,,W górach jest wszystko, co kocham" czy ,,Kiedy góral umiera" - te teksty pamięta każdy, kto choć raz usłyszał je przy ognisku w górach, pod ciemnym niebem usianym gwiazdami.
Ta książka to rozmowy i opowieści, które moglibyśmy usłyszeć przy takim właśnie ognisku.
.O klapkach na szlaku i innych tatrzańskich legendach
.O tym, dlaczego ludzie jadą przez pół Polski na naleśniki do Chatki Górzystów
.O schroniskowym życiu, Duchu Gór i czarownicach
.O wilkach i niedźwiedziach, i gdzie je można spotkać
.O wojnach, które zmieniały bieg granic i ludzkiego życia
Tomasz Habdas, przewodnik beskidzki, kolejny raz zaprasza na górskie szlaki. Tym razem towarzyszą mu wyjątkowi ludzie gór - twardzi i dumni, a jednocześnie wrażliwi na piękno natury, z sercem bijącym na góralską nutę:
Wiesława Polańska
Sławomir Gortych
Marcin Tomczyk
Michał Figura
Czesław Szynalik
Krzysztof Baraniak
Sławomir Nosek
Zuzanna Długosz
Tomasz Wolnik
Adam Snarski
Jacek Robak
To co, wyruszamy?
TOMASZ HABDAS - Góral z Beskidów, od zawsze zakochany w swojej małej ojczyźnie. Pasję do gór przekazuje innym poprzez książki, przewodniki, autorski blog W szczytowej formie, prelekcje podróżnicze, a przede wszystkim w trakcie wycieczek, podczas których pełni funkcję przewodnika beskidzkiego, ale też lidera wyjazdów zagranicznych. Jak sam mówi, w górach jest najlepszą wersją siebie, dlatego niezależnie od tego, czy aktualnie przebywa w Beskidach, Tatrach, na Kilimandżaro czy też w Himalajach, uśmiech nie schodzi mu z twarzy.
W jego górskim CV znajdują się między innymi: Aconcagua, Elbrus, Kazbek, Mont Blanc, Kilimandżaro, Tubkal oraz Główny Szlak Beskidzki i z roku na rok ta lista staje się coraz dłuższa, a szczyty - coraz wyższe. Po każdej dalekiej podróży z ogromną radością wraca w rodzinne strony, w Beskidy Zachodnie, bo to one są mu zdecydowanie najbliższe.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Inne
ISBN:
Liczba stron: 368
(...) Jeśli do tej pory, wędrówki po górach gdzieś tam kołatały się w mojej głowie, to po przeczytaniu książki Tomasza Habdasa, już teraz najchętniej wskoczyłabym w odpowiednie obuwie i wybrała się na szlak. Kto wie, może w tym roku zacznie się moja górska przygoda. A tym czasem zapraszam was na recenzję fenomenalnej publikacji, która ukazała się niedawno nakładem wydawnictwa Znak Koncept.
"Górskie rozmowy. Ludzie, miejsca i historie z polskich gór" to książka od której ciężko się oderwać. Jest ona zapisem rozmowy autora z osobami, które swoje serce oddały górom. I to przebija z każdego z wywiadów zawartych w książce. Pasja z jaką opowiadają o tym, co stanowi znaczącą część ich życia, wywołuje w czytelniku zachwyt i pokazuje góry od innej strony. Obcowanie z naturą, ciężka praca w przypadku ratowników, szacunek dla samych gór i ich zmienności, to wszystko stanowi codzienność dla rozmówców autora jak i jego samego. Bo Tomasz Habdas, to beskidzki przewodnik, człowiek gór, który zaraża swoją pasją nie tylko na kartach książki, ale i na blogu @wszczytowejformie, o czym muszę tutaj napomknąć.
W książce przeczytamy niesamowite historie, ciekawostki, mniej lub bardziej zaskakujące sytuacje, o których raczej nigdzie bym nie usłyszała. Wspaniały klimat jaki tworzą rozmówcy autora, ich wspólna pasja dająca radość, aż zaraża. Góry zaprezentowane z takiej perspektywy, zdają się być jeszcze bardziej pociągające.
Ponad to książka zawiera mnóstwo fotografii, które aż zapierają dech. Przepiękna miejsca, widoki, które chciałoby się zobaczyć na własne oczy.
Mój ulubiony rozdział to ten o Górach Świętokrzyskich, w końcu to moja ziemia. Byłam w nich nie jeden raz, ale dzięki tej książce zdobyłam informacje, o których wcześniej nie wiedziałam. A to odświeża spojrzenie.
Polecam wam bardzo gorąco "Górskie rozmowy". Książka może być pierwszym krokiem do zaplanowania ciekawie spędzonego czasu na górskim szlaku i odwiedzenia pięknych miejsc.
„Górskie rozmowy” Tomasza Habdasa to literacka wędrówka po polskich górach – nie tyle po szlakach, ile po historiach ludzi, którzy z górami związali swoje życie. To reportaż i literatura faktu, ale czytana jak opowieść snuta przy ognisku, pod rozgwieżdżonym niebem, gdy w tle słychać cichą nutę „W górach jest wszystko, co kocham”.
Książka nie ma klasycznej fabuły – jej konstrukcja opiera się na rozmowach. Autor, przewodnik beskidzki, oddaje głos ludziom gór: pasjonatom, przewodnikom, gospodarzom schronisk, miłośnikom przyrody i historii. Każdy rozdział to osobna opowieść – o legendach tatrzańskich, o klapkach na szlaku, o Duchu Gór i czarownicach, o wilkach i niedźwiedziach, o dawnych wojnach, które zmieniały granice i ludzkie losy.
Bohaterami tej książki są konkretni ludzie – twardzi, dumni, ale też niezwykle wrażliwi na piękno natury. Ich historie są prawdziwe, osobiste i pełne emocji. Czuć w nich miłość do gór, szacunek do tradycji i świadomość, że góry potrafią zarówno zachwycić, jak i pokazać swoją surową twarz.
Największą siłą tej książki są emocje – autentyczne i nienachalne. Podczas lektury towarzyszy nostalgia, spokój, momentami wzruszenie. Są chwile uśmiechu przy anegdotach ze schroniskowego życia, ale też refleksja nad przemijaniem, zmianami i odpowiedzialnością za naturę. To książka, która wycisza, ale jednocześnie budzi tęsknotę za szlakiem.
Czytając „Górskie rozmowy”, ma się wrażenie, że siedzi się obok autora i jego rozmówców. Że słyszy się skrzypienie drewnianej ławy w schronisku, czuje zapach herbaty z prądem i chłód wieczornego powietrza. To opowieści, które nie potrzebują dynamicznej akcji – ich siłą jest autentyczność i klimat.
To idealna propozycja dla miłośników gór, reportaży i literatury drogi. Dla tych, którzy chodzą po szlakach, ale też dla tych, którzy na razie mogą wędrować tylko palcem po mapie.
„Górskie rozmowy” to książka, która przypomina, że w górach naprawdę jest wszystko, co kochamy – cisza, ludzie z pasją i historie, które zostają w sercu na długo. Jeśli tęsknisz za szlakiem albo chcesz poczuć jego klimat bez wychodzenia z domu, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
#współpracarecenzencka
Wraz z mężem jesteśmy miłośnikami turystyki krajoznawczej i kochamy góry. Dlatego obok tej pozycji nie mogłam przejść obojętnie.
Jeśli kojarzycie autora, to wiecie, że prowadzi blog podróżniczy, jest przewodnikiem górskim i wydał już wcześniej dwa przewodniki. Ta pozycja jednak przewodnikiem nie jest, chociaż można znaleźć tu wiele inspiracji do wycieczek. Ta książka, to ludzie, historia, zarówno kraju jak i turystyki, to olbrzymia dawka wiedzy na temat naszych gór. Rozmowy z ludźmi, którzy mają o czym opowiadać i kochają to robić.
Trochę się obawiałam, biorąc tą współpracę, bo to nie jest to, co zwykle czytam. Ale jak już wzięłam tą książkę do ręki, to nie mogłam się oderwać. Każdy z rozdziałów, to rozmową z inną osobą, o innym paśmie górskim i w trochę innym kierunku. Przyznam, że o wielu miejscach nigdy nie słyszałam i już wpadły do mojego zeszytu podróżniczego. Mamy tutaj zarówno wiedzę stricte naukową i historyczną, jak i anegdoty czy legendy. Nie da się nudzić. Dodatkowo całość uzupełniona jest pięknymi fotografiami miejsc o których mowa.
Polecam nie tylko miłośnikom gór, ale też wszystkim, którzy chcą poszerzyć swoją wiedzę. Jak dla mnie mocne 8/10?.
To książka, która wymyka się prostym kategoriom. To nie jest klasyczny przewodnik ani typowy reportaż. To spotkanie z ludźmi i z opowieściami, które rodzą się tam, gdzie kończy się asfalt, a zaczyna szlak.
