Hołd dla mroku

Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2010-11-26
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788375105926
Liczba stron: 464

Ocena: 5.75 (4 głosów)

Jak do tej pory najlepsza książka w serii, i jedna z najlepszych dziesięciu książek roku fantasybookreviewer.blogspot.com Żądny krwi czarownik Uctebri zdobył wreszcie Szkatułę Cienia i może rozpocząć mroczny rytuał, który ma przynieść nieśmiertelność władcy osowców. Jednak Uctebri ma własne plany tak wobec imperatora, jak i Imperium. Wielkie armie osopodobnych kontynuują zwycięski pochód. Przywódca siatki szpiegów Stenwold Maker musi zdecydować, na których ze swoich sojuszników może naprawdę liczyć. Tym razem bowiem wojska Imperium nie zatrzymają się, dopóki nie zdobędą Kolegium, rodzinnego miasta Stenwolda. Mistrz broni Tisamon staje przez straszliwym wyborem. Musi opuścić przyjaciół oraz córkę i doznać wielu upokorzeń, żeby w zamian stanąć przed imperatorem z ostrzem w dłoni. Jednak czy kieruje nim naprawdę wyłącznie honor czy może inna, złowieszcza siła? "Moje niezwykle wysokie oczekiwania wobec tej książki nie tylko zostały z nadwyżką spełnione. Sposób, w jaki autor to uczynił, (...) zadziwił mnie i nakazuje oczekiwać z jeszcze większymi nadziejami na kolejny tom cyklu".

Kup książkę Hołd dla mroku

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - MichalWieniec
MichalWieniec
Przeczytane:,
Zazwyczaj bywa tak, iż względny spokój przed burzą jest złudny. Podobnie rzecz ma się z kolejnym już tomem Tchaikovsky’ego „Hołd dla mroku”, przy którym jego poprzednik – „Krew modliszki” jawi się niczym chwilowy postój podczas szybkiego biegu, kiedy to zatrzymujemy się, aby złapać oddech. Unosimy wzrok do góry i widzimy nadciągające już czarne chmury. Po takim właśnie krótkim przestoju, tym razem autor zaserwował swoim wielbicielom mroczną zawieruchę, wielką burzę z grzmotami i błyskawicami. Trzeba przyznać, że stworzenie ogromnego imperium z wielobarwnym korowodem krain, owadzich ludów, miast i postaci, to nie wszystko. Umiejętnie nad nim zapanować, tak, aby nie pogmatwać się w wielości wątków, nie zgubić ich gdzieś po drodze, to dopiero prawdziwa sztuka. Sztuka, dodajmy, którą Tchaikovsky posiadł znakomicie. Już po przeczytaniu pierwszego tomu cyklu towarzyszyło przeświadczenie, że prócz wspaniałej, oryginalnej i kolorowej scenografii o jego wartości decydować będzie również wciągająca, miejscami bardzo zawiła, zawsze trzymająca w napięciu fabuła, której pewien etap w „Hołdzie dla mroku” znajdzie swoje zakończenie. Misja odzyskania Szkatuły Cienia nie powiodła się za sprawą Tynisy, bowiem znalazłszy się pod wpływem Uctebriego, poważnie raniła Achaeosa. Magiczny Artefakt wpadł w ręce przebiegłego moskitowca ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:,
Imperium os atakuje!Żukopodobny Stenwold Maker, modliszkopodobny Tisamon, pająkopodobna Tynisa czy osopodobny Thalric – wbrew pozorom to nie fragment książki o zoologii, ale … No właśnie, wtajemniczeni wiedzą, że oto ukazała się czwarta część znakomitego cyklu „Cienie pojętych”. „Hołd dla mroku” Adriana Tchaikovskyego to finał wydarzeń opisywanych w poprzednich tomach. Finał, muszę przyznać, dość gwałtowny i nieoczekiwany, jednak wciąż utrzymany na najwyższym poziomie. Już w poprzednim tomie „Krew modliszki” pędząca do przodu akcja oszołomiła czytelników i obiecywała rozwiązanie polityczno-magicznych konfliktów. Tymczasem zrobiło się jeszcze bardziej mroczno i krwawo, imperium os kroczy bowiem ambitnie do przodu. Po zwycięstwie nad Sarneńczykami generał Malkan przygotowuje się do marszu na Sarn, by unicestwić zbrojne zaplecze Nizin. Mimo, iż Niziny uważane były za spokojną, podzieloną krainę, okazało się, że są tu setki zbrojnych mężczyzn gotowych do natychmiastowego ataku na żołnierzy Imperium.Odchodzi niestety Tisamon – modliszowiec, niezwykła, fascynująca postać wojownika zmagającego się z demonami przeszłości. Przez lata wynajmował on w Helleronie swoje ostrze każdemu, kto zapłacił odpowiednia sumę, choć jego celem nie były pieniądze, ale same walki. Był co prawda dumny ze swych umiejętności, a wieści o nim rozchodziły się z szybkością wiatru, ale w czwartej ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Hołd dla mroku

Avatar użytkownika - patiroza
patiroza
Przeczytane:2013-04-28, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - Geronimo26
Geronimo26
Przeczytane:2010-12-21, Ocena: 6, Przeczytałem,
Link do opinii
Avatar użytkownika - ironicperson
ironicperson
Ocena: 6, Czytam,
najlepsza jak do tej pory!:)
Link do opinii
Inne książki autora
Morska straż
Adrian Tchaikovsky0
Okładka ksiązki - Morska straż

Szósty tom cyklu CIENIE POJĘTNYCH! Cień pada na Kolegium. Panuje wątły pokój, ale Stenwold Maker wie, że Imperium powróci do jego miasta. Próbuje się...

Krew modliszki
Adrian Tchaikovsky0
Okładka ksiązki - Krew modliszki

Trzeci tom cyklu CIENIE UZDOLNIONYCH. Achaeos, wiedziony przez mrocznych przewodników z Darakyonu, trafia w poszukiwaniu magicznej szkatuły do...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Kult
Łukasz Orbitowski;
Kult
Save you
Mona Kasten
Save you
Siostry, psy i wariaci
Maite Carranza, Julia Prats
Siostry, psy i wariaci
Sedno życia
Katarzyna Kielecka
Sedno życia
Shadow Raptors. Kurs na kolizję
Sławomir Nieściur;
Shadow Raptors. Kurs na kolizję
Magia Serbithów
Małgorzata Lisińska
Magia Serbithów
Pochyłe niebo. Ćma
Ewa Cielesz
Pochyłe niebo. Ćma
Pokaż wszystkie recenzje