Okładka książki - Krew Ofiary

Krew Ofiary



Tom 2 cyklu Spętani klątwami
Ocena: 4 (1 głosów)

Próbowali przelać KREW ZDRAJCY, teraz KREW OFIARY zniszczy ich świat...

Opis zawierający spoilery do pierwszej części:
Dziewczyna, która powinna nie żyć.
Król, który stracił wszystko.
Czy po Krwawej Trójnocy uda im się ponownie odnaleźć drogę do siebie?

Klątwa nie została złamana. Przeciwnie, złowroga magia się rozrosła: niebo spowił karmazyn, rzeki i jeziora zalała krew. Incarceris dręczą Cienie, siejące zniszczenie i śmierć, a kolejne Szczeliny pochłaniają całe osady. Nawet w Edanii – otoczonej Murem, a więc pozornie bezpiecznej – rośnie niepokój. Elfy i ludzie zdają się przeczuwać, że nadchodzi coś nieodwracalnego.

Daganowi udało się uciec z niewoli, lecz zdrada ciąży mu na sercu. Król rozdarty jest między obowiązkami wobec poddanych a pragnieniem odnalezienia Ophelii. W końcu musi jednak podjąć decyzję, co pozostanie dla niego ważniejsze: królestwo czy uczucia?

Ophelia zaś nie potrafi zrozumieć, dlaczego przeżyła… ani co dzieje się z jej ciałem. Każdy dzień przynosi nowe pytania, a poszukiwanie odpowiedzi okazuje się znacznie trudniejsze, gdy Głos zawzięcie milczy i nie wskazuje drogi. Niezależnie od tego, czy dziewczyna czuje się gotowa, musi zmierzyć się z duchami przeszłości, konsekwencjami własnych wyborów i przygotować na to, co planuje prawdziwy wróg.

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia

Informacje dodatkowe o Krew Ofiary:

Wydawnictwo: Nowe Strony
Data wydania: 2026-02-03
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788384184479
Liczba stron: 616
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Krew Ofiary

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Krew Ofiary - opinie o książce

Współpraca reklamowa @wydawnictwonowestrony

,,Krew ofiary" to druga odsłona serii ,,Spętani klątwami" autorstwa Moniki Grabowskiej. Po lekturze pierwszego tomu miałam dość mieszane uczucia, ponieważ kilka wątków i rozwiązań nie do końca przypadło mi do gustu, jednak końcówka przekonała mnie do tego, by sięgnąć po kontynuację. Czy w mojej ocenie wypadła lepiej niż poprzedniczka? Już spieszę z wyjaśnieniem.

W przeciwieństwie do pierwszego tomu tym razem zachwycona byłam początkiem książki. Zakończenie ,,Krwi zdrajcy" było spektakularne i bardzo chciałam się dowiedzieć, co będzie dalej, dlatego bez zbędnej zwłoki przystąpiłam do lektury kolejnych rozdziałów, a moje emocje wręcz buzowały, bo chciałam jak najszybciej dowiedzieć się jakie niespodzianki czekają jeszcze na naszych głównych bohaterów. I z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że ten tom pod względem budowania nastroju, klimatu panującego w krainie, w której jako czytelnicy się znajdowaliśmy, naprawdę mnie zachwycił, ale... No właśnie -- zawsze musi być jakieś ,,ale", a tutaj była nim sama Ophelia.

Tym razem postać głównej bohaterki niesamowicie mnie irytowała, a było to spowodowane w dużej mierze tym, że jej zmieniona postać otrzymała pewien, nazwijmy to dar, który nakłaniał ją do wykonania pewnej misji. Chociaż sam pomysł mi się podobał, wydaje mi się, że samych ,,wstawek" było zwyczajnie za dużo i chociaż z początku bardzo mnie to intrygowało, w pewnym momencie stało się po prostu męczące. Niemniej jednak na uwagę zasługuje to, że autorka pozwoliła jej odgrywać rolę zranionej kobiety, która potrzebuje czasu, aby po pierwsze poukładać sobie na nowo pewne sprawy, a po drugie, aby przetrawić całą tę sytuację, by móc w ogóle pomyśleć o wybaczeniu. Za co niewątpliwie autorce należy się ogromny plus.

Przyznam szczerze, że ,,Krew ofiary" zaskoczyła mnie pod trzema względami. Po pierwsze pod względem objętościowym, ponieważ przed otrzymaniem swojego egzemplarza nie sprawdzałam, ile ten tom ma stron i gdy wyciągnęłam książkę z przesyłki, przeżyłam niezły szok. Czy tak wiele stron było potrzebnych, aby dobrze poprowadzić fabułę? W mojej ocenie mogłoby być ich trochę mniej, ale nie będę czepiać. Po drugie byłam święcie przekonana, że ,,Spętani klątwami" to dylogia, więc możecie sