Kopciuszek w Singapurze to lekka i zabawna powieść dla kobiet, która sprawi, iż czytelniczki zapomną o otaczającej je rzeczywistości i przeniosą się do odległego, egzotycznego zakątka Ziemi. Nawiązanie do jednej z najsłynniejszych opowieści nie jest przypadkowe, bowiem niemal każda kobieta marzyła kiedyś, by stać się księżniczką i trafić do zaczarowanego świata. Książka ta udowadnia zaś, że baśnie mogą zdarzyć się nawet w XXI wieku.
Stojąc u progu trzydziestego roku życia, Adrianna Drzyńska traci nagle pracę, która była dla niej zarówno powodem frustracji, jak i jedynym źródłem utrzymania. Jednocześnie otrzymuje od losu, a raczej współczesnych dobrych wróżek, prezent urodzinowy w postaci biletu do nieznanego jej azjatyckiego państwa. Wyposażona w oszczędności życia, aparat fotograficzny, głowę pełną marzeń i dobry humor trafia w wir niezwykłych, często bajecznie nieprawdopodobnych zdarzeń.
Za sprawą niezwykle otwartej i pełnej życia Australijki poznaje nie tylko realia życia w Singapurze, ale też przeróżne jego zakątki. Odkrywa smaki, zapachy, barwy i odmienne kultury współistniejące w cieniu szklanych drapaczy chmur i zasad obowiązujących w nowoczesnym mieście.
Nie marnując czasu, odwiedza fascynujące miejsca, a przy tym traci głowę dla przystojnego i tajemniczego mężczyzny imieniem Lee, który w rezultacie jednego, przypadkowego zdarzenia zainicjował znajomość ocierającą się o granice flirtu i wzajemnej fascynacji. Niestety, różnice społeczne i ekonomiczne stanowią przeszkodę, która w opinii Adrianny jest niemożliwa do pokonania. Również nieubłaganie nadchodzący czas powrotu do Polski nie nastraja jej optymistycznie względem ewentualnego związku.
Na skutek drobnych niedomówień, niewinnych przekłamań i nadinterpretacji urywkowych wypowiedzi, panna Drzyńska zostaje uznana za zawodowego fotografa, który przyjechał do Singapuru na krótkie wakacje. To nieporozumienie prowadzi ją na życiowy bal, który zgodnie z duchem czasu został zamieniony w zaproszenie do udziału w prestiżowej sesji, gdzie w blasku reflektorów bohaterka wkracza w świat przepychu i niewyobrażalnego bogactwa.
Czy ten współczesny Kopciuszek poradzi sobie z rzuconym mu wyzwaniem i wygra przepustkę do sławy i pieniędzy? A może przez przypadek zdobędzie serce Księcia z Bajki, który w XXI wieku przesiadł z się z białego rumaka do szybkiego sportowego samochodu…
Wydawnictwo: e-bookowo.pl
Data wydania: 2016-02-01
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 269
Język oryginału: polski
"Niepokorna dziedziczka” to emocje kipiące pod ciężkim szalem konewenansów. Młoda dama, która wbrew zasadom społeczeństwa potrafi walczyć w swojej...
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Dwójka starych przyjaciół próbuje odnaleźć swoje szczęście w miłości. Czy koleżanka współlokatorki okaże się właściwym...
Przeczytane:2025-10-30, Ocena: 4, Przeczytałam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, 12 książek 2025, 26 książek 2025, 52 książki 2025, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Audiobook, ...Kraje Dalekiego Wschodu,
ŻYCIE TO NIE BAJKA...
"Kopciuszek w Singapurze" to krótki romans autorstwa Moniki Hołyk - Arory, który trafił w moje ręce za sprawą jednego z wyzwań czytelniczych. Nie miałam wcześniej styczności z autorką, ale fabuła umieszczona w egzotycznym Singapurze zachęciła mnie na tyle, by sięgnąć po tę niewymagającą książkę. Tym bardziej, że Miasto Lwa zawsze mnie intrygowało i chciałam się tam wybrać choćby dzięki książkowej fabule.
Trzydziestoletnia Adrianna Drzyńska w ramach prezentu urodzinowego otrzymuje od przyjaciół bilet na podróż do Singapuru. Kobieta zakończyła swoją dotychczasową przygodę z korporacją i będzie musiała poszukać nowego zajęcia. Tymczasem ma okazję, by zrobić sobie przerwę i odpocząć w egzotycznym otoczeniu. Ada jest fotografką z wykształcenia, a podróż do Singapuru, a potem także na Bali ma być dla niej przygodą życia. Na miejscu bohaterka poznaje Ann Mari, u której ma się zatrzymać przez najbliższe dwa tygodnie. Pewien nieszczęśliwy zbieg okoliczności sprawia, że Adrianna poznaje oszałamiająco przystojnego mężczyznę. Lee Colins należy do rodziny miejscowych potentatów finansowych. Niczym książę w bajce o Kopciuszku mężczyzna próbuje nawiązać relację z przypadkowo poznaną nieznajomą.
Jak potoczy się ta nietypowa relacja? Czy Adrianna spełni swoje marzenie? Czy skorzysta z rysującej się przed nią szansy?
Historia opisana przez Monikę Hołyk-Arorę okazała się typową, prostą romantyczną opowieścią o dwójce łudzi, których niespodziewanie połączył los. Autorka wykorzystuje w niej popularny motyw zaczerpnięty dość bezpośrednio z bajki o Kopciuszku. Ma to na pewno swój urok, ale z drugiej strony stanowi pewne uproszczenie. Oczekiwałam trochę więcej kreatywności w podejściu do tematu, a tymczasem jedyna różnica jest taka, że baśniowy książę przesiada się z pięknego, rączego rumaka do drogiego, szybkiego samochodu.
Muszę jednak przyznać, że miło było przenieść się choć na krótką chwilę do egzotycznego Singapuru - państwa - miasta, które od zawsze mnie fascynowało. Krótki pobyt na Bali również wywołał na mnie duże wrażenie. Tak, jak się spodziewałam, historia jest urokliwa, ale niezwykle płytka, wątków jest naprawdę niewiele, a zwiedzanie Azji z bohaterami tej opowieści pozostawia ogromny niedosyt. Chciałabym doświadczyć zdecydowanie więcej wrażeń. Żałuję, że autorka nie wykorzystała potencjału i całkiem trafionego pomysłu na tę książkę. Zabrakło mi też jakiegoś spektakularnego elementu zaskoczenia. W tego typu historiach nagły zwrot akcji to w zasadzie pewnik, który kompensuje pewne braki. A tymczasem... w tej książce wszystko staje się zbyt oczywiste.
Monika Hołyk-Arora ma lekkie pióro oraz przyjemny, prosty styl. Książkę czyta się błyskawicznie. Historia jest pozytywna i optymistyczna w swojej wymowie. Elementy humorystyczne wywołują usmiech na twarzy. Bohaterowie są bardzo pozytywni i łatwo ich polubić. Choć ich życie dotąd nie było sielanką, to są gotowi na nowy start.
"Kopciuszek w Singapurze" to krótka, prosta opowiastka, którą warto przeczytać przede wszystkim wtedy, gdy za oknem szaro, buro i ponuro. Słoneczny Singapur i egzotyczna wyspa Bali zapewnią solidną dawkę witaminy D.