Okładka książki - Frenezja

Frenezja


Ocena: 4.5 (2 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Marzenie Gai właśnie się spełnia: wstępuje do policji. Jednak już pierwszego dnia pracy dostaje zimny prysznic: jej przyjaciółka Zuzka znika bez śladu, a koledzy z komisariatu wzruszają ramionami. „Pewnie wróci”, mówią – tyle że poczucie winy nie pozwala Gai bezczynnie czekać. Kiedy służbowe procedury zawodzą, rusza z własnym śledztwem. Szybko natrafia na trop Dominika – ostatniej osoby, z którą Zuzkę widziano w klubie Frenezja. I wtedy do akcji włącza się Wewnętrzny Chochlik: głos pełen ironii, który słyszy tylko Gaja. Chochlik nie wstąpił w służby mundurowe, za to świetnie zna skróty… prowadzące wprost przez granice Kodeksu Karnego.

Czy początkująca policjantka z nie do końca poskładaną psychiką może uratować przyjaciółkę, zanim sama przekroczy punkt bez powrotu? Dominik przekona się o tym pierwszy: w dusznej piwnicy, między słoikami z ogórkami a zsypem na węgiel.
W tej sprawie nic nie jest normalne. A najmniej – Gaja.

Informacje dodatkowe o Frenezja:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-04-13
Kategoria: Romans
ISBN: 9788368175677
Liczba stron: 320
Język oryginału: Polski

więcej

Kup książkę Frenezja

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Frenezja

Współczesna literatura rozrywkowa rzadko kiedy potrafi zaskoczyć czytelnika tak radykalnym i bezkompromisowym żonglowaniem konwencjami, jak robi to K. M. Dyga w swojej najnowszej powieści. „Frenezja” to tytuł, który nie tylko idealnie rezonuje z nazwą klubu nocnego będącego sercem opisywanych wydarzeń, ale przede wszystkim oddaje stan emocjonalny, w jaki autorka wrzuca nas już od pierwszych akapitów. Choć wydawnicze zapowiedzi mogły sugerować klasyczną, niezobowiązującą komedię romantyczną, rzeczywistość ukryta pod zjawiskową okładką okazuje się znacznie bardziej wielowarstwowa, duszna i wymykająca się prostym szablonom gatunkowym. Fabuła zawiązuje się z dynamiką rasowego thrillera sensacyjnego. Decyzja głównej bohaterki, Gai, która jako świeżo upieczona policjantka staje w obliczu bezduszności systemowych procedur i decyduje się na partyzanckie, osobiste śledztwo w sprawie zaginionej przyjaciółki, nadaje opowieści potężny wektor napędowy. Autorka genialnie kontrastuje młodzieńczy idealizm z brutalnym zderzeniem z rzeczywistością, wprowadzając postać Gai w rewirowe niebezpieczeństwo klubu „Frenezja”. Tam właśnie dochodzi do magnetycznego spotkania z Dominikiem, właścicielem lokalu, człowiekiem o mrocznej aurze i skomplikowanym rodowodzie, co inicjuje elektryzującą relację opartą na klasycznym, lecz bezbłędnie rozpisanym motywie od nienawiści do miłości. Stylistyka K. M. Dygi zasługuje na osobne, rzetelne
Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2026-05-10, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

*współpraca reklamowa*

Każdy sięga po książkę z innego powodu, u mnie najczęściej jest to oczywiście okładka, ale wiele razy też jest po prostu zachęta od kogoś. Tutaj właśnie tak było. Jedna z moich bookstagramowych koleżanek dała mi znać o tej książce, należy ona do grona patronek, i pomyślałam sobie czemu nie, choć opis nie bardzo sugerował, że to coś dla mnie. Komedia romantyczna, brak zdrowego rozsądku, no ale Pani powiedziała, że fajne to musi być fajne, no i takie też było, a nawet więcej niż tylko fajne.

Gaja spełniła swoje marzenie i wstąpiła do policji. Jednak jej radość nie trwała zbyt długo, bo jej przyjaciółka Zuzka znika bez śladu, koledzy z policji nie traktują ani sprawy, ani jej samej zbyt poważnie. Gaja nie chce czekać, obawia się najgorszego, więc bierze sprawy w swoje ręce. Szybko natrafia na trop, który prowadzi do klubu Frenezja. Zdesperowana policjantka działa na granicy prawa, natrafia na ślady czegoś większego, a właściciel klubu Dominik, jako pierwszy przekona się o tym, że Gaja działa niekonwencjonalne. Mężczyzna chcąc nie chcąc zostaje wmanewrowany w nieoficjalne dochodzenie, przy którym i on chce wyrównać rachunki.

Wiecie co? To było rewelacyjne, zupełnie nie spodziewałam się, że to będzie tak dobre, że tak dobrze będę się bawić przy tej książce, i że tak wiele razy mnie ona zaskoczy. Choć opis już na wstępie informuje nas, że to komedia romantyczna, to jest to twierdzenie trochę mylące. Bo ja nie będąca fanką tego gatunku, pewnie bym się na nią nie skusiła, gdyby nie ten jeden mały impuls. Ta historia jest dużo bardziej złożona, bo choć oczywiście mamy tutaj bardzo dużo komedii, mamy też odrobinę romansu z dozą pikanterii, ale mamy też i elementy kryminału czy sensacji, a co najlepsze, przynajmniej dla mnie, na salony wkracza mafia. Przy tej lekturze trzeba być gotowym na wszytko, spodziewać się niespodziewanego, czytać między wierszami i być przygotowanym na to, że prędzej czy później będzie wtopa, problem, czy inna afera.

Pierwszy raz spotkałam się z twórczością autorki, i coś czuję, że to nie było nasze ostatnie spotkanie. Znalazłam tutaj wiele elementów, które lubię, począwszy od zagadki, niby zwyczajnej, która z czasem naprowadza na trop czegoś większego. Wkraczają wątki gangsterskie, kryminalne, mafijne, fabuła zaczyna się nieco zagęszczać, choć pomimo tego autorka utrzymuje jej lekkość, nie dociska, nie wkracza za bardzo w te mroczne czy brutalne rewiry, ale daje mam coś na kształt sensacyjnej komedii romantycznej, w której dzieje się dużo, ale dzieje się to w fajnym tempie, jest dobry plan, są zaskoczenia, są nietuzinkowe pomysły, ale i trudne czy kontrowersyjne tematy. Samego lukru czy romantyczności nie ma tutaj za wiele, ale absolutnie nie jest to wadą, bo ten rozwijający się romans, idealnie wpisuje się w całość tej niezwykłej historii.

Książka ma cudowne wydanie, przyjemna dla oka okładka, barwione brzegi kolorystycznie zbliżone do okładki i utrzymane w klubowym motywie. Napisana w bardzo dobrym stylu, przyjemnym, lekkim ale jednocześnie zajmującym. Ja przeczytałam ją za jednym zamachem, świetnie się bawiłam, parskałam śmiechem, łamałam paznokcie, wypatrywałam kolejnych afer, a pod koniec odczuwałam coraz większą chęć mordu, która nie koniecznie mi przeszła po tym epilogu, ale i tak biorę co jest. Bardzo mi się podobało, jestem pozytywnie zaskoczona tą powieścią, nie chciałam jej kończyć, bo tak dobrze mi się ją czytało, więc ze swojej strony oczywiście namawiam i zachęcam do lektury.

Link do opinii
Inne książki autora
Zatraceni w sobie
K.M. Dyga0
Okładka ksiązki - Zatraceni w sobie

Jedno niepokorne serce. Dwaj mężczyźni gotowi je zdobyć. Po zobaczeniu piękności wymykającej się z pokoju ukochanego zraniona Ida wciela się w rolę idealnej...

Zatraceni w sobie
K.M. Dyga0
Okładka ksiązki - Zatraceni w sobie

Posada asystentki prezesa to szansa Idy na lepsze jutro. Przyjdzie jej jednak stoczyć walkę nie tylko z bezlitosnym światem korporacji, ale i z największym...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy