Figurka z porcelany

Wydawnictwo: DRAGON
Data wydania: 2021-05-19
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788381727259
Liczba stron: 304
Język oryginału: polski

Ocena: 5.63 (8 głosów)

Iga wyrwała się z toksycznego domu rodzinnego tylko po to, by trafić do piekła nieudanego małżeństwa. Po rozwodzie próbuje ułożyć sobie życie na nowo, zyskać samodzielność i upragniony spokój. Jest przekonana, że żaden mężczyzna nie jest jej już potrzebny do szczęścia. Los ma dla niej jednak inne plany...

Gdy na jej drodze niespodziewanie staje Adam, kobieta znów zaczyna się bać. Nie potrafi zaufać ani jemu, ani własnemu sercu. Nie wierzy, że ktokolwiek mógłby ją kochać - ją, kruchą i niedoskonałą jak figurka z porcelany.

Czy Iga pokona demony przeszłości i otworzy się na miłość? I czy kiedykolwiek będzie w stanie pokochać siebie?

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

Kup książkę Figurka z porcelany

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Figurka z porcelany

Avatar użytkownika - MagdalenaCzyta
MagdalenaCzyta
Przeczytane:,

Nieraz słyszeliśmy stwierdzenie "być kruchym jak porcelana". Czy jest to atutem czy wręcz przeciwnie słabością, którą ktoś będzie mógł wykorzystać?

W najnowszalej książce Agaty Bizuk Poznajemy Igę, której życie w domu rodzinnym nie było usłane różami.
Przemoc psychiczna i fizyczna ze strony ojca towarzyszyła jej każdego dnia.
Wychodząc za mąż miała nadzieję na lepsze, szczęśliwe życie. Niestety on postanowił zgotować jej piekło na ziemi. Marzenie o byciu szczęśliwą i kochaną prysło jak bańka, a rozwód miał zapoczątkować nowe życie.
Kobieta przestaje wierzyć w siebie, w lepsze jutro. Nie wierzy, że może być kiedykolwiek szczęśliwa. Czy jej serce roztrzaskane na milion kawałków kiedyś zostanie sklejone?
Nigdy nie mów nigdy. Na jej drodze staje Adam. Czy będzie to kolejna powtórka? Czy powróci ból i strach? Być może los z niej zadrwi kolejny raz? A może będzie nareszcie szczęśliwa?
Autorka stworzyła idealny portret psychologiczny bohaterki.
Czytając książkę miałam wrażenie jakbym czytala prawdziwą historię. Zastanawiałam się czy ta książka jest na faktach?
Oczywiście, że mogłaby. Wiele kobiet żyje w takich toksycznych rodzinach, brnie w związki, które powinny się dawno skończyć.
Iga jest naszą tytułową figurką z porcelany.
Krucha, wrażliwa, chce być tylko kochana i szczęśliwa. Bohaterka jest prawdziwa, szczera, doświadczona przez życie, ciepła i naturalna.
Kobiety walczcie o siebie, nie dajcie się nikomu krzywdzić.
Polecam z całego serca książkę.

Link do opinii

Nie mogę powiedzieć, że wymarzyłam sobie tę lekturę, wydawnictwo mnie nią zaskoczyło. Czy żałuję? Kompletnie nie 💚

Iga to kobieta, która wyrosła w toksycznym domu. Naturalną koleją losu trafiła na mężczyznę, który zgotował jej piekło w małżeństwie. Po iluś latach walki o związek decyduje się na życie w samotności i spokoju. Tylko czy jest w stanie go zaznać? Co zrobi gdy na jej drodze pojawi się Adam.

Autorka w prawdziwy sposób oddała emocje jakie targają taką osobą. Wszystkie lęki i obawy, strach przed miłością do innych i nienawiść do samej siebie. To nie jest proste zostawić za sobą całe dekady potwornego życia i zdecydować, że od dzisiaj będę żyć inaczej, od dzisiaj będę szczęśliwa. To tylko myśl ale jak ją zrealizować kiedy każda komórka Twojego ciała krzyczy nieeeee......

Rewelacyjnie napisana powieść o emocjach. Może być książką, która pokaże Ci jak daleko jesteś od tego miejsca lub pomoże zrozumieć innego człowieka. Jakikolwiek powód jest dobrym powodem by ją przeczytać.

Autorka pokazała jak przeszłość może niszczyć teraźniejszość. Zrobiła to w sposób delikatny i wyjątkowy. To książka gdzie jest wiele bólu i cierpienia a jednak nie to jest jej sednem. Niesie w sobie o wiele więcej. Pozwala zrozumieć Igę ale i inne osoby będące w tak trudnym położeniu.