Nasza wędrówka zaczyna się w Góry Izerskie, a potem, krok po kroku, przemierzamy kolejne pasma przez Beskidy, aż po Bieszczady i Góry Świętokrzyskie. Łącznie jest ich jedenaście, a każde otrzymuje swoją przestrzeń, swoją twarz i swój głos.
To nie jest szybkie ,,zaliczanie" miejsc. To spokojne przysiadanie i słuchanie opowieści z perspektywy kogoś, kto zna góry nie tylko z mapy, ale z codzienności, ludzi którzy żyją w górach, pracują i oddychają nimi na co dzień.
To właśnie ta autentyczność sprawia, że czytelnik ma wrażenie uczestniczenia w swobodnej, szczerej rozmowie przy kubku herbaty ( oczywiście w schronisku). Wśród rozmówców pojawia się m.in. Sławek Gortych czy autor tatromaniaka.
W tych rozmowach jest lekkość, ale i konkret. Śmiech, anegdoty, wspomnienia wypadków, historie pisane przez życie. Szczególnie bliskie były mi fragmenty o Karkonosze górach, które znam z własnych wędrówek.
Bardzo ważna w książce jest warstwy wizualnej. Fotografie z lotu ptaka, w słońcu i w śniegu są klimatyczne, nastrojowe i autentyczne. Do tego mapki umieszczone przy każdym rozdziale pomagają dokładnie zorientować się, gdzie aktualnie się znajdujemy. To drobiazg, ale bardzo ułatwia czytanie i planowanie własnych wypraw.
Książka o której dzisiaj napiszę słów kilka to reportaż, napisany w formie rozmów z kilkoma ludźmi związanymi z konkretnymi górskimi pasmami.
Zaczynając od Gór Izerskich, poprzez Karkonosze, ziemię kłodzką, Beskid Żywiecki, Beskid Wyspowy, Tatry, Pieniny, Beskid Sądecki, Beskid Niski, Bieszczady, na Górach Świętokrzyskich kończąc, autor zadaje pytania, które najbardziej pasują do omawianych pasm. Dowiecie się gdzie możecie szukać schronienia, kim jest Duch Gór, co warto zobaczyć, a gdzie lepiej się nie zapuszczać, skąd się wzięły czarownice, dlaczego w Beskidzie Niskim znajduje się ponad 400 cmentarzy i spotkacie w nim najmniej znanych i uczęszczanych szlaków. Dlaczego warto odwiedzić krainę nad Popradem, czy faktycznie w Bieszczadach odnajdziecie spokój. Poznacie całą prawdę o wilkach i dowiecie się dlaczego nie zawsze warto wierzyć istagramowym relacjom z górskich wypraw.
Jako mieszkanka Pienin - mój brat, biegacz górski, znający wiele z tych terenów, o których mowa w książce, poprawi, że nie całkiem w Pieninach ale na ich obrzeżach - byłam w górach, na szczycie tylko raz i to przypadkiem. Wybrałam się ze znajomymi do Wąwozu Homole, ale jak się okazało oni mieli inny plan i zamiast w lewo, poszli w prawo. Takim sposobem, oraz tym, że akurat towarzyszyła nam gęsta mgła - mam okropny lęk wysokości - zdobyłam Wysoką z której nie widziałam kompletnie nic. Dla mnie idealnie, dla pozostałych, niekoniecznie.
Jednak po przeczytaniu tego reportażu nabrałam ochoty na odwiedzenie okolic Popradu i podróż pociągiem po jego terenie. Kuszą mnie także pozostałe góry, poza Tatrami, którym wolę przyglądać się z daleka. Kto wie, może to właśnie ta książka będzie motywacją do takich wypraw.
Najlepsze w niej jest to, że autor nie pyta o jedno i to samo, przez co dowiedziałam się bardzo wielu ciekawych rzeczy. Także wydanie zasługuje na uwagę zwłaszcza twardy papier i piękne zdjecia. Gorąco polecam. Teraz tylko wystarczy wyruszyć na któryś z górskich szlaków.
Najciekawsze atrakcje polskich gór w jednym przewodniku 101 miejsc 202 trasy Górskie szlaki. 101 zaskakujących miejsc w polskich górach to kompendium...
Góry to wolność, bezkresna przestrzeń i spokój, jakich nie da się odnaleźć nigdzie indziej. Gdzie w góry na weekend. Górskie trasy dla każdegoto praktyczny...
Przeczytane:,
(czytaj dalej)