Najlepsze felietony mistrza gatunku, drukowane od lat 60. "Zanim powstały wydawnictwa niezależne, pełną swobodę wypowiedzi mieli w kraju tylko artyści zamieszczający swoje utwory na ścianach publicznych toalet" - wspomina autor, tłumacząc alegoryczność felietonów z czasów PRL. Metoda "zagłaskania kotka na śmierć", czyli przesadnego chwalenia absurdów, robi wrażenie do dziś! Od chamstwa w restauracjach przez przewrotne analizy sztuk "angielskiego literata" Szekspira, po terro-ryzm, wzruszającą opowieść o fenomenie Jana Himilsbacha i dylematy wrócić - nie wrócić do kraju po stanie wojennym. Nie zestarzało się nic. Przeciwnie - nabrało nowych znaczeń i smaczków.
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2005-02-08
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN:
Liczba stron: 172
"Niektórzy lubią opowiadania krótkie, inni długie, więc ułożyłem tę książkę tak żeby wyszło siedem na siedem". Sprzedaż poprzedniej książki autora wyniosła 100 tys egz.! ...
Tragifarsa Fortynbras się upił to opowieść o wydarzeniach na dworze Hamleta, opowiedziana z norweskiego punktu widzenia. Była to pierwsza sztuka napisana...
Przeczytane:2024-02-05, Ocena: 4, Przeczytałam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu - edycja 2024, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2024 roku, 12 książek 2024, 26 książek 2024, 52 książki 2024,
Felietony niestety nie z mojej epoki. O tych czasach słyszałam wyłącznie anegdoty na rodzinnych spotkaniach. Z innej strony do tego podchodziła historia (już nowożytna). Natomiast felietony dają zupełnie inną perspektywę - i pod tym kątem to napewno cenna lektura