Oto narzędzia niezbędne do wyprawy w przeszłość.
Astrolabia, kwadranty czy cyrkle wypełniały fromborską pracownię Mikołaja Kopernika. Nie bał się on zejść z utartej ścieżki wyznaczonej przez swoich poprzedników. Wybrał ciekawość i dokonał przewrotu, który nie był odkryciem, lecz przeciwstawieniem się panującym dogmatom.
Potrafimy nazwać i wyobrazić sobie przyrządy służące do obserwacji nieba, ale czy wiemy, z jakich narzędzi korzysta historyk? Jak myśli o przeszłości i gdzie szuka inspiracji? Norman Davies otwiera szeroko drzwi do swojego warsztatu. Pokazuje, z jakich nici tka kanwę swych opowieści.
Podkreśla, że refleksja o czasie wymaga uwzględnienia roli przestrzeni - i przypadku. Podnosi kwestię dziedzictwa, a na przykładzie powstania warszawskiego i innych epizodów z historii Polski obrazuje, jak wielką rolę w kształtowaniu tożsamości odgrywa pamięć.
***
,,[...] na każdym kroku jest coś, czego jeszcze możemy się nauczyć. Zawsze coś można poprawić lub wyjaśnić. Nieustannie pojawiają się wątpliwości i zagadki. Zaskakuje nas fakt, że rozwiązanie jednego problemu nieodmiennie prowadzi do kolejnych pytań. Taka właśnie jest natura Igrzysk dziejów, które otaczają historyka". [fragment Wstępu]
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2025-11-26
Kategoria: Historyczne
ISBN:
Liczba stron: 480
Nowe wydanie. Niniejsze wydanie "Bożego igrzyska" zawiera dwa zupełnie nowe rozdziały, dotychczas nie publikowane w języku polskim. Obejmują one dwadzieścia...
Wojna, która zmieniła bieg dwudziestowiecznych dziejów. W klasycznym już studium Norman Davies roztacza przed czytelnikiem historycznie wierny, a jednocześnie...
Przeczytane:2025-12-16, Ocena: 6, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025, 26 książek 2025, 52 książki 2025, 12 książek 2025, Posiadam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025,
„Igrzyska dziejów. Zapasy historyka z historią” Normana Daviesa to książka szczególna – nie jest ani klasyczną syntezą dziejów, ani prostym esejem historycznym. To raczej intelektualna autobiografia historyka, zapis jego zmagań z przeszłością, z metodą, z pamięcią i z własnymi wątpliwościami. Davies zaprasza czytelnika nie tyle do świata minionych wydarzeń, ile do kuchni historyka – miejsca, w którym fakty spotykają się z interpretacją, a wiedza z niepewnością.
Fabuła książki nie rozwija się linearnie jak w powieści. Jest mozaiką refleksji, przykładów, dygresji i powrotów do kluczowych momentów historii – szczególnie tej polskiej i europejskiej. Autor prowadzi czytelnika przez swoje „zapasy” z historią: pokazuje, jak rodzą się pytania badawcze, jaką rolę odgrywa przypadek, jak zmienia się perspektywa wraz z przestrzenią i czasem. Ważnym punktem odniesienia staje się postać Mikołaja Kopernika – symbol odwagi intelektualnej, gotowości do zakwestionowania dogmatów i pójścia pod prąd utartym schematom. Kopernik nie jest tu bohaterem biograficznym, lecz figurą myślenia, patronem niezależności poznawczej.
Bohaterami książki są przede wszystkim idee i procesy: pamięć zbiorowa, tożsamość, dziedzictwo, przypadek w dziejach. Pojawiają się również konkretne wydarzenia – jak powstanie warszawskie – które Davies analizuje nie tylko jako fakty historyczne, ale jako elementy żywej pamięci, wciąż wpływające na sposób myślenia o sobie i wspólnocie. Sam autor także staje się jednym z bohaterów – nie w sensie egotycznym, lecz jako przewodnik po własnym warsztacie, który nie ukrywa wątpliwości, błędów i pytań bez jednoznacznych odpowiedzi.
Emocje obecne w książce są stonowane, ale głębokie. To nie jest lektura patetyczna, lecz pełna intelektualnego napięcia. Czuć w niej pasję poznawczą, respekt wobec przeszłości, a momentami także niepokój wynikający ze świadomości, jak krucha i podatna na uproszczenia bywa historyczna narracja. Czytelnik podczas lektury doświadcza podobnych uczuć: zaciekawienia, zdziwienia, czasem frustracji, gdy autor celowo unika prostych konkluzji. Towarzyszy temu jednak satysfakcja – poczucie uczestnictwa w żywym procesie myślenia, a nie w biernym przyswajaniu wiedzy.
Pod względem gatunkowym „Igrzyska dziejów” to esej historyczno-filozoficzny z elementami autobiografii intelektualnej. Książka adresowana jest do czytelników, którzy interesują się historią nie tylko jako zbiorem dat i faktów, ale jako sposobem rozumienia świata. Z pewnością przypadnie do gustu studentom humanistyki, nauczycielom, pasjonatom historii, a także tym, którzy znają wcześniejsze prace Daviesa i cenią jego erudycję oraz klarowny, a zarazem elegancki styl.
Tematyka książki koncentruje się wokół pytania, czym właściwie jest historia i jak należy ją uprawiać. Davies porusza problemy selekcji faktów, roli narracji, znaczenia przestrzeni i przypadku, a także odpowiedzialności historyka wobec przeszłości i teraźniejszości. Ważnym przesłaniem książki jest przekonanie, że historia nigdy nie jest zamknięta – każde rozwiązanie rodzi nowe pytania, a każde spojrzenie można jeszcze pogłębić lub skorygować. Motto „Igrzysk dziejów” można streścić w myśli, że poznanie przeszłości to nieustanny proces, wymagający pokory, ciekawości i odwagi intelektualnej.
To książka mądra, inspirująca i prowokująca do samodzielnego myślenia. Nie daje łatwych odpowiedzi, ale uczy, jak zadawać dobre pytania. Davies pokazuje historię jako żywe pole gry, w którym nic nie jest ostateczne, a sens rodzi się w dialogu między faktami, pamięcią i interpretacją. „Igrzyska dziejów” warto polecić każdemu, kto chce spojrzeć na historię głębiej – nie tylko jako na opowieść o przeszłości, lecz jako na narzędzie rozumienia teraźniejszości i samego siebie.