Epizody z życia mojej mamy

Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2020-10-07
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-66573-17-8
Liczba stron: 248

Ocena: 5 (2 głosów)

12 historii, 12 portretów, jeden motyw – mama. Opowieści snuje syn, ale dziecięco-naiwna perspektywa miesza się tu z dorosłym widzeniem świata i wiedzą o matce i ludzkich relacjach. Podglądamy zwyczajną codzienność matki. Zaglądamy też w duszę kobiety. Epizody z życia mojej mamy to także przypadki z życia zwyczajnej polskiej rodziny, w której miłość przeplata się z rozczarowaniem, nadzieja ze znużeniem, odświętność z codziennym zmaganiem. Jest smutno, ale jest też śmiesznie. A czasem jest na niby. Jak w każdej rodzinie.

Iwona Żytkowiak nie wymyśla niestworzonych historii. Pisze o tym, co się zdarza – być może w Twojej rodzinie, za ścianą lub po drugiej stronie ulicy. Nie wyciska łez, nie epatuje nieszczęściem, nie tworzy iluzji niebiańskich uniesień, lecz budzi emocje, bo dotyka spraw ważnych – dla bohaterów i dla czytelników.

W tej książce można zatonąć…

Tagi: obyczajowe

POLECANA RECENZJA

Opinie o książce - Epizody z życia mojej mamy

Avatar użytkownika - bookietnik
bookietnik
Przeczytane:,

"Epizody z życia mojej mamy" autorstwa Pani Iwony Żytkowiak to książka, która bardzo mnie zaskoczyła i która jednocześnie mocno mnie poruszyła.

Głosem w niej jest Ksawery, który opowiada o swojej mamie - o tym jaką była kobietą, żoną, matką, córką, siostrą i przyjaciółką. Mówi o jej relacjach z ludźmi, ale przede wszystkim o relacjach z mężem i synem. A także o jej marzeniach, pragnieniach, troskach i rozterkach. Wyjaśnia również jaka była jego rola w życiu jego mamy.

Ksawery jest najmłodszym dzieckiem Marianny Lemańskiej. Pojawił się w jej życiu, kiedy ona, już ponad czterdziestoletnia kobieta, nawet o kolejnym dziecku nie myślała. Był dla niej zaskoczeniem, wpadką. W końcu miała zająć się sobą, swoim długo oczekiwanym awansem, wiecznie odkładanymi podróżami. Tylko, że los chciał inaczej.

Marianna była dobrą mamą, jednak wciąż miała poczucie, że coś ją w życiu omija. Kochała swojego męża i dzieci, ale jednocześnie stale szukała sensu swojego istnienia. Nie chciała być definiowana wyłącznie jako matka i żona. Chciała być sobą, choć nie wiedziała, co to właściwie znaczy - być sobą, czyli kim?

Chociaż Ksawery opowiada o konkretnej kobiecie, swojej mamie, to tak naprawdę mówi o wielu kobietach, o matkach i żonach.

Bardzo zaskoczyła mnie przedstawiona w książce niezwykła więź pomiędzy najmłodszym synem a matką, a także sposób w jaki Ksawery opowiada o swojej rodzicielce. A robi to niesamowicie czule, troskliwie, momentami zabawnie, z często wyczuwalną nostalgią, ale przede wszystkim z miłością i wyrozumiałością. W swoich obserwacjach jest bardzo spostrzegawczy. I choć ona sama widzi w sobie wiele niedoskonałości i skaz, dla syna jest ucieleśnieniem ideału.

Zakończenie książki było dla mnie szokujące i naprawdę poruszające. Dosłownie wbiło mnie w fotel i pozostawiło z uczuciem bezradności, smutku i poczuciem niesprawiedliwości. Ale i z refleksją nad moją relacją z mamą. Myślę, że ten stan jeszcze trochę ze mną zostanie.

Dziękuję Pani Iwonie za piękną książkę.

Link do opinii

Książka, którą po raz pierwszy zobaczyłam właśnie w serwisie @nakanapie.pl . Byłam jej bardzo ciekawa i po samym opisie stwierdziłam, że koniecznie muszę ją przeczytać. Po pierwsze ogromny plus dla autorki za lekkość czytania. Czyta się bardzo przyjemnie, wielokrotnie śmiejąc się z wydarzeń i bohaterów książki. Książka napisana jest w 12 epizodach dotyczących jednej mamy. To ona jest najważniejsza dla swojego syna, który prowadzi relację. Mimo, że to czasy współczesne to ciągle miałam wrażenie, że to wydarzyło się zdecydowanie "kiedyś". Ciekawa jest relacja syna, jako chłopaka o tak szczegółowej relacji. Jego spostrzegawczość wydaje się być nadzwyczajna. A może jednak dzieci widzą i rozumieją więcej niż nam się wydaje? Co do samej fabuły to zdecydowanie wiele z tych historii przypomina mi moją codzienność. Jako matka mogę wyobrazić sobie siebie właśnie w tych sytuacjach, reakcjach czy wypowiadanych kwestiach. Sama Mama to kobieta, która ma w sobie wiele rozterek. Jednocześnie chce być wspaniałym rodzicem dla swoich dzieci, ale i chce realizować siebie. Zderzenie dwóch światów wielokrotnie wyprowadza ją z równowagi, czy zasmuca. Książka porusza wrażliwe struny i zmusza do refleksji. Nigdy nie wiemy co tak naprawdę dzieje się w czterech ścianach. Łatwo jednak możemy się domyślić, że w każdym domu ludzkie tragedie przydarzają się w codzienności. Nigdy nie wiemy, czy ta uśmiechnięta "damusia" tak naprawdę uważa się za najszczęśliwszą osobę na świecie? To co ludzie myślą, wielokrotnie odbiega od wyobrażeń o sobie i od tego co czujemy. Właśnie ta książkowa Mama, wielokrotnie nie bała się przeciwstawić złu, cierpieniu, ale i być spontaniczną, aby przyciągnąć do siebie szczęście. Bardzo ciekawa kreacja bohaterki. Kreacja kobiety, mamy i żony. Zdecydowane polecam. A zakończenie wbiło mnie w fotel. Nie tego się spodziewałam, choć właśnie tak wygląda życie. Czy po latach wspomnienia dotyczące Mamy są tak samo silne? A może w dorosłym życiu nasz pogląd się zmienia i Mama spełnia już inną rolę w naszym życiu? Książka mnie zaskoczyła i trzeba przyznać, że jeszcze nie spotkałam się w literaturze z tak szczegółowym tematem jakim jest ukochana Mama. Jeśli tylko znajdziesz chwilę to warto ją przeczytać. Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Link do opinii


 Uwielbiam nietuzinkowe rozwiazanie fabularne. Jak wiadomo, centrum każdej rodziny jest matka. Dlatego wieloosobowa rodzina sportretowana przez Iwonę Żytkowiak przedstawia 12 kluczowych epizodów z życia matki. Niektóre wspomnienia sa po dzieciecemu niewinne, by splatać się z perspektywą dojrzałego obserwatora na zasadzie kontrastu.
Narrator Ksawery to najmłodsza latorośł, już piąte dziecko, urodzone po czterdziestce. Bolesnym wspomnieneim jest Lucek, który żył tylko kilka godzin, nadal obecny w życiu rodziny. Oczywiście sąsiedzi krzywo patrzą na tę rodzinę, oskarżając ich o patologię. Co prawda rzeczywiscie matka jest zmęczona, przepracowana, ale dom rodzinny daje wszystkim oparcie. mata, która bywa nadopiekuńcza, nadaktywna, ale i pełna troski. Umie dowcipnie spuentować swoje zwariowane życie, ma zadatki na komika. To kobieta, która też ma swoje marzenia, dokształcająca się w niesprzyjających warunkach, oddana pracownica lokalnego banku. stara się dotrzymac kroku młodszym od siebie, zdobyć wykształcenie, jest w niej jakaś nostalgia za beztroską. Nie godzi się na szarzyznę i przeciętnośc,pragnie podróżówać. Poznajemy jej marzenia, tęsknoty, motywacje. Wybrane epizody przedstawiaja cała gamę uczuć- od smutku, rozpaczy, po euforię, optymizm i śmiech z okoliczności życiowych. Najbardziej podziwiam lapidarny styl autorki, wewnętrzną dyscyplinę by cyzelować każde zdanie. Umiejętnie wybrane sceny poruszają czytelnika, a pod płaszczykiem lekkiego konwersacyjnego języka autorka przemyca celne obserwacje, życiowe mądrości i radzi, byśmy zawsze mieli jakiś pasje, tak jak bohaterka. To także portret macierzyńskiego poświęcenia.

Link do opinii
Inne książki autora
Kobiety z sąsiedztwa
Iwona Żytkowiak 0
Okładka ksiązki - Kobiety z sąsiedztwa

Siedem kobiet, siedem historii, jeden wspólny adres. Sabina wraca do rodzinnego miasteczka. To ma być krótka wizyta - chce tylko sprzedać mieszkanie...

Spotkania przy lustrze
Iwona Żytkowiak 0
Okładka ksiązki - Spotkania przy lustrze

Druga, po dobrze przyjętej przez czytelników i krytykę Toni, powieść Iwony Małgorzaty Żytkowiak. W Spotkaniach przy lustrze Autorka – absolwentka...

Zobacz wszystkie książki tego autora