Powieść o samotności, kobiecej przyjaźni i świecie bez mężczyzn.
Bezimienna dziewczyna spędza całe swoje życie wraz z trzydziestoma dziewięcioma innymi kobietami w podziemnym więzieniu. Pod nieustannym nadzorem uzbrojonych strażników, którzy nigdy nie wypowiadają do nich choćby słowa, więźniarki nie wiedzą nawet, jak się tam znalazły, nie mają pojęcia o upływie czasu i jedynie niejasno pamiętają swoje wcześniejsze życie. Bohaterka nie wie, czym zasłużyła sobie na swój los ani jak wygląda świat na zewnątrz, wyobraża go sobie tylko mgliście na podstawie opowieści współwięźniarek. Jednego dnia rozlega się alarm, nadzorcy znikają, a ona musi wymyślić siebie na nowo, przytłoczona pełną niepewności i niebezpieczeństw wolnością. Ale czym w tej powieści jest wolność i skąd wziął się ten dystopijny świat? Czy został porzucony? Zniszczony przez wirusa? Najechany?
Wydawnictwo: Artrage.pl
Data wydania: 2024-03-12
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 181
Tytuł oryginału: Moi qui n
Język oryginału: francuski
Tłumaczenie: Katarzyna Marczewska
To była dziwna książka. O tym, czym jest świat, jak go rozumiemy, czy może wręcz sami tworzymy. To też książka o samotności, o tym, że sami jesteśmy w świecie i powinniśmy być sprawczy. Trudna to była dla mnie lektura w wymiarze emocjonalnym, a jednocześnie trudno było się od niej oderwać. Zdecydowanie jednak warta uwagi.
To powieść o nieskomplikowanej fabule, ale już jej warstwa egzystencjalno-filozoficzna niesie głębokie przesłanie. Prowokuje do refleksji nad fundamentalnymi pytaniami dotyczącymi wolności, samotności oraz siły ludzkiego ducha.
Główna bohaterka doświadcza dwóch form zniewolenia. Pierwsze z nich (zniewolenie fizyczne) to dziesięć lat zamknięcia razem z innymi kobietami w piwnicy, pod stałą kontrolą strażników. Chociaż nie jest tam sama, czuje się bardzo samotna. Przetrwać pomaga jej myślenie, obserwowanie i próba zrozumienia sytuacji.
Drugim etapem jest ,,zniewolenie absolutne przez wolność", radykalna samotność w opustoszałym świecie, pozbawionym już innych kobiet. Jej fizyczna i społeczna wolność jest niemal całkowita, nie musi liczyć się z oczekiwaniami innych, dostosowywać się do obowiązujących w grupie zasad. Jednak to właśnie ten etap jest najważniejszy dla poszukiwań sensu istnienia i pytań o własną tożsamość.
Najważniejszy jest sposób, w jaki Dziewczynka radzi sobie z różnymi przejawami niewoli. Jej siła nie wynika z buntu czy otwartej walki, lecz z konsekwentnej potrzeby poznania, zadawania pytań i analizy rzeczywistości. Także tej społecznej, gdy przez lata funkcjonuje w grupie kobiet. To dzięki tym umiejętnościom staje się ich liderką, udziela im wsparcia, a gdy staje się jedyną mieszkanką tych ogromnych przestrzeni, potrafi mierzyć się z samotnością, lękiem i niepewnością. Zdolność do obserwacji, refleksji i silna potrzeba zdobywanie wiedzy, ale też czerpanie z relacji z innymi kobietami było podstawą jej przetrwania.
To książka, które zadaje pytania o naturę wolności i jej źródła. Bohaterka obiektywnie nie jest wolna, ale dzięki wiedzy i analizie nabywa wolności wewnętrznej -- takiej, która nie jest zależna od warunków zewnętrznych, lecz od sposobu myślenia i postrzegania siebie. Bo wiedza to nie tylko zbiór faktów, lecz postawa otwartości, ciekawości i gotowości do ciągłego uczenia się.
Ta książka mnie przeorała! Trafiłam tu do klatki rozpaczy, gdzie bezsens istnienia rozszarpuje duszę na kawałki.
Trzydzieści dziewięć kobiet i ona... bezimienna dziewczyna. Żyją w klatce, w podziemnym bunkrze. Pilnowane i karmione pod czujnym okiem surowych strażników. Skąd się tam wzięły? Dlaczego, dlaczego, dlaczego? Ich straumatyzowane umysły toczy niepamięć. Milion pytań bez odpowiedzi.
Nasza narratorka zna tylko to jedno życie, w klatce, innego nie było jej dane zaznać. Cóż to za życie? Bez wspomnień, bez przyszłości, bez nadziei? Czy ma sens takie trwanie, gdzie jedynie śmierć jest ucieczką? Nawet wyzwolenie na zewnątrz okazuje się być przeniesieniem w kolejne więzienie.
Zapomniany świat gdzieś poza znaną nam rzeczywistością, poza czasem, być może nawet na nieznanej planecie? Czy podróż donikąd ma jakieś znaczenie? Co to znaczy być wolnym człowiekiem? Co to znaczy żyć? Czy jest się jeszcze człowiekiem, gdy wszystko zostanie nam odebrane? Czy da się w izolacji od całego świata stworzyć miraż wolności? Co sprawia, że trwamy i cokolwiek robimy?
Atmosfera jest ponura, przytłaczająca, wręcz klaustrofobiczna. Ta uwierająca niewiedza, co się stało ze światem? Ta zdająca się napierać coraz bardziej, swoista pustka otaczającej rzeczywistości.
Koszmar egzystencji, druzgocąca samotność są tu namacalne. i narastające Smutna, intymna, wzbudzająca dyskomfort. Pozostawiła mnie w rozsypce. Nigdy nie przestanę o niej myśleć. W głowie mam totalny chaos, tyle interpretacji... Genialna dystopia! Gorąco polecam!
Nie bardzo wiem, jak ocenić tę książkę. Wciągnęła mnie, czytało się naprawdę dobrze, ale brakowało mi odpowiedzi na zadane pytania.
Przeczytane:2026-03-27, Ocena: 4, Przeczytałem, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku,
(czytaj dalej)