Marzenie Gai właśnie się spełnia: wstępuje do policji. Jednak już pierwszego dnia pracy dostaje zimny prysznic: jej przyjaciółka Zuzka znika bez śladu, a koledzy z komisariatu wzruszają ramionami. „Pewnie wróci”, mówią – tyle że poczucie winy nie pozwala Gai bezczynnie czekać. Kiedy służbowe procedury zawodzą, rusza z własnym śledztwem. Szybko natrafia na trop Dominika – ostatniej osoby, z którą Zuzkę widziano w klubie Frenezja. I wtedy do akcji włącza się Wewnętrzny Chochlik: głos pełen ironii, który słyszy tylko Gaja. Chochlik nie wstąpił w służby mundurowe, za to świetnie zna skróty… prowadzące wprost przez granice Kodeksu Karnego.
Czy początkująca policjantka z nie do końca poskładaną psychiką może uratować przyjaciółkę, zanim sama przekroczy punkt bez powrotu? Dominik przekona się o tym pierwszy: w dusznej piwnicy, między słoikami z ogórkami a zsypem na węgiel.
W tej sprawie nic nie jest normalne. A najmniej – Gaja.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-04-13
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: Polski
*współpraca reklamowa*
Każdy sięga po książkę z innego powodu, u mnie najczęściej jest to oczywiście okładka, ale wiele razy też jest po prostu zachęta od kogoś. Tutaj właśnie tak było. Jedna z moich bookstagramowych koleżanek dała mi znać o tej książce, należy ona do grona patronek, i pomyślałam sobie czemu nie, choć opis nie bardzo sugerował, że to coś dla mnie. Komedia romantyczna, brak zdrowego rozsądku, no ale Pani powiedziała, że fajne to musi być fajne, no i takie też było, a nawet więcej niż tylko fajne.
Gaja spełniła swoje marzenie i wstąpiła do policji. Jednak jej radość nie trwała zbyt długo, bo jej przyjaciółka Zuzka znika bez śladu, koledzy z policji nie traktują ani sprawy, ani jej samej zbyt poważnie. Gaja nie chce czekać, obawia się najgorszego, więc bierze sprawy w swoje ręce. Szybko natrafia na trop, który prowadzi do klubu Frenezja. Zdesperowana policjantka działa na granicy prawa, natrafia na ślady czegoś większego, a właściciel klubu Dominik, jako pierwszy przekona się o tym, że Gaja działa niekonwencjonalne. Mężczyzna chcąc nie chcąc zostaje wmanewrowany w nieoficjalne dochodzenie, przy którym i on chce wyrównać rachunki.
Wiecie co? To było rewelacyjne, zupełnie nie spodziewałam się, że to będzie tak dobre, że tak dobrze będę się bawić przy tej książce, i że tak wiele razy mnie ona zaskoczy. Choć opis już na wstępie informuje nas, że to komedia romantyczna, to jest to twierdzenie trochę mylące. Bo ja nie będąca fanką tego gatunku, pewnie bym się na nią nie skusiła, gdyby nie ten jeden mały impuls. Ta historia jest dużo bardziej złożona, bo choć oczywiście mamy tutaj bardzo dużo komedii, mamy też odrobinę romansu z dozą pikanterii, ale mamy też i elementy kryminału czy sensacji, a co najlepsze, przynajmniej dla mnie, na salony wkracza mafia. Przy tej lekturze trzeba być gotowym na wszytko, spodziewać się niespodziewanego, czytać między wierszami i być przygotowanym na to, że prędzej czy później będzie wtopa, problem, czy inna afera.
Pierwszy raz spotkałam się z twórczością autorki, i coś czuję, że to nie było nasze ostatnie spotkanie. Znalazłam tutaj wiele elementów, które lubię, począwszy od zagadki, niby zwyczajnej, która z czasem naprowadza na trop czegoś większego. Wkraczają wątki gangsterskie, kryminalne, mafijne, fabuła zaczyna się nieco zagęszczać, choć pomimo tego autorka utrzymuje jej lekkość, nie dociska, nie wkracza za bardzo w te mroczne czy brutalne rewiry, ale daje mam coś na kształt sensacyjnej komedii romantycznej, w której dzieje się dużo, ale dzieje się to w fajnym tempie, jest dobry plan, są zaskoczenia, są nietuzinkowe pomysły, ale i trudne czy kontrowersyjne tematy. Samego lukru czy romantyczności nie ma tutaj za wiele, ale absolutnie nie jest to wadą, bo ten rozwijający się romans, idealnie wpisuje się w całość tej niezwykłej historii.
Książka ma cudowne wydanie, przyjemna dla oka okładka, barwione brzegi kolorystycznie zbliżone do okładki i utrzymane w klubowym motywie. Napisana w bardzo dobrym stylu, przyjemnym, lekkim ale jednocześnie zajmującym. Ja przeczytałam ją za jednym zamachem, świetnie się bawiłam, parskałam śmiechem, łamałam paznokcie, wypatrywałam kolejnych afer, a pod koniec odczuwałam coraz większą chęć mordu, która nie koniecznie mi przeszła po tym epilogu, ale i tak biorę co jest. Bardzo mi się podobało, jestem pozytywnie zaskoczona tą powieścią, nie chciałam jej kończyć, bo tak dobrze mi się ją czytało, więc ze swojej strony oczywiście namawiam i zachęcam do lektury.
Jedno niepokorne serce. Dwaj mężczyźni gotowi je zdobyć. Po zobaczeniu piękności wymykającej się z pokoju ukochanego zraniona Ida wciela się w rolę idealnej...
Posada asystentki prezesa to szansa Idy na lepsze jutro. Przyjdzie jej jednak stoczyć walkę nie tylko z bezlitosnym światem korporacji, ale i z największym...
Przeczytane:2026-06-09, Ocena: 5, Przeczytałem, 12 książek 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026,
(czytaj dalej)