Okładka książki - Godziny gniewu

Godziny gniewu



Tom 7 cyklu Seria z podkomisarzem Robertem Lwem
Ocena: 4.83 (6 głosów)

CZAS UCIEKA. GNIEW NARASTA. MIŁOŚĆ OJCA ZOSTANIE PODDANA PRÓBIE.

Podkomisarz Robert Lew od lat żyje w cieniu rodzinnej tragedii. Pośmierci żony próbuje odbudować więź z dorosłą córką, lecz każde spotkanie kończy się kłótnią lub milczeniem. W końcu Basia trafia pod wpływ charyzmatycznej wspólnoty religijnej i na wiele miesięcy zrywa kontakty z ojcem.

Do czasu, gdy pewnego dnia dzwoni do niego z informacją, że zabiła człowieka.

Robert, rozdarty między obowiązkiem policjanta a miłością ojca, coraz głębiej wnika w świat, w którym wiara miesza się z manipulacją, a granice dobra i zła stają się nieostre. Wraz z narastającym napięciem musi zmierzyć się nie tylko z ludźmi, którzy zawładnęli umysłem jego córki, lecz też z własnym gniewem i poczuciem winy.

"Godziny gniewu" to poruszający thriller psychologiczny o rodzinie, utracie i potrzebie odkupienia. O tym, jak łatwo zgubić prawdę, kiedy próbuje się ocalić tych, których kocha się najbardziej.

Jak daleko można się posunąć, by uratować własne dziecko?

Informacje dodatkowe o Godziny gniewu:

Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 2025-11-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788368249460
Liczba stron: 272

Tagi: kryminał

więcej

Kup książkę Godziny gniewu

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Godziny gniewu - opinie o książce

,,A on po tylu latach w wydziale dobrze wiedział, że najgroźniejsze rzeczy wypływały nie z tego, co ludzie mówili, tylko z tego, co aplikacje zapamiętywały mimochodem."

,,Może ona wtedy to poczuła, tak jak to czują małe dzieci? Wiedzą wszystko, chociaż nikt im niczego nie mówi."

To zdecydowanie jest książka, którą warto polecić każdemu, kto lubi moc wrażeń i zapętlonej atmosfery. Kto widzi jak mądre słowa się tu pojawiają i rozumie ich sens. Kto spostrzeże wszystkie niebezpieczeństwa, które państwo na nas nakłada i ujrzy jak bardzo powinniśmy się ich wystrzegać. Kto rozumie naturę i wie, że choć małe dzieci nie mówią, to jednak potrafią porozumiewać się za pośrednictwem ciała, które zawsze wie jako pierwsze co go od kogo czeka. To naturalny instynkt, dzięki któremu dawni ludzie potrafili przetrwać. Każde kolejne wynalazki w opinii publicznej mają zapewniać nam bezpieczeństwo. W opinii ludzi mądrych, kontrolują nasze parametry życiowe. Wiedzą gdzie robimy zakupy, na co przeznaczamy pieniądze, co oglądamy w sieci a tym samym gdzie kierowane są nasze myśli. Jesteśmy dla nich dostępni jako cały człowiek i przez to utrzymany jako uzależnienie na poziomie jakim oni sobie wybiorą. Bierzemy leki jakie nam karzą, jakie zostały uzgodnione na parametrach wyższej współpracy. Ciekawe? A to zaledwie zalążek tego co tutaj znajdziecie. Wejdziemy bowiem na ścieżkę mafii, której człowiek będzie zabity. Sprawi to inny rodzaj religii do której będzie należała córka policjanta, czyli głównego bohatera, który zostanie w to wplątany. Zgłaszając ją jako winowajcę wyda wyrok nie tylko na nią, ale na całe zgromadzenie plus jego samego. Tuszując sprawę o co zostaje poproszony, zapewni im bezpieczeństwo przynajmniej czasowe oraz ogromne wyrzuty sumienia. Co zatem postanowi? Czy jest jakiś inny wybór?
To bardzo dobrze napisana książka w której ujrzycie wszystkie chwyty psychologiczne. Znając ludzi możemy założyć, że każdy z nas zrobił coś z czego nie jest dumny. Dając mu pewność, że zna się ten sekret rozpoczynamy niewidzialną więź, która dzielona na ciało i rozum, będzie potęgowana na tyle, że wybierzemy drogę chęci pozostawienia tajemnicy w dalszej niewiadomej. Tym samym przegrywamy... Pamiętajcie, że manipulacja to najgorsze zło. Znając jej tajniki stajemy się silni, jednak co jeśli jesteśmy tu ofiarą? Jak ją odeprzeć? Jeśli ten temat was ciekawi jak i żwawa akcja, to wszyscy fani gier psychologicznych powinno ją przeczytać:-)