@agata_bizuk_oficjalnie wielkie gratulacje. Rewelacyjna znajomość tematu i niezwykły talent przelewania słów na papier. Nie byłam w stanie oderwać się od lektury, chciałam więcej i więcej. Chciałam wierzyć, że Iga jest w stanie pokochać siebie.
Czy tak się stało? Przeczytajcie sami...

Link do opinii

   Iga Małecka przeszła przez koszmar. I to nie jeden a dwa. Najpierw ojciec w domu zgotował piekło jej i matce a później trafiła na powtórkę z rozgrywki u boku męża. Kiedy w końcu udaje jej się odzyskać względną równowagę, na jej drodze los stawia Adama. Mężczyznę totalnie nie w jej guście, ale posiadający jakiś wewnętrzny magnes. Iga, choć zapierała się nogami i rękami przez wikłaniem się w relacje, powoli zbliża się do Adama. Tylko czy po tym, czego doświadczyła uda się jej zaufać mu na tyle, by uwierzyć w dobro? Czy tym razem będzie inaczej? A może po raz trzeci czeka ją koszmar? Czy uwierzy w siebie i pokocha siebie taką jaką jest we wszystkich niedoskonałościach?

   To moje drugie spotkanie z twórczością autorki. Za mną "Zapomniana piosenka", którą objęłam patronatem medialnym. Była niezwykle melancholijna i smutna. Poruszająca i chwytająca ze serce. Przejmująca do cna. Byłam ogromnie ciekawa tego, jaka będzie kolejna powieść. Już sama okładka i opis nasuwał obraz krzywdy. I tak było. Ale to, co przyszło mi poznać jako widz w pierwszym rzędzie przeszło moje najśmielsze wyobrażenia. Autorka przedstawiła krok po kroczku, puzzel po puzzlu dzieciństwo głównej bohaterki oraz jej małżeństwo. Przeszłość przeplata się tutaj z teraźniejszością, co jest ogromnym smaczkiem tej historii. Dlaczego? Bowiem z jednej strony mamy taką normalność i ciepło a z drugiej tragedię i horror. Dzieciństwo Igi były niezwykle bolesne. Ojciec jako kat a nie czuły i troskliwy rodzic. Tak samo mąż. Do rany przyłóż dla ogółu, a za zamkniętymi drzwiami rodzi się potwór. To było straszne. Opisy znęcania się, gnębienia, poniżania. Dosadny obraz. Realny obraz tego, co dzieje się w domach. Wśród czterech ścian niejednokrotnie rozgrywa się koszmar. To cała prawdę. Dzięki plastycznym i realnym opisom czułam się tak, jakbym była widzem tych traumatycznych wydarzeń. Autorka doskonale wcieliła się w wykreowaną postać. Zarówno Igi i jej matki, jak i jej ojca oraz męża. Postać Adama budzi nadzieję. Nadzieję na szczęście. Autorka ukazała dosadnie, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość. Jak wydarzenia kształtują psychikę dziecka. Jak zachwiany jest obraz wartości siebie. Odebranie godności, bycie bezsilnym i bezbronnym. Niezwykle realna. Naszpikowana realizmem zarówno fabuła, jak i bohaterowie. Wątki dopracowane, niczym życiem pisane. Autentyczne. Książka została napisana z wyczuciem. Z potrzebnymi emocjami, które wbijają w fotel. To historia kobiety kruchej niczym figurka z porcelany. Skrzywdzonej, sponiewieranej, która się boi. Która co dzień walczy z demonami przeszłości. Nie raz zakłada maski. Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Wystarczy poprosić kogoś o pomoc. Wystarczy uwierzyć przede wszystkim w siebie. Warto sięgnąć po tę powieść. Nie jest lekka i wesoła ale to co serwuje tutaj Agata zmusza do refleksji i zostaje w sercu.

Polecam

Link do opinii
Avatar użytkownika - Damaczytasama
Damaczytasama
Przeczytane:,

W życiu często zakładamy maski. Nie chcemy pokazać jacy jesteśmy naprawdę. Ukrywamy swoje słabości, nie przyznajemy się do nich. Często krzywdzą nas ludzie bliscy, a my jesteśmy za słabi, lub za młodzi, żeby im się sprzeciwić. Zdarza się, że w jednej chwili nasze poukładane życie rozpryskuje się na tysiąc kawałków jak lustrzana tafla. Nigdy już nie będzie takie jak kiedyś, ale czy uda nam się je posklejać?


