Okładka książki - Głębia. Imprint

Głębia. Imprint



Tom 1 cyklu Galaktyka Exodusu
Ocena: 5.5 (2 głosów)

Witaj w kolejnym wymiarze space opery! 

Oto Galaktyka Andromedy - zasiedlona przez ludzkość po Wielkim Exodusie.

Oto kosmos, w którym twardą ręką rządzi Imperium Exodusu, gdzie Obcy porozumiewają się z ludźmi za pomocą tajemniczego Daru, a Maszyny i Siddarthowie współpracują z nimi w myśl pradawnych paktów.

Oto wszechświat Głębi - zagadkowej, wpędzającej w szaleństwo nibyprzestrzeni, ślizgu głębinowego i imprinterów - potomków legendarnego Wybawcy. 

Oto świat Eltie Grunt wyruszającej na misję, która może uratować jej życie... by mogła nadal żeglować wśród gwiazd.

A nie będzie to łatwe.

Napęd ślizgowy już drży.

Dotknij nawigacyjnej konsolety.

Wznieś się ku gwiazdom i uwierz.

Bo ten imprint jest twój.

Zawsze był. 

Przygotuj się na nową opowieść w uniwersum Głębi.

Cykl Galaktyka Exodusu rozpoczyna Głębia: Imprint - historia, która zabierze cię do zupełnie nowej galaktyki, z nowymi bohaterami i zagadkami, które czekają na odkrycie. To świeży rozdział, który rozszerza uniwersum o zupełnie nową, niezależną przygodę.

Informacje dodatkowe o Głębia. Imprint:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2025-10-10
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788383751092
Liczba stron: 970
Język oryginału: polski

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Głębia. Imprint

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Głębia. Imprint

Avatar użytkownika - Awolusi
Awolusi
Przeczytane:2025-11-05, Ocena: 6, Przeczytałam,
Prawie 900 stron space opery! I to jakiej! Wkraczamy w świat, gdzie wyobraźnia nie ma granic. Marcin Podlewski zaprasza w podróż, w której można się zatracić. Jego najnowsza powieść, Głębia. Imprint jest otwarciem nowego cyklu zatytułowanego Galaktyka Exodusu. Choć osadzona w tym samym uniwersum, w którym rozgrywały się wcześniejsze tomy serii, stanowi niezależną historię. Autor powraca do świata po Wielkim Exodusie - monumentalnym wydarzeniu, które na zawsze odmieniło losy ludzkości, Maszyn i innych ras zamieszkujących Andromedę. Od początku wiadomo, że nie będzie to typowa space opera. Podlewski buduje wizję przyszłości, w której człowiek i technologia są ze sobą nierozerwalnie związani. Imperium Exodusu stanowi potężny organizm polityczny i religijny, a jego społeczeństwo opiera się na współistnieniu ludzi, Maszyn, Siddarthów i Obcych. Choć osiągnęli zdumiewający rozwój technologiczny, wciąż kierują nimi te same pragnienia: władza, wiara, ciekawość i strach przed nieznanym. I tu pojawia się Głębia - tajemnicza przestrzeń międzygwiezdna, która umożliwia podróże ślizgowe, ale jednocześnie potrafi doprowadzić człowieka do szaleństwa. Przejdźmy do bohaterów. A właściwie głównej bohaterki, kapitan Eltie Grunt, właścicielki i dowódczyni statku „Ważka”. Eltie to kobieta silna, choć zmęczona. Zdeterminowana, a przy tym niepozbawiona słabości. Wyrusza w kolejną misję. Z pozoru prostą, bo polegającą na przewiezieniu grupy
Avatar użytkownika - Uleczkaa38
Uleczkaa38
Przeczytane:2025-11-02,

  Ciche nadzieje były, że oto któregoś dnia Marcin Podlewski zabierze nas raz jeszcze do kosmicznej rzeczywistości „Głębi” - znanej nam ze wspaniałych opowieści science fiction sprzed laty. I oto dziś spełniły się ów marzenia, gdy mamy w swych rękach książkę pt. „Głębia. Imprint” - zupełnie nową historię osadzoną w zupełnie nowych zakątkach wspominanej wyżej rzeczywistości. Pięknie - prawda? Zapraszam was do poznania recenzji tej pozycji, która liczy sobie - bagatela, 876 stron.

 Wszechświat Głębi - przedziwnych i rygorystycznych praw, znanych i nieznanych zakątków Galaktyki Andromedy oraz wciąż niezbadanych ścieżek Głębi, która daje nieograniczone możliwości pokonywania niewyobrażalnych odległości, ale też i która może dać śmierć. Eltie Grunt zna tę rzeczywistość, będąc właścicielką i zarazem kapitanem kosmicznego żaglowca, który właśnie wykonuje jedno z kolejnych zleceń. Polega ono na dostarczeniu grupy naukowców do pewnego odległego i tajemniczego miejsca, bardzo niebezpiecznego i wyjątkowego miejsca…

 Wkrótce okaże się, że losy Eltie, załogi jej okrętu o nazwie „Ważka” oraz pasażerów, zwiążą się w niezwykły sposób z losami pewnego starszego lektora zbawiennika - Roberta Solveta. To właśnie jemu będzie bowiem dane ujrzeć blask Głębi...

 Ależ dobra jest ta książka! Charakterna, klimatyczna, czasami pięknie przyjemna w odbiorze, czasami delikatnie denerwująca stopniem trudności zrozumienia prawideł wszechświata Głębi, ale zaraz potem fascynująca swoją mroczną, komediową, jak i też czasami iście filozoficzną wymową. Bo to historia o czymś więcej, aniżeli o przygodach kosmicznych podróżników, fanatycznych naukowców i pewnego zagubionego człowieka. Tym czymś jest historia o tak bardzo nieznanym i obcym, że chcąc poznać to coś z ogromną chęcią mamy co chwila przebłysk myśli, że może jednak strach... Oczywiście w tym względzie ważnym jest to, czy po tytuł ten sięga ktoś, kto już „dotknął” Głębi przed laty, czy też czyni to po raz pierwszy... - ale niezależnie od tego, i tak jest zawsze intrygująco.

 Autor serwuje nam dwutorową relację - pierwszą, obejmującą losy Eltie i pozostałych pasażerów „Ważki”..., jak i drugą, gdzie obserwujemy przerażające losy Roberta Solveta, który zmuszony siłą dotyka Głębi, co raz na zawsze zmieni już jego życie. I są tu elementy kosmicznej drogi, jest odkrywanie nieznanego, jak i nie brak też skomplikowanej intrygi spod znaku szpiegowsko-politycznej misji. Oczywiście jest i Obcość, czyli kontakt z nieznanym, z kosmicznymi nacjami wciąż nieodkrytymi w pełni dla ludzi, z przeszłością i przyszłością, pomiędzy którymi to granica tak łatwo się zaciera. Jest też i szaleństwo, które krzywdzi wielu niewinnych. Oczywiście jest to dopracowana w każdym względzie fabuła - już chyba znak rozpoznawczy Marcina Podlewskiego.

 Mamy tu wielu barwnych i ważnych bohaterów, z których każdy jest intrygującym, nieoczywistym, mającym wiele do opowiedzenia. Począwszy od zdeterminowanej, opanowanej, ale też i walczącej o szansę na dalsze życie Eltie, poprzez zmieniającego się na naszych oczach z szarego lektora w osobę stworzoną do wielkich rzeczy Roberta Solveta...; jak i kończąc na pewnym znerwicowanym myślowcu Orwellu, który okaże się tu kimś bardzo istotnym, ale też i ciekawym. Oczywiście są i inni - ludzie, już prawie „nie ludzie” z racji mechanicznych zmian, jak i Obcy, o których można by pisać i opowiadać długo...