Link do opinii

Najbardziej lubię w seriach kryminalnych lub literaturze detektywistycznej to, że można je czytać od środka lub nie kolei, bo i tak opisują inną historię kryminalną, na której skupia się cała fabuła książki. Dlatego też tym postanowiłam sięgnąć po siódmy tom serii o podkomisarzu Robercie Lwie autorki M.M. Perr, czyli „Godziny gniewu”. Do tej pory poznałam dopiero drugi tom tej serii, który bardzo mi się spodobał, zobaczmy zatem, czy ta część była równie interesująca!

Podkomisarz Robert Lew, po rodzinnej tragedii, która wydarzyła się lata temu, próbuje odbudować więź z dorosłą córką Basią. Niestety każda próba kończy się kłótnią lub milczeniem. W dodatku Basia zrywa z nim kontakt na wiele miesięcy, ponieważ trafia do pewnej wspólnoty religijnej. Nagle niespodziewanie dzwoni do ojca, mówiąc mu, że zabiła człowieka. Po tej informacji Robert jest rozdarty między obowiązkiem policjanta a miłością do swojej córki. Coraz bardziej poznaje świat wspólnoty, do której trafiła Basia. Wiara miesza się w nim z manipulacją, panuje duże napięcie, a granice dobra i zła łatwo przekroczyć. Czy podkomisarzowi uda się zmierzyć z ludźmi, którzy zawładnęli umysłem jego córki? Jak poradzi sobie z gniewem i poczuciem winy, które ciągle mu towarzyszy?

W książce tej narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Rozdziały są dość krótkie, każdy z nich rozpoczyna się cytatem biblijnym. Fabuła skupia się głównie na sekcie, do której dołączyła Basia. Zostaje również przybliżona tragedia, która wydarzyła się w rodzinie Roberta Lwa, o której ani on, ani jego córka ciągle nie mogą zapomnieć. Tak więc, jeśli ktoś nie czytał pierwszego tomu, z pewnością nadrobi swoje zaległości o życiu osobistym podkomisarza. Oprócz tego książka ta porusza takie tematy jak utrata, czy poczucie odkupienia swoich win. Pokazuje to, jak daleko można się posunąć do tego, aby ocalić własne dziecko, nawet jeśli nie miało się z nim najlepszych relacji. Basia była bardzo nieszczęśliwą nastolatką, ze względu na rodzinną tragedię, w dodatku nie potrafiła nawiązać więzi ze swoim ojcem. Jako dorosła, nie umiała ułożyć sobie życia, dlatego trafiła do wspólnoty ludzi, którzy według niej potrafili ją zrozumieć i zastąpić jej rodzinę. Książka ta bardzo obrazowo pokazuje to, jak takie osoby jak Basia łatwo zmanipulować i zawładnąć ich umysłem, dlatego wątek sekty był dla mnie bardzo interesujący, tak samo jak sprawa kryminalna, która miała związek z tym wszystkim związek. 

„Godziny gniewu” jest ciekawą książką, która może się spodobać miłośnikom thrillerów, kryminałów i literatury detektywistycznej. Ten tom był dla mnie interesujący i ciekawie spędziłam z nim czas, jednak niestety nie przebił drugiego tomu, który czytałam wcześniej i który spodobał mi się bardziej niż ten. Mimo to, jak tylko nadarzy się okazja, z chęcią sięgnę po inne części z tej serii, być może będę je czytać po kolei, a być może cofnę się do poprzednich tomów.

