Współczesna literatura rozrywkowa rzadko kiedy potrafi zaskoczyć czytelnika tak radykalnym i bezkompromisowym żonglowaniem konwencjami, jak robi to K. M. Dyga w swojej najnowszej powieści. „Frenezja” to tytuł, który nie tylko idealnie rezonuje z nazwą klubu nocnego będącego sercem opisywanych wydarzeń, ale przede wszystkim oddaje stan emocjonalny, w jaki autorka wrzuca nas już od pierwszych akapitów. Choć wydawnicze zapowiedzi mogły sugerować klasyczną, niezobowiązującą komedię romantyczną, rzeczywistość ukryta pod zjawiskową okładką okazuje się znacznie bardziej wielowarstwowa, duszna i wymykająca się prostym szablonom gatunkowym.
Fabuła zawiązuje się z dynamiką rasowego thrillera sensacyjnego. Decyzja głównej bohaterki, Gai, która jako świeżo upieczona policjantka staje w obliczu bezduszności systemowych procedur i decyduje się na partyzanckie, osobiste śledztwo w sprawie zaginionej przyjaciółki, nadaje opowieści potężny wektor napędowy. Autorka genialnie kontrastuje młodzieńczy idealizm z brutalnym zderzeniem z rzeczywistością, wprowadzając postać Gai w rewirowe niebezpieczeństwo klubu „Frenezja”. Tam właśnie dochodzi do magnetycznego spotkania z Dominikiem, właścicielem lokalu, człowiekiem o mrocznej aurze i skomplikowanym rodowodzie, co inicjuje elektryzującą relację opartą na klasycznym, lecz bezbłędnie rozpisanym motywie od nienawiści do miłości.
Stylistyka K. M. Dygi zasługuje na osobne, rzetelne omówienie. Pisarka posługuje się piórem niezwykle lekkim, potoczystym i plastycznym, dzięki czemu przez tekst dosłownie się płynie. Dialogi iskrzą od naturalności, są cięte, dynamiczne i pozbawione sztucznego patosu. Autorka wykazuje się ogromnym słuchem językowym, różnicując sposób mówienia poszczególnych postaci - od hermetycznego, informatycznego slangu wiernego przyjaciela Maćka, po pełne zmysłowego napięcia potyczki słowne głównych protagonistów. Na szczególną pochwałę zasługują świetnie wkomponowane przypisy wydawnicze, które dodają całości smaku i ułatwiają nawigację po specyficznym mikroświecie bohaterów.
Najbardziej fascynującym, wręcz nowatorskim zabiegiem kreacyjnym w tej powieści jest wprowadzenie Wewnętrznego Chochlika - sarkastycznego, ironicznego głosu w głowie Gai. Ten psychologiczny alter ego bohaterki nie tylko generuje potężne pokłady genialnego humoru, ale w przewrotny sposób obnaża jej lęki, traumy i mechanizmy obronne po stracie bliskiej osoby. Zamiast nużyć, Chochlik staje się pełnoprawnym architektem dramaturgii, który rewelacyjnie rozładowuje gęstniejącą, mafijno-kryminalną atmosferę opowieści.
Jak każda wyrazista literatura, „Frenezja” nie jest jednak pozycją pozbawioną pewnych potknięć. Muszę wskazać na pewien dysonans w kreacji Dominika - o ile w sferze intrygi i sensacji jawi się on jako postać hipnotyzująca i twarda, o tyle w sferze intymnej jego powtarzalna manierystyczność w nazywaniu Gai infantylnymi określeniami może u części odbiorców wywołać zgrzyt zębów i chwilowe wytrącenie z immersji. Podobnie rzecz ma się z okazjonalnymi, spolszczonymi anglicyzmami wtrącanymi w narrację, które bywają nazbyt inwazyjne dla płynności tekstu. Ponadto, fani czystego, bezkompromisowego erotyzmu mogą odczuć drobny niedosyt - choć chemia między bohaterami jest bezdyskusyjna i wręcz namacalna, to w samych scenach uniesień momentami brakowało tej ostatecznej, literackiej iskry, która dopełniłaby i tak już gorącą atmosferę.
K. M. Dyga stworzyła porywający koktajl sensacji, dramatu psychologicznego i romansu z pazurem, zachowując przy tym doskonały balans. Autorka nie boi się poruszać tematów trudnych, mrocznych i bolesnych, związanych z poczuciem winy czy oczekiwaniami toksycznych rodziców, a jednocześnie potrafi w radosny sposób rozbawić czytelnika do łez. To rzadka umiejętność, by na fundamencie ludzkich dramatów wznieść tak ekscytującą i dającą czystą frajdę konstrukcję fabularną, która trzyma w napięciu aż do emocjonalnego, wymagającego chusteczek finału.
W ostatecznym rozrachunku „Frenezja” to powieść, która broni się sama - intensywna, bezkompromisowa i piekielnie satysfakcjonująca.
Jedno niepokorne serce. Dwaj mężczyźni gotowi je zdobyć. Po zobaczeniu piękności wymykającej się z pokoju ukochanego zraniona Ida wciela się w rolę idealnej...
Nowa historia ze świata Zatraconych. Nieodwzajemniona miłość stała się jego obsesją. Lojalność i honor będą jego zgubą. W świecie Takashiego króluje...