"Figurka z porcelany" to książka wypełniona emocjami i uczuciami. Znajdziemy tu zazdrość, chciwość i lęk. Życie w ciągłym strachu od najmłodszych lat.
Iga miała pecha, że urodziła się w rodzinie patologicznej co wywarło ogromny wpływ na jej dzieciństwo i dorosłość oraz na jej wybory. Jej ojciec był potworem i oprawcą. Już jako młoda dziewczynka starała się chronić matkę i siebie przed jego agresją. Wszystkie traumatyczne wydarzenia bardzo wpłynęły na jej psychikę. 


Teraz Iga jest uzależniona od uczucia lęku. Nie bardzo akceptuje siebie. Uważa, że jest nic niewarta, nieatrakcyjna. Jest poraniona. Nie potrafi nikomu zaufać, ani powiedzieć słowa "kocham". Nie wierzy, że zasługuje na szczęście. 


Czy nowy mężczyzna w jej życiu będzie tym, który uleczy duszę zranionej dziewczyny. Czy Iga poradzi sobie z demonami przeszłości i uwierzy w miłość?


W powieści "Figurka z porcelany" to Iga jest najważniejsza. Jej przemyślenia, emocje, lęki, wspomnienia. Patrzymy jak bohaterka stara się normalnie żyć, pracować, ufać. Autorka bardzo sugestywnie i realistycznie opisuje wydarzenia z życia Igi. Czytając wręcz czułam ten strach, lęk i bardzo jej współczułam. Dziwiłam się, dlaczego jej matka, nie zrobiła nic, żeby uciec i ochronić siebie i swoją córkę.


Podobno w przeszłości każdego z nas, tkwi źródło tego, co dzieje się z nami dzisiaj. Niestety przemoc i złe słowa odcisnęły ogromne piętno na życiu Igi.


"Figurka z porcelany" to książka intymna, poruszająca, głęboka.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Azb
Azb
Przeczytane:2021-06-23, Ocena: 6, Przeczytałem,

Dla Igi takie słowa jak: dzieciństwo, ojciec, matka nie kojarzą się z niczym przyjemnym. Kobieta wspominając swoje młode lata mówi: „Dom nigdy nie był dla mnie schronieniem. Ani razu nie byłam na spacerze z tatą, nie nauczył mnie pływać i jeździć na rowerze, nie układaliśmy razem klocków i nie oglądaliśmy starych zdjęć.” W świecie w którym dorastała nie było miejsca na słabość. Od zawsze wiedziała, że musi być twarda i może liczyć tylko na siebie. Dziś, będąc dorosłą już kobietą, choć nie jest to dla niej proste próbuje podzielić się swoją bolesną przeszłością z innymi ludźmi i uczy się nawiązywać trwałe relacje. Tylko czy dorosła Iga, która jako małe dziecko była wystawiana za drzwi żeby nie musiała oglądać matki katowanej przez ojca, albo zamykała się w łazience, chcąc uniknąć bolesnej konfrontacji z domowym potworem może odciąć się od swojej przeszłości i uwierzyć, że to co złe jest już za nią? Raz spróbowała. Okazało się, że mężczyzna, który powinien być dla niej partnerem i wspierać ją był wierną kopią jej ojca. Nie od razu zrozumiała, że ciosy, które na nią spadają nie są wynikiem jej błędów, a sadystycznych upodobań męża. Na całe szczęście znalazła w sobie dość siły żeby powiedzieć dość. . Po wielu spotka nowego partnera. Adam jest czuły, opiekuńczy i wyrozumiały. Tylko czy Iga, która od najmłodszych lat słyszała, że jest głupia, od której odwracały się wszystkie osoby, którym była w stanie zaufać i która u progu swojego samodzielnego życia popełniła jeden z najgorszych błędów, powieliła los swojej matki będzie potrafiła zaufać i dać Adamowi i ich związkowi szansę? Czy będzie potrafiła pokochać samą siebie?
?
„Figurka z porcelany” @agata_bizuk_oficjalnie to niezwykle poruszająca i intymna opowieść o kobiecie, która nosi w sobie piętno dziecka dorastającego w domu w którym rządziła przemoc, zarówno ta fizyczna jak i psychiczna. To książka, która osobom będącym w podobnej sytuacji jak Iga, być może pozwoli uwierzyć, że można wyjść z toksycznych układów, i choć nie będzie to proste, spróbować po raz kolejny zacząć swoje życie od początku. Ta historia, opisane w niej emocje, strach, wiara w to, że jest się nikim, czy psychiczne i finansowe uzależnienie od swojego kata uświadamia nam, osobom z zewnątrz, jak trudno jest wyjść z takiego układu. Losy Igi uwrażliwiają czytelnika na drugiego człowieka i wręcz wymuszają na nim deklarację, że będąc świadkiem przemocy domowej nie będzie odwracać oczu i udawać, że krzyki za ścianą to przecież tylko małżeńska sprzeczka. 
Czytając „Figurkę z porcelany” nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że uczestniczę w czymś w rodzaju poufnej i bardzo osobistej spowiedzi kobiety, która potrzebuje wyrzucić z siebie cały ból i strach, aby odważyć się uwierzyć w siebie, w to, że zasługuje na odrobinę spokoju i szczęścia. Postać Igi jest opisana w sposób realistyczny i wiarygodny przez co niezwykle trudno czyta się tę książkę. Bardzo rzadko zdarza mi się płakać w trakcie czytania, jednak podczas tej lektury łzy ciekły mi nieustannie. Były to łzy rozpaczy, bólu, beznadziei, ale również złości i frustracji na matkę dziewczynki, na ludzi, którzy nie chcąc sprowadzać na siebie kłopotów woleli nie reagować dając tym samym zielone światło oprawcy.
Choć „Figurka z porcelany”nie jest łatwą i przyjemną historią to zdecydowanie warto ją przeczytać. Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Kumbrysia
Kumbrysia
Przeczytane:2021-06-11, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Czytając książkę "Figurka z porcelany" Agata Bizuk wydaną przez Wydawnictwo Dragon towarzyszyła mi piosenka "Laleczka z Saskiej porcelany" jakże słowa tej piosenki pasują do książki.

Jakże kruche bywa szczęście, wystarczy małe potknięcie, aby przestać wierzyć w siebie i szczęśliwe życie.
Iga w końcu wyprowadziła się z domu rodzinnego, który był przepełniony agresją, strachem, lękiem i przemocą. Niestety wpada z deszczu pod rynnę. Pięknie zapowiadające się małżeństwo,okazuje się koszmarem podobnym do życia jej matki. Po rozwodzie kobieta stara się wszystko poukładać, chce zamknąć ten ciężki rozdział swojego życia i mieć upragniony spokój. Jest pewna, że będzie już sama. Niestety los szykuje dla Niej njespodziankę w postaci Adama. Bohaterka nie potrafi do końca otworzyć się przed mężczyzną. Niestety od przeszłości nie da się zwyczajnie uciec, zapomnieć ona zawsze wraca w najmniej oczekiwanym momencie i rzuca Nas na kolana.
Czy Iga wygra z przeszłością, czy wpuści do swojego serca, tak długo wyczekiwaną miłość?

Czytając książkę, przeżywałam z bohaterką jej rozterki. Czułam strach, bezsilność, brak akceptacji i miłości ze strony ojca. Powtarzane ciągle słowa :jesteś nikim, nie zasługujesz na miłość wwierca się w Naszą psychikę. Już od dzieciństwa uczymy się wielu rzeczy, zachowań, tego co w życiu jest ważne i jak należy postępować. Będąc ofiarami przemocy, mamy zaburzony ogląd sytuacji, nie wiemy co w życiu jest ważne. Przez brak odpowiednich wzorców w dzieciństwie , stykając się w dorosłym życiu z początkami przemocy nie zapala się Nam tzw. czerwona lampka, że coś jest nie tak. Czy Iga poskleja swoje życie? Czy zaakceptuje siebie i nauczy się kochać?

Autorka pokazała Nam obraz pogubionej kobiety, która chce odmienić swoje życie. Agata Bizuk podjęła się ciężkiego tematu, jakim jest przemoc domowa. Pokazała Nam zagubioną dorosłą ofiarę przemocy, która chce się uwolnić od przeszłości i swoich demonów. Mam nadzieję, że po lekturze tej książki ktoś wyciągnie rękę po pomoc, bo dzieje mu się krzywda. Może, ktoś odnajdzie w sobie siłę, aby zmienić coś w swoim życiu. Autorka pokazała Nam, że nie powinniśmy być obojętni na krzywdę innych, powinniśmy reagować jak innemu człowiekowi dzieje się krzywda. Polecam tą książkę powinien przeczytać każdy.

Link do opinii

Iga nie miała łatwo. Jej dzieciństwo pełne było strachu i przemocy. Ojciec znęcał się nad nią i  jej matką jednocześnie wkładając im do głowy, że są nikim, a bez niego sobie nie poradzą. By wyrwać się z domu wychodzi za mąż ale niestety okazuje się że jej mąż jest dokładnie taki sam. Nieoczekiwanie bohaterka otrzymuje wsparcie od kogoś od kogo nigdy by się jej nie spodziewała. Ale czy będzie potrafiła zaufać drugiej osobie? Czy potrafi być szczęśliwa ?

„Figurka z porcelany” to niezwykle trudna i poruszająca książka pełna demonów z przeszłości, strachu i bezsilności. Autorka porusza problem przemocy domowej, alkoholizmu oraz problemów dzieci, które wychowywały się w takich toksycznych warunkach. W niezwykle obrazowy sposób zostało pokazane jak nasze dzieciństwo wpływa na nasze życie. Pokazuje, iż często dramaty dzieją się za zamkniętymi drzwiami, a idealna rodzina jest tylko taka z pozoru. Całość zmusza do refleksji. Pokazuje również jak ludzie potrafią udawać na zewnątrz choć w zaciszu domowym dzieje się dramat. Autorka fantastycznie nakreśliła tutaj portret psychologiczny bohaterki, to jak siebie widzi, jak zakłada maskę dla innych by prawda nie ujrzała światła dziennego. Książka pozwala również zrozumieć zachowanie oraz postepowanie ofiar przemocy. Krytykować z  boku zawsze łatwo ale czy my sami potrafimy zawalczyć o siebie? Czy będziemy mieli tyle siły? To niezwykle autentyczna i przejmująca historia, która w dobitny sposób pokazuje jak toksyczne relacje wpływają na nasze postrzeganie swojej osoby, a gdy nie wierzymy w siebie to tak naprawdę odbija się na naszym życiu, decyzjach i wyborach

Link do opinii
Avatar użytkownika - AgnieszkaKaniuk
AgnieszkaKaniuk
Przeczytane:2021-05-25, Ocena: 6, Przeczytałam, Recenzenckie , Posiadam,

"Figurka z porcelany" Agata Bizuk.

Praktycznie na każdym spotkaniu autorskim z czytelnikami pisarze mówią nam, że pisanie daje im bardzo wiele przyjemności i satysfakcji. Oczywiście jest to naturalne, ponieważ w przeciwnym razie zapewne nie poświęcaliby temu, co robią ogromu swojego czasu i pracy. Jednak dziś spróbujemy przyjrzeć się niejako drugiej stronie medalu pracy twórczej autora. Nie zawsze bowiem jest ona tak łatwa, prosta i przyjemna, jakby to się mogło wydawać. Jak można się domyślać, wszystko zależne jest od tematu, którego w danej książce podejmuje się autor. Dlatego ja zawsze niezmiennie powtarzam Wam kochani, że jestem pełna podziwu i uznania dla tych z nich, którzy znajdują w sobie siłę, aby na kartach swoich książek zmierzyć się z naprawdę ciężkimi tematami, które niestety są często bardzo ponadczasowe i aktualne. Dzieją się gdzieś bardzo blisko nas i są opisem ludzkich dramatów rozgrywających się za zamkniętymi drzwiami domów pozornie idealnych rodzin. Nie dalej, jak wczoraj rozmawiałam na ten temat z moją znajomą, która stwierdziła, że przecież autorowi nikt nie narzuca, o czym ma pisać, więc po prostu niech nie podejmuje się tak ciężkich emocjonalnie tematów, a wówczas, problem radzenia sobie z trudnymi emocjami podczas pisania książki sam się rozwiąże. Owszem jest to bardzo proste rozwiązanie pójścia po linii najmniejszego oporu. Autorzy jednak doskonale wiedzą, że słowo ma wielką moc, która może stać się impulsem do zmian na lepsze dla wielu osób, które przeżywając piekło we własnym domu, nie dostrzegają dla siebie szansy na wyrwanie się z jego czeluści. Wszyscy oni mocno wierzą w to, że ich książka może pomóc, komuś odzyskać nadzieję i zobaczyć, że w swoim cierpieniu nie są sami. Ja również mocno w to wierzę i uważam, że takie książki są bardzo potrzebne, dlatego przychodzę do Was z recenzją najnowszej książki Agaty Bizuk „Figurka z porcelany”, która już teraz mogę powiedzieć była dla mnie lekturą niezwykle trudną, lecz bez wątpienia niezmiernie wartościową i niezwykle potrzebną.

Autorka opisując losy Igi, głównej bohaterki swojej książki zdecydowała się zerwać zasłonę milczenia wobec przemocy w rodzinie i jego wpływu na dorosłe życie dziecka dorastającego w toksycznym i patologicznym domu. Nie będę opisywała Wam koszmaru, jakim było dzieciństwo i okres dorastania dziewczyny, ponieważ chcę, abyście sami doświadczyli ciężaru krzywdy, bólu, upokorzenia i strachu, którymi naznaczona była jej codzienność. Powiem tylko, że Pani Agata w bardzo przejmujący i bezkompromisowy sposób ukazała schemat życia rodziny, w której niepodzielną władzę sprawuje ten dla ludzi z zewnątrz idealny mąż i ojciec. Tylko nasza bohaterka wie, jak wiele masek pozorów musiały nosić ona i jej matka, aby prawda o tym, jakim potworem jest jej ojciec, nie ujrzała światła dziennego. W momencie, kiedy my czytelnicy stajemy się obserwatorami jej obecnego życia, czas spędzony z rodzicami jest przeszłością, która jednak nie poszła w niepamięć. Ciągle jest w niej żywa i niszczy ją na naszych oczach. Szansą na nowe lepsze życie miał być dla naszej bohaterki Piotr, już teraz były mąż naszej bohaterki, z którym małżeństwo niestety stało się jedynie przedłużeniem gehenny doznanej wcześniej od ojca, ale o tym przeczytajcie już sami, sięgając po książkę.

Ja natomiast chciałabym, abyśmy teraz postarali się wspólnie bardziej zrozumieć postępowanie i zachowania osób, które są ofiarami przemocy, po to, abyśmy przestali krytykować ich wybory i podejmowane decyzje. Łatwo jest bowiem ferować wyroki i mówić komuś, jak powinni żyć, samemu nigdy nawet przez chwilę nie będąc na ich miejscu. Spójrzmy zatem na życie ich oczami i rozpatrzmy kilka kwestii. Często, słyszymy stwierdzenie: „Nie rozumiem, jak można godzić się na takie życie i nie walczyć o siebie”. Otóż moi kochani można, jeśli tak, jak Iga nie zna się innego życia. Jeśli jest się przesiąkniętym przemocą. Kobieta od dziecka słyszała, że jest beznadziejna, głupia i do niczego się nie nadaje. I uwierzcie mi, że jeśli mówi to rodzic, a więc osoba najważniejsza w życiu dziecka, to takie słowa zostają w nim na zawsze, zaczyna w nie wierzyć. Co więcej, sam siebie również tak postrzega. Iga dorosła i w związku z Piotrem, który stał się najbliższą jej osobą, słyszy dokładnie to samo. Co za tym idzie siłą rzeczy winy za to, co dzieje się w jej małżeństwie dopatruje się w sobie. Zaczyna tłumaczyć swojego oprawcę, będąc przekonaną, że to ona znowu zrobiła coś, co sprowokowało jego agresywne zachowanie. Ponadto, co może się wydać paradoksalne i niezrozumiałe, musicie wiedzieć, że osoby, które latami doświadczają przemocy, doskonale znają schemat następujących po sobie wydarzeń, co daje im pewien rodzaj swego rodzaju kontroli w przewidywalności tego, co będzie się działo. Najpierw będzie bił i upokarzał, potem przepraszał i mówił, że nie wie, jak to się stało. Przecież ją kocha. Może nawet przyniesie kwiaty i tak do czasu następnego pretekstu, by uderzyć. Znany strach jest dla ofiar przemocy w ich odczuciu lepszy, niż najmniejsza nawet niepewność.

Po rozwodzie Iga nie chce mieć nic wspólnego z mężczyznami, ale los ma względem niej inne plany i stawia na jej drodze Adama. Nasza bohaterka próbuje ułożyć sobie życie na nowo, jednak doświadczenia z przeszłości nie pozwalają jej wierzyć w to, że Adam może ją naprawdę kochać. Stara się zasłużyć na jego miłość, próbując przysłowiowo go zagłaskać, ale gdy mężczyzna otwarcie mów o swoich uczuciach, do głosu na nowo dochodzą lęk i niepewność. Koniecznie przekonajcie się, czy kobiecie uda się uciszyć tkwiące w niej obawy i przyjąć ofiarowaną jej miłość.

W moim odczuciu „Figurka z porcelany” jest bardzo silną formą przekazu dla wszystkich, którzy w samotności czterech ścian własnego domu przeżywają piekło przemocy, w której autorka wyciąga do nich rękę i mówi: Nie jesteście sami, nie obawiajcie się i nie wstydźcie mówić o krzywdzie, która Was spotyka. Niestety z przykrością trzeba powiedzieć wprost, że temat przemocy jest ciągle w naszym społeczeństwie w dużej mierze pomijany i zamiatany pod dywan. Tymczasem trzeba mówić o nim jak najgłośniej i jak najczęściej. Ta książka mimo całego, ciężaru, jaki ze sobą niesie, nie pozostawia nas bez nadziei. Daje wiarę w to, że takie osoby mają szansę zaznać upragnionego spokoju i miłości. Nie da się zapomnieć, ale można to wszystko przepracować. Choć będzie to niełatwy i długotrwały proces, możliwe jest, że kiedyś spojrzymy w lustro i pokochamy osobę, w której oczy patrzymy.

Nie ulega wątpliwości, że takie książki, jak „Figurka z porcelany” są bardzo potrzebne, bo nawet jeśli trafi w ręce, chociażby jednej osoby, która utożsami się z przeżyciami Igi i dzięki niej znajdzie choćby najmniejszą szansę wydostania się z tego zaklętego kręgu przemocy, to było warto. Z pewnością dla Pani Agaty była to bardzo trudna do napisania książka, ale ja jako człowiek i czytelnik z całego serca dziękuję za to, że odważyła się ten trud podjąć. Macie moje słowo, poradziła sobie doskonale. Z całego serca polecam Wam tę książkę. Wierzę w to, że nawet jeśli jej tematyka bezpośrednio Was nie dotyczy, to po jej przeczytaniu będziecie uważniej rozglądać się wokół siebie, bo być może gdzieś blisko Was jest ktoś, komu możecie pomóc. Pamiętajcie ta idealna rodzina, którą każdego dnia widzicie i podziwiacie, może być tylko bez zarzutu odegraną grą pozorów dla świata zewnętrznego.

Recenzja powstała we współpracy z autorką, za co bardzo dziękuję.

https://kocieczytanie.blogspot.com/2021/05/figurka-z-porcelany-agata-bizuk_25.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2021-05-17, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2021,

Iga wyrwała się z toksycznego domu rodzinnego tylko po to, by trafić do piekła nieudanego małżeństwa. Po rozwodzie próbuje ułożyć sobie życie na nowo, zyskać samodzielność i upragniony spokój. Jest przekonana, że żaden mężczyzna nie jest jej już potrzebny do szczęścia. Los ma dla niej jednak inne plany…

Gdy na jej drodze niespodziewanie staje Adam, kobieta znów zaczyna się bać. Nie potrafi zaufać ani jemu, ani własnemu sercu. Nie wierzy, że ktokolwiek mógłby ją kochać – ją, kruchą i niedoskonałą jak figurka z porcelany.

Czy Iga pokona demony przeszłości i otworzy się na miłość? I czy kiedykolwiek będzie w stanie pokochać siebie?

Agata Bizuk w swojej najnowszej powieści podejmuje się tematu syndromu DDA, przemocy domowej (fizycznej i psychicznej), emocjonalnego i finansowego uzależnienia od oprawcy. O tych problemach wciąż zbyt mało się mówi. Ofiary nadal nie otrzymują należytej pomocy, a i same wstydzą się lub boją przyznać, że dzieje się coś złego.

"Każdego dnia prowadzę moją prywatną wojnę z całym światem – albo on, albo ja. Zdaję sobie sprawę, że to głupie, bo przecież życie to nie jest żaden konkurs, w którym wygrywają tylko najlepsi, że czasami nie trzeba być twardym, że można usiąść i odpocząć. I to jest właśnie mój największy problem, bo ja nie potrafię odpoczywać. Gdzieś z tyłu głowy zawsze prześladuje mnie poczucie, że jeśli choć na trochę odpuszczę, upadnę i już nigdy więcej nie będę w stanie się podnieść. A na upadek zwyczajnie nie mogę sobie pozwolić."

Autorka przeplata teraźniejszość z przeszłością ukazując nam, jak wyglądało dzieciństwo i małżeństwo Igi. Najpierw nieczuły, wręcz kat ojciec, potem mąż tyran. Za zamkniętymi drzwiami piekło, a na pokaz przykładny obywatel. Ileż takich potworów jest tuż obok nas? Z pewnością wielu. Bardzo ciężko było mi czytać te wszystkie straszne opisy znęcania się i poniżania. Jednakże autorka wie, kiedy przystopować, a kiedy dodać mocniejszy akcent. W rezultacie fabuła pod każdym względem jest bardzo spójna, dopracowana i prawdziwa.

"Słowa mają moc, a te najgorsze, zwłaszcza wypowiedziane przez najbliższe osoby, mają moc podwójną. I jeżeli powtarza się je wystarczająco często, po jakimś czasie stają się prawdą - subiektywną, okrutną, a jedyną dopuszczalną. Bo przecież ktoś, kogo zna się doskonale, kto w jakiś sposób jest autorytetem, nie może się mylić."

Postać Igi w moim odczuciu z pewnością należy do jednych z najbardziej i najciekawiej skonstruowanych osobowości, jakie miałam okazję spotkać w książkach. Autentyzm w jej kreacji można odczuć na każdej płaszczyźnie jaki ukazała nam autorka. To nie tylko wygląd, charakter, ale również jej zachowanie, wybory, obawy i lęki. Ogromnie poruszyła mnie jej historia, to co przeszła i jak to na nią wpłynęło.

"Żyłam jak na rozpędzonej karuzeli, z której, póki się kręci, nie sposób zejść. Kręciłam się w kółko w szaleńczym tempie, ciągle jeszcze wierząc, że w końcu karuzela się zatrzyma, a ja z niej zejdę i mimo wszystko będę w stanie utrzymać się na nogach. Miłość i nienawiść, dobro i zło, szczęście i bezsilność – ciągle w kółko aż do porzygania. Traciłam czas, marzenia, a przede wszystkim siebie. Za każdym razem, kiedy było źle, rozpadałam się na miliony kawałków, które próbowało skleić każde jego „kocham”. Problem tylko w tym, że nic, co raz zostało rozbite, nawet po posklejaniu nie będzie już nowe. Blizny zostaną na zawsze."

Każdy z nas pragnie być kochanym, szczęśliwym, potrzebnym, akceptowanym. Jednak niestety nie zawsze jest to takie proste. Widzimy jak dzieciństwo i wydarzenia z tego okresu mają wielki wpływ na to, jak nasza bohaterka sobie radzi (choć w tym przypadku zupełnie nie radzi) jako dorosła kobieta. Jej niskie poczucie własnej wartości, brak wiary w to, że może ją ktoś pokochać i że sama to potrafi sięga praktycznie zera. Obserwujemy jej wątpliwości, miotanie się, ciągłe analizy tego, co zrobiła, a czego nie. Bardzo szybko ją polubiłam, współczułam, kibicowałam, by wszystko się jej poukładało, by pokonała strach i lęk.

"Nie potrafię kochać. Tak naprawdę nikt nigdy mnie tego nie nauczył. Bardzo często rzucam się na pierwszą lepszą osobę, która zapewni mi choćby minimum zainteresowania. Osaczam ją i robię wszystko, żeby tylko mnie pokochała. Najczęściej wbrew sobie. Bo ciągle wierzę, że nie zasługuję na to, by ktokolwiek mnie kochał."

"Figurka z porcelany" to niezwykle przejmujący obraz kobiety, której wydarzenia z przeszłości nie pozwalają zaufać i być szczęśliwą. Teraz, by się podnieść i zaznać szczęścia musi nauczyć się kochać samą siebie. Ale czy zdoła tego dokonać? Czy da sobie szansę na normalność? Polecam gorąco!

Link do opinii
Inne książki autora
Zielona 13
Agata Bizuk0
Okładka ksiązki - Zielona 13

Witaj na Zielonej 13! W przedwojennej kamienicy mieszkają tu ludzie, którzy na pozór doskonale się znają. Szczepan wciąż jeszcze nie pozbierał...

Narzeczona z second-handu
Agata Bizuk0
Okładka ksiązki - Narzeczona z second-handu

Michalina Okońska, redaktorka poczytnego brukowca, już od pierwszych stron książki wzbudza w Czytelniku sympatię, która wzrasta w miarę, jak bohaterka...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Szpetnicy
Maciej Kapuściński
Szpetnicy
Przyjdę, gdy zaśniesz
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Przyjdę, gdy zaśniesz
Dopaść Leona Waganta
Wiktor Hajdenrajch
Dopaść Leona Waganta
Tango
Ewa Cielesz
Tango
Na zawsze w lodzie
Owen Beattie; John Geiger
Na zawsze w lodzie
Cień Debory
Magdalena Mosiężna
Cień Debory
Każde twoje słowo
Marta Reich
Każde twoje słowo
Pani Cisza
Arkady Saulski
Pani Cisza
Pocztówki z Portugalii
Jolanta Kosowska
Pocztówki z Portugalii
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy