Blisko 1000 fraszek Stanisława Jerzego Leca po raz pierwszy w jednym tomie!
Lec kochał fraszki. Pisał je od zawsze i stale. Te krótkie, wierszowane i rymowane utwory, w lekkim, zwykle żartobliwym albo ironicznym stylu, często z puentą, nie tylko odzwierciedlają poczucie humoru autora, ale także są świadectwem jego sposobu myślenia. Jako fraszkopis dorównujący kunsztem ojcu polskiej fraszki - Janowi Kochanowskiemu - potrafił w pełni oddać różnorodność tego gatunku: obok utworów frywolnych refleksyjne, obok obyczajowych filozoficzne, obok biesiadnych satyryczne, a nawet obok wesołych smutne, choć to rzadkość. Często tworzył we fraszkach mikronarracje odnoszące się do konkretnych zdarzeń, osób czy aktualnych kwestii zaprzątających społeczeństwo. Lec bez wątpienia jest mistrzem epigramatu, czemu najpełniej dał wyraz w ,,Myślach nieuczesanych", a jego fraszki w niczym nie ustępują aforyzmom, są równie błyskotliwe, ironiczne i ponadczasowe.
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Data wydania: 2024-11-06
Kategoria: Poezja
ISBN:
Liczba stron: 350
Unikalna szansa, by mieć w swoich zbiorach legendarne dzieło polskiej typografii lat 30. XX wieku - debiutanckie Barwy Stanisława Jerzego Leca...
W Myślach nieuczesanych Lec kontynuuje tradycję gorzkiego żydowskiego humoru i intelektualnej gry, prześcigając lapidarnością i esencjonalnością swych...
Przeczytane:2025-03-16, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025, czytam regularnie, Egzemplarz recenzencki,
Są słowa,
którym niepotrzebna mowa. [1]
Może nie aż niepotrzebna, ale skrócona do minimum. Lec kojarzy nam się z krótką formą, nawet bardzo krótką. Jego 'myśli nieuczesane', o których niehalo pisał w grudniu 2021 roku są tego przykładem. Jednak fraszki stanowią drugi taki przypadek. Wcześniej kojarzone z Janem Kochanowskim i wbijane nam w głowy od dziecka w szkołach. Może dlatego, że są bardziej poprawne, a może tylko tak dobrane. Fraszki Stanisława Leca są inne, bardziej zadziorne, prześmiewcze, zaczepne, chwilami niepoprawne, ale nic nie tracące na aktualności.
Mimo iż Lec umarł 59 lat temu to można powiedzieć, że jego twórczość, w tym fraszki jest nowoczesna. W tej sposób dwadzieścia kilka lat temu wypowiedział się poeta i prozaik Wiktor Woroszylski, ale i dzisiaj te słowa można przytoczyć i nadal są ,,świeże": Krytycy chętnie zastanawiają się, czy jakieś dzieło jest ,,nowoczesne". Jeżeli kryterium stanowi tu, po pierwsze, nasycenie intelektualne, po drugie - krańcowa oszczędność słów niezbędnych, po trzecie wreszcie - humanistyczne doświadczenie współczesnego człowieka, to twórczość Leca wypadnie uznać za szczyt nowoczesności.
Mówią, że mam język nieprzystojnie ostry.
Ja wam język pokażę: polski język, prosty!
Taki, co się ostrzy mówiąc własne zdanie,
taki, co się stępia przez podlizywanie. [2]
Lidia Kośka, która zredagowała i opatrzyła posłowiem ten tom, od dawna zajmuje się spuścizną Stanisława Leca. Tytułem jej pracy doktorskiej również był Lec: Lec. Autobiografia słowa; wydana w formie książki w 2016 roku. Kośka w posłowiu zauważa: Fraszka, choć mała, jest ambitna: chce po swojemu ogarnąć sprawy świata. Jest wszędobylska i wszechstronna. Powaga aforyzmu, niepowaga fraszki - myślenie schematyczne, w przypadku utworów Leca nie wytrzymuje próby lektury.
Dalej Lidia Kośka dodaje, że Lec wierszom odebrał rym i zostawił je fraszce.
Czy faktycznie po to by odkryć nowy aspekt słów i by gimnastykować nasz umysł? Pozwólcie, że zostawię te pytania bez odpowiedzi.
Nie każdemu g... jest danem
być na starość cennym guanem. [3]
Czytając fraszki Leca odnoszę wrażenie, że był nieprawdopodobnie mądrym człowiekiem. Odszedł za szybko, a mógłby jeszcze stworzyć wiele. Wielka szkoda. Bo żeby pisać tak celnie, tak dobitnie - trzeba inteligencji, trzeźwego osądu i żywego humoru. Tylko to połączone razem i wymieszane z ogromnym talentem mogło stworzyć takie nieśmiertelne dzieła.
Chylę czoła przed Oficyną Wydawniczą Noir sur Blanc za tak piękne wydania tomów Stanisława Leca: najpierw Myśli nieuczesanych teraz Fraszek. Można by się pokusić o poproszenie o więcej, bo przecież dorobek poety był większy. To może teraz wiersze?
Wszystko mija nieprzerwanie.
Przeminie i przemijanie. [4]
[1] Stanisław Jerzy Lec, Fraszki, Noir sur Blanc, Warszawa 2024, str. 158 ***
[2] tamże, str. 108 O języku
[3] tamże, str. 117 ***
[4] tamże, str.239 Optymistycznie