Link do opinii
Avatar użytkownika - dianawiszniewska
dianawiszniewska
Przeczytane:2025-12-15, Ocena: 5, Przeczytałam,

Do serii z podkomisarzem Lwem wracam jak do dobrych przyjaciół zawsze ciekawa co u nich słychać. 
Ta część jednak jest odrobinę inna i choć poprzednio zdołaliśmy poznać prywatne życie bohaterów, nigdy nie miało tak istotnego wpływu dla sprawy. 
Lew zostaje postawiony przed dramatycznym wyborem: być policjantem czy być ojcem. To właśnie ten konflikt najmocniej mnie poruszył, aż czuć było te rozterki policjanta i walkę z samym sobą i swoim sumieniem. 
Wątek sekty i jej charyzmatycznego przywódcy wnosi do fabuły mrok, niepokój, ale też ciekawość. Odkrywane stopniowo sekrety człowieka stojącego na jej czele są intrygujące. To opowieść o manipulacji, władzy i cenie, jaką płacą ci, którzy z poczucia osamotnienia szukali ratunku w niewłaściwym miejscu. 
To kolejna dobra książka tej autorki, czekam co Lwowi przyniosą kolejne tomy :) 

Link do opinii
Avatar użytkownika - AnnaBook
AnnaBook
Przeczytane:2025-12-12, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2025,

„Ta sprawa nie potrzebuje sprawiedliwości. Potrzebuje ciszy”.

Godziny gniewu to już siódmy tom cyklu o podkomisarzu Robercie Lwie. Poprzednią część Autorka zakończyła w tak „niecny” sposób, że nie mogłam się doczekać kontynuacji. Kiedy w końcu się pojawiła, już sama okładka zapowiadała sporo emocji, a fakt, że na kartach tego tomu będzie Baśka potrzebująca pomocy, sprawiło, że lektura aż mi się paliła w rękach.

Podkomisarz Robert Lew był w trakcie ważnej rozmowy z przełożoną, kiedy odezwał się jego telefon. Ze zdziwieniem odkrył, że dzwoni Baśka, która od miesięcy uparcie unikała z nim kontaktu. Odebrał, a kiedy roztrzęsiona córka oznajmiła, że musi jej pomóc i że zabiła człowieka, nie zważając na nic, ruszył jej na ratunek. Nie wiedział, co się córce przydarzyło, ani nawet w najczarniejszych wizjach nie przypuszczał, w jak wielkie kłopoty sam się pakuje i że będzie zmuszony na szybko podejmować szereg trudnych i moralnie dwuznacznych decyzji, by ratować ukochaną pociechę. A decyzje te mogły się odbić rykoszetem na nie tylko na ich losach, ale też na życiu wielu innych ludzi.

Ci, którzy tak jak ja śledzą uważnie losy Roberta Lwa i jego bliskich doskonale zdają sobie sprawę z faktu, że jego stosunki z córką Basią można w subtelny sposób określić jako napięte. Jednak czego się nie robi dla swojego dziecka, kiedy okazuje się, że jest ono w wielkim niebezpieczeństwie. I w podkomisarzu obudził się instynkt rodzicielski i natychmiast wyruszył na pomoc córce, choć nawet nie przeszło mu przez myśl, że tym samym będzie zmuszony zmierzyć się ze sprawą inną niż wszystkie dotychczasowe.

„Gdy długo spoglądasz w otchłań, otchłań również patrzy w ciebie”.