 I ten kosmiczny świat Głębi, Rozprucia, wielu niezwykłych planet i kosmicznych stacji, gdzie tak bardzo wszystko jest nieznane, zaskakujące, kryjące swoje sekrety z przeszłości. Jednocześnie wszystko ma tu swoją logikę, czasami idącą w parze z czymś magicznym, obcym, nieznanym i wymykającym się granicom wyobraźni - naszej, bo z pewnością nie autora. To kosmiczna rzeczywistość, która fascynuje, ale która też wydaje się mieć kilka tysięcy różnych obliczy, z których my znamy wciąż tylko kilka. I tak też być powinno, gdy dotyka się wszechświata i jego tajemnic.

 W książce tej wspaniałe jest również to, że tak naprawdę jej początek jest zupełnie czymś innym, aniżeli środek, a potem finałowe rozdziały. Otóż opowieść ta się zmienia, ewoluuje, przekształca z barwnej space opery w coś na kształt mocnego horroru science fiction. I to też jest wyjątkowym uczuciem, które potęguje naszą fascynację tą historią, tymi bohaterami, ich dramatami i prawdą o tym, kim oni byli, kim są i kim kiedyś będą. Bo nawet to nie jest pewnym. I jest to coś bardzo interesującego, co daje jeszcze większą przyjemność z lektury, gwarantuje „niepewność” do samego końca, niesie piękne emocje. Poza tym po tytuł ten sięgną ci, którzy kochają dobre science fiction, a tym samym mam pewność, że docenią oni w pełni to literackie dzieło.

 „Głębia. Imprint” czeka na was. Czeka, skrywa wiele niezwykłych scen i kusi nieznanym, którego odkrywanie jest rzeczą fascynującą. A, że przy okazji cały nasz świat żyje obecnie odwiedzinami tajemniczego gościa z odległych zakątków wszechświata o imieniu 3I/ATLAS…, to i to nasze czytelnicze spotkanie z tą powieścią smakuje jeszcze lepiej. Polecam.

Link do opinii

,,Głębia. Imprint" to książka, do której podchodziłam z rezerwą. A okazało się, że nie potrzebnie. Nie sądziłam, że aż tak mnie wciągnie. Nie jest to gatunek, po który sięgam, ale chyba ta książka przełamała mój opór.

 

Akcja dzieje się w Galaktyce Andromndy. To tam ludzie po Wielkim Wypaleniu zamieszkali i porozumiewają się z obcymi za pomocą Daru. Są tu również Maszyny i Siddarthowie, którzy z nimi współpracują.

 

W takim świecie żyje Eltie Grunt, która wraz z innymi śmiałkami wsiada do statku zwanego ,,Ważka". Nazwa pochodzi od owada pochodzącego z Ziemii, a który obecnie jest już legendą. Wyruszają na niebezpieczna misję.

 

Książka ma prawie 900 stron, a akcja tutaj raczej nie jest dynamiczna. Nie znaczy to jednak, że nudziłam się podczas lektury. Nie znałam wcześniejszej książek z tego uniwersum i cieszę się, że w Głębie pomagałam poznać powoli. Nie byłam rzucona na głęboką wodę od razu. Później nieco przyspiesza akcja, ale nadal jest spokojnie. Co akurat bardzo mi odpowiadało.

 

Sci-fi zawsze kojarzyło mi się z ciężkim i niezrozumiałym dla mnie językiem. Marcin Podlewski posiada lekki styl pisania co sprawia, że książkę czyta się naprawdę przyjemnie i dość szybko.

 

Jeśli podobnie jak ja macie ochotę na sci-fi, ale boicie się, czy to gatunek dla Was to bardzo polecam ,,Głębia. Imprint".

 

Ja już nie mogę doczekać się kolejnego tomu.

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Głębia 3. Napór
Marcin Podlewski0
Okładka ksiązki - Głębia 3. Napór

WOJNA! Wypaloną Galaktyką wstrząsa kosmiczny konflikt, jakiego nie widziano od tysięcy lat. Zagrożone są nie tylko systemy gwiezdne, ale i całe galaktyczne...

Głębia. Skokowiec
Marcin Podlewski0
Okładka ksiązki - Głębia. Skokowiec

Witaj w nowym wymiarze postapokalipsy. Oto Wypalona Galaktyka -- Droga Mleczna, która tysiące lat temu została spustoszona  przez serię potwornych...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy