Chłopak, który zawsze pozostawał w cieniu, i dziewczyna silniejsza, niż wszystkim się wydaje.
Grace Montgomery wierzy w jedno: co cię nie zabije, to cię wzmocni. Pewne wydarzenie sprzed lat inni nazwaliby katastrofą, lecz ona uważa za drobną pomyłkę. Gdy wraz z bratem wprowadza się do domu jego kolegów z drużyny, nie spodziewa się, że zostanie tam sama z Rorym. Ten chłopak nigdy nie odwzajemnił jej uśmiechu, ale to właśnie on jako jedyny nie traktuje jej jak kruchej istoty.
Rory Delgado nie szuka rozgłosu. Woli ciszę, treningi i rutynę. Dwa lata temu zakończył wieloletni związek, a jego była dziewczyna ponownie szuka kontaktu. Kiedy więc młodsza siostra najlepszego przyjaciela zamieszkuje za ścianą wraz ze swoim pieskiem, jego uporządkowany świat zaczyna się zmieniać. A gdy chłopak głośno przyznaje, że ma problem z utrzymaniem relacji z kobietami, Grace proponuje mu lekcje randkowania.
Dziewczyna dopiero odkryje, że ma prawo być słaba. A Rory, że poranki z muzyką i towarzystwem mogą się okazać całkiem znośne.
Tylko czy zdołają sobie zaufać?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 2026-01-14
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 558
Język oryginału: polski
Przeczytane:2026-01-19, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Mam,
#współpracarecenzencka
Dzisiaj mam dla Was recenzję trzeciej części serii, którą pokochałam od samego początku. Jeśli czytaliście, to znacie już bohaterów. Ja bardzo czekałam na część o Rorym.
Małomówny, wycofany, ze złamanym sercem introwertyk. Poznajemy tutaj jego historię, zarówno tą z jego byłą, Leanne, jak i tą, z domu i dzieciństwa. Przyznam, że jego "sekret" nie był dla mnie zaskoczeniem, ale dużo wyjaśnił. Jego mama, to wspaniała, kochana kobieta, a ojciec... Mocno wzruszyło mnie zakończenie jego wątku ?.
Jak wiemy z poprzedniej części, Grace wprowadza się do chłopaków. Jedna z silniejszych bohaterek o jakich czytałam. Jej sytuacja rodzinna jest zgoła inna niż Rorego. Wsparcie ma jedynie w bracie, chociaż kto tu kogo wspierał, to jest nie do końca pewne... Mimo swoich doświadczeń w wieku 17 lat, zyje pełnią życia, jest uśmiechnięta i pewna siebie. Takim promyczkiem słońca.
Przyjaciele chłopaka wpadają na pomysł, że potrzebne mu lekcje flirtowania i pisania z kobietami. A ona zgłasza się na nauczycielkę. Co może pójść źle? ?
Ich relacja jest urocza, pełna napięcia i szczerości. Dlatego tak mnie wkurzyła drama w trzecim akcie. A jak wyszło, kto za tym stoi, to miałam ochotę wejść do książki i udusić pewne osoby...
Jak dla mnie zdecydowanie najlepsza część, oczywiście ze względu na Rorego ?. Moj nowy mąż ?. Istny ideał... Wysportowany, potrafi gotować, gra na gitarze... Do tego, co ten facet robi w łóżku... ? Historia pełna emocji. Od zwykłego cieplutka w sercu, przez śmiech, złość, gniew, wzruszenie, po wypieki na twarzy. Dodatkowo wątek z Leanne dodał akcji i jeszcze bardziej kibicowałam bohaterom.
Zdecydowanie polecam wszystkim fanom romansów, zwłaszcza hokejówek. A ja już czekam na kolejną część. Coś czuję, że tam to dopiero będą emocje...
Mocne 8,5/10 ?