego psychopatyczne zapędy budzą autentyczny lęk. Michał wnosi do opowieści element uzdrawiający, stanowiący symbol miłości opartej na szacunku. Kluczowym, a zarazem najtrudniejszym elementem procesu odrodzenia Lilianny jest akt przebaczenia. Nie jest to naiwne zapomnienie o krzywdach, lecz transcendentny wybór uwolnienia się od przeszłości. Poprzez ten akt, Lilianna ostatecznie zamyka bolesny rozdział, odzyskując pełną kontrolę nad własnymi emocjami i przyszłością.
Czytanie tego utworu to emocjonalny wstrząs. Czytelnikom towarzyszyć będzie wachlarz emocji - od lęku i rozpaczy po głęboką nadzieję. Powieść wywoła silną empatię i bezkompromisowe oburzenie na manipulację. Co najważniejsze, wiele kobiet z pewnością odnajdzie w historii Lilianny cząstkę siebie, identyfikując się z jej lękami i walką. Z tego powodu książka ma potencjał, by stać się ważnym impulsem do działania - głosem odwagi, który zainspiruje do walki o własną godność i wyznaczenie nieprzekraczalnych granic.
Autorka operuje językiem, który jest zarazem przejmujący i transparentny. Melodia narracji płynnie przechodzi od powolnych, dusznych opisów psychologicznego uwięzienia do dynamicznych zrywów ku wolności, a zmienne tempo akcji utrzymuje stałe zaangażowanie. Niezwykłe jest to, że nawet gdy czytelnik jest przekonany o znajomości dalszych losów bohaterów, autorka serwuje wielokrotne, ważne zwroty akcji (plot twisty), które całkowicie zmieniają dotychczasowe wyobrażenia o fabule i mocno zaskakują. Narracja jest umiejętnie prowadzona na dwóch płaszczyznach czasowych (teraz i kiedyś), co pozwala na pełne zrozumienie genezy toksycznego związku. Dialogi z Kubą są majstersztykiem subtelnej agresji. Konstrukcja utworu, silnie skupiona na wewnętrznym świecie Lilianny, wzmacnia klaustrofobiczny efekt, a kontrast sceniczny - zderzenie fasadowego blasku publicznych spotkań z brutalną intymnością - nadaje opowieści strukturalny rytm odrodzenia.
Warto podkreślić, że nieoczywiste, a jednocześnie niezwykle życiowe, jest samo zakończenie powieści. Finał ten z pewnością wprowadzi w refleksję wielu czytelników, bowiem ma na niego wpływ nie tylko autorka, ale także my sami - jako odbiorcy. A dlaczego tak się dzieje? O tym muszą przekonać się już ci, którzy zechcą tę powieść, przeczytać.
"Drżenie serc" to znacznie więcej niż powieść - to literacki, palący manifest o odwadze. Autorka nie tylko wciąga w wir skrajnych emocji, lecz przede wszystkim zostawia czytelnika z niezłomną wiarą w możliwość wewnętrznej rewolucji. Książka uświadamia, że najważniejszy akt miłości to miłość do samego siebie, a odzyskanie głosu jest pierwszym, niezbędnym krokiem do wolności. Powieść jest lekturą uniwersalną, ale szczególnie ważną dla osób zmagających się z poczuciem uwięzienia - staje się latarnią nadziei i niezbitym dowodem na to, że zmiana jest możliwa. Dla mnie to była lektura, która zmusiła do natychmiastowej refleksji nad własnymi granicami i przypomniała, jak potężna jest siła, gdy odzyskujemy własny głos. Polecam ją jako katharsis, hołd dla nieugiętości ludzkiego ducha i potężną inspirację do walki o prawo do nieudawanej radości. Ta przenikliwa i bezkompromisowa opowieść o odwadze do odnalezienia siebie jest lekturą obowiązkową.
,,Drżenie serc" to powieść obyczajowa, która porusza trudne i bardzo aktualne tematy, skryte często pod pozorem ,,normalnego" i poukładanego życia. Angelika Ślusarczyk pokazuje, że za zamkniętymi drzwiami idealnych mieszkań mogą kryć się lęk, samotność i emocjonalny chaos.
Główna bohaterka, Lilianna, na pierwszy rzut oka ma wszystko: stabilne małżeństwo, pracę, bezpieczeństwo i bliską przyjaciółkę. Z czasem jednak czytelnik odkrywa, że jej codzienność opiera się bardziej na przyzwyczajeniu i strachu niż na prawdziwej miłości. Autorka bardzo realistycznie przedstawia proces stopniowego uświadamiania sobie, że coś w relacji jest nie tak - bez nagłych zwrotów akcji, za to z dużą dbałością o emocje i psychologię postaci.
Jednym z najmocniejszych punktów książki jest ukazanie przemocy psychicznej i fizycznej w sposób nienachalny, ale dobitny. Nie ma tu przesadnego dramatyzmu, za to jest prawda, która może być dla wielu czytelników bolesna i znajoma. Ślusarczyk pokazuje, jak trudno jest odejść, jak łatwo usprawiedliwia się drugą osobę i jak długo można żyć w zaprzeczeniu.
Autorka nie sili się na zbędne ozdobniki, dzięki czemu historia jest autentyczna i wiarygodna. Dużą rolę odgrywają też relacje poboczne, szczególnie przyjaźń, która staje się dla Lilianny jednym z fundamentów zmiany.
,,Drżenie serc" to nie jest lekki romans, lecz refleksyjna opowieść o dojrzewaniu do trudnych decyzji i o odwadze, by zawalczyć o siebie. To książka, która może skłonić do zatrzymania się i spojrzenia na własne życie z innej perspektywy. Zdecydowanie polecana czytelnikom ceniącym realistyczne historie, które zostają w głowie na dłużej.,
Lilianna wydaje się być szczęśliwą mężatką. Kiedyś owszem, czuła się najszczęśliwszą i najbardziej kochaną kobietą na świecie. Jednak,Jakub coraz mniej przypomina siebie z początku związku. Lilianna czuje,że coś jest nie tak. Dobrze, że ma przyjaciółkę na którą zawsze może liczyć. Na jej drodze staje Michał, fotograf dostrzegający,że z kobietą dzieje się coś złego. Czy nie będzie na późno by na nowo odzyskać spokój i poczuć jeszcze drżenie serca?
Opowieść o Liliannie zawiera w sobie wiele emocji, trudnych, smutnych i tych dających nadzieję na lepsze jutro. Na samym początku ciężko było się mi połapać w którym momencie życia bohaterki jestem. Za dużo w moim odczuciu było przeskoków w czasie. W późniejszych rozdziałach już się unormowało i czytało się mi zdecydowanie lepiej.
Przemoc domowa, jakże często jest za późno aby wyplątać się z takiej toksycznej relacji, zwłaszcza jeśli nie ma się wsparcia w bliskich. Wmawianie sobie, że to nic, na pewno będzie dobrze, bo przecież zna się osobę, którą się kocha... Jednak jak się okazuje czas i konkretne sytuacje mogą zmienić człowieka nie do poznania.
Miłość, czasem jest na nią za późno. Zbyt długo zwlekamy, bo przecież mamy jeszcze całe życie na jej wyznanie.
Autorka napisała powieść smutną ale niosącą nadzieję dla osób krzywdzonych i chowających się za maską uśmiechu. Nie przemawiają do mnie natomiast dwa warianty zakończenia. Ja jednak wolę kiedy jest jedno. Najbardziej spodobały się mi opisy okolic gdzie odbywał się weekendowy wyjazd biznesowy. Pieniny to moje miejsca na ziemi, mimo wszystko. Na plus są także nazwy utworów muzycznych na początku każdego rozdziału, świetnie oddają klimat danego fragmentu i odpowiednio nastrajają. Czytanie staje się przyjemniejsze.
"Chyba każdy zasługuje na drugą szansę, lepsze życie?".
Wejście w rolę bohaterki tej książki to nie lada wyzwanie, ale warto je podjąć. Najnowsza powieść Angeliki Ślusarczyk to bowiem historia z mocno zarysowanym problemem społecznym, którą okrasza romantyczny wątek. Historia dająca w finale, ku mojemu zaskoczeniu, dwa alternatywne zakończenia.
Angelika Ślusarczyk to szczęśliwa żona i mama, która od 2014 r. prowadzi swój literacki blog "Tylko Magia Słowa" na którym recenzuje książki. Jako pisarka zadebiutowała w 2019 r. powieścią pt. "Naucz się beze mnie żyć". Wykonuje także korekty tekstów. Lubi górskie spacery oraz muzykę, mieszka niedaleko Myślenic.
Lilianna poznała swojego przyszłego męża na weselu. Kuba zdobył jej całe serce i wydawał się idealnym partnerem. Ich małżeństwo od pewnego jednak czasu przeżywa jednak kryzys, gdyż mężczyzna zbyt dużo pracuje, zaniedbując dom i relację z żoną. W samotność Lilki pewnego dnia wkracza pewien fotograf. Ta znajomość uświadamia jej kim z czasem się stała i kim tak naprawdę chciałaby być w swoim życiu.
Najnowsza książka Angeliki Ślusarczyk to niełatwa historia o odnajdywaniu siebie, której przewodnim wątkiem jest temat przemocy domowej. Główna bohaterka jako ofiara gnębienia fizycznego i psychicznego to kreacja zdecydowanie nie spłycona, bo zbudowana na silnych fundamentach składających się z takich elementów jak manipulacja poczuciem winy, upokarzanie, czy też zwykły strach. Autorka celem pobudzenia emocji czytelnika stosuje także niezwykle trafiony w takiej konwencji zabieg pierwszoosobowej narracji protagonistki. Dzięki temu zachowanie i decyzje tej postaci wywołują ambiwalentne uczucia, od kompletnego niezrozumienia po podziw. Lilianna staje się bliska każdemu z nas, bo wstaje i upada, walczy i się poddaje. Przez całą lekturę podlega także ocenie czytelnika, a jej wyzwoleniu spod jarzma oprawcy zwyczajnie się kibicuje.
Trzeba przyznać, że Angelika Ślusarczyk zgrabnie splata ze sobą dwa plany czasowe, z jakich zbudowana została fabuła jej powieści. Rozdziały nazwane przez autorkę Kiedyś i Teraz obrazują ciąg przyczynowo-skutkowy kolejnych wydarzeń, a także dość mocno udowadniają, że pozory bywają bardzo mylące. Taka dwutorowość wzmacnia także wydźwięk dramatu, jaki spotkał Liliannę. Dramatu, który początkowo jawił się jako piękne i idealne życie. Przy lekturze tej książki pojawia się więc w głowie sporo refleksji w temacie konfrontacji naszych wyobrażeń z rzeczywistością i są przede wszystkim emocje, całkiem sporo emocji.
Historia niełatwych wyborów Lilianny to opowieść o nadziei, sile przyjaźni i prawdziwej miłości przeplatana wątkiem przemocy. Angelika Ślusarczyk umiejętnie przekazuje uczucia i motywacje bohaterów, a świat przedstawiony jej piórem zostaje nasiąknięty realizmem. Podczas lektury pojawiają się jednak zbędne partie tekstu, przy pomocy których autorka zbyt szczegółowo rozpisuje się przy różnorakich codziennych czynnościach swojej bohaterki. Te fragmenty nie wnoszą niczego konstruktywnego do fabuły i ich usunięcie przez redaktora na pewno nadałoby większego dynamizmu całej tej opowieści.
Wersja 1 czy Wersja 2 zakończenia? To pytanie towarzyszyło mi dość długo po lekturze najnowszej powieści Angeliki Ślusarczyk. Każde z nich pobudziło bowiem moją wyobraźnię i skłoniło do szerszej refleksji w temacie trudności wyborów, jakich przychodzi nam dokonywać. Na powyższe pytanie nadal nie znam ostatecznej odpowiedzi, ale za to wiem, że "Drżenie serc" to powieść, która kilkakrotnie was zaskoczy, a dla emocji obecnych w tej historii warto zarwać nawet noc.
https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/
Poznajemy Lilianę, która ma wszystko, o czym może marzyć każda kobieta. Satysfakcjonująca praca, mieszkanie, kochający mąż, przyjaciółka. Podczas imprezy urodzinowej u przyjaciółki poznaje fotografa. No właśnie, tu pojawia się problem, bo w jej dotąd wydawałoby się szczęśliwym życiu, wkrada się coś niepokojącego. Ona sama, jak i jej idealny mąż zaczynają się zmieniać. On staje się zazdrosny i posuwa się wobec Liliany do przemocy, zaś ona winy szuka w sobie. Dodatkowo zamyka się na najbliższych.
Zdarza się, że idealizujemy drugą osobę, jesteśmy nią ślepo zauroczeni, bagatelizujemy drobne sygnały, które mogłyby nas ustrzec przed cierpieniem. Angelika Ślusarczyk ukazała, jak płynna jest granica między szczęściem a rozczarowaniem czy miłością a iluzją.
"Nie można całe życie być w szklanej bańce, bo gdy ona pęknie, staniemy się tak bezbronne i podatne na zło i manipulacje, że nie zdajesz sobie z tego sprawy."
Historia Liliany pokazuje, jak przewrotne i zaskakujące potrafi być życie. W obliczu tego, co ją spotkało, kobieta może liczyć na wsparcie i pomoc bliskich jej osób. Warto zwrócić uwagę na aspekt wybaczenia. Dzięki niemu możliwe jest odbudowanie pewności siebie i ułożenie sobie życia na nowo.
Wiedziałam, że będę mieć do czynienia ze smutną, trudną historią, jednak nie przewidziałam, że aż w takim stopniu. Jest prawdziwa, pełna emocji. Tytuł zaś jest wielce wymowny i ma różne znaczenie. Serce drży przed podjęciem trudnych decyzji, w sytuacjach, z jakimi człowiek musi się zmierzyć oraz wtedy, kiedy coś czuje.
"Serce zadrżało mi z miłości. Czułam się tak prawdziwie zakochana, szczęśliwa... Nigdy nie wpadłabym na to, że właśnie przez tego człowieka poczuję skrajne emocje..."
Autorka zastosowała dwie czasoprzestrzenie: kiedyś i teraz. Dzięki takiemu zabiegowi możemy lepiej zrozumieć motywacje bohaterów. Są dwa alternatywne zakończenia książki, co stanowi niemałe zaskoczenie. Do każdego rozdziału idealnie został dobrany utwór muzyczny, więc podczas lektury można je sobie odtworzyć.
"Drżenie serc" to nacechowana prawdą i życiowymi refleksjami, niezwykle smutna powieść o sile przyjaźni i miłości, wybaczeniu. To książka, w której autorka subtelnie odziera bohaterów z prawdy. Co się stanie, gdy szklana bańka Liliany pęknie?
Wiola to młoda dziewczyna, która całkiem niedawno straciła bliską osobę. Teraz prowadzi swój Kobiecy Salon, świadcząc w nim usługi kosmetyczne wraz ze...
Klara to młoda dziewczyna, która pracuje w jednej z wrocławskich restauracji, studiując jednocześnie to, z czym wiąże swoją przyszłość - kosmetologię....