Najnowsza książka M.M. Perr odbiega od schematu, który dobrze znamy z cyklu o podkomisarzu. W Godzinach gniewu Robert Lew nie jest bezkompromisowym i twardym policjantem, ale pełni przede wszystkim rolę ojca. Zdesperowanego. Zrozpaczonego. Zdeterminowanego. Będącego w stanie zrobić dla córki wszystko. Dosłownie. Jest to powieść o cienkiej granicy między wiarą a manipulacją, miłością a gniewem, dobrem a złem wyrządzonym w dobrej wierze. Jest to powieść o chorym umyśle owładniętym żądzą zemsty, o dylematach moralnych, o mechanizmach działania różnych szemranych wspólnot, o rozpadzie relacji rodzinnych i więzi. W końcu jest to historia o wielkiej samotności, walce z demonami przeszłości, próbie odkupienia, wybaczenia, o wielkiej sile rodzicielskiej miłości i o decyzjach, które kładą się cieniem na resztę życia.

Nie jest to pospolity i przewidywalny thriller psychologiczny. M.M. Perr umiejętnie połączyła elementy kryminalne, sensacyjne rodem z telewizyjnych filmów akcji z głębią psychologiczną i dramatem rodzinnym. Zakończenie było zaskakujące i dające do myślenia, trudno będzie odnaleźć odpowiedź na zadane przez nią pytania…

Link do opinii
Avatar użytkownika - kulturowa_anihil
kulturowa_anihil
Przeczytane:2025-12-07, Ocena: 4, Przeczytałem,

 

Perr znowu postanowiła uderzyć w ,,literacką szczepionkę", dotykając najbardziej intymnych miejsc i ludzkich ran. ,,Godziny gniewu" nie są typowym thrillerem, to bardziej opowiedz o ojcu zdeterminowanym do ratowania córki, pomimo rozpaczy i emocjonalnej dewastacji.

 

Robert Lew to postać znana z wcześniejszych części i ja tę postać Lubie za autentyczność, ponieważ nie jest on sztucznie wyidealizowany, a bardziej ludzki ze swoimi emocjami i wewnętrznym rozdarciem. Po stracie żony życie podkomisarza nie jest już takie samo, a w zasadzie jest zdefiniowane na nowo wraz z napiętą relacją z córką. Wszystko się zmienia po telefonie córki, która oznajmia, że zabiła człowieka i to właśnie wtedy po raz kolejny zmienia się absolutnie wszystko.

 

Ostatnio sporo czytałam o sektach  grupach religijnych, dlatego trudno mi nie docenić tego jak autorce znakomicie udało się ukazać mechanizmy działania takich grup i ich wpływu na człowieka. Manipulacja, stopniowe przejmowanie kontroli mają tutaj bardzo precyzyjnie ukazane wpływ na bohaterów i nadaje to wszystkiemu głęboko emocjonalny wymiar wpływu na ludzki poszukujących sensu, czy pomocy. 

 

Tempo historii nie jest zawrotne, a bardziej miarowe, jednak historia nieustannie posuwa się do przodu. Dozowanie napięcia jest bardzo umiejętne i narasta ono konsekwentnie z każdym rozdziałem. Bitwa Lwa zarówno z ,,manipulatorami" córki jak i własnymi emocjami są mocym punktem powieści, ponieważ towarzyszące bohaterowi emocje są odczuwalne nawet na skórze czytelnika.

 

Zakończenie niesie niesamowity ładunek emocjonalny, a autorka stawia pytania, które nie jest łatwe czy wygodne. Powieść ma w sobie niesamowicie wiele z dramatu rodzinnego, gdzie melancholia i poczucie straty są w stanie zatrząść nawet najsolidniejszymi fundamentami.

Link do opinii
Inne książki autora
Wywiad
M.M. Perr 0
Okładka ksiązki - Wywiad

Podkomisarz Robert Lew wkracza w świat bogatych i wpływowych ludzi. Redaktor Laura Jabłońska – jedna z najbardziej rozpoznawalnych osób, symbol...

Wszystkie winy mojej matki
M.M. Perr 0
Okładka ksiązki - Wszystkie winy mojej matki

Zu, wielka krakowska artystka, trafia w ciężkim stanie do szpitala. Nikt nie wie, co robiła wcześniej i dlaczego ma rany na dłoniach. Do szpitala przyjeżdża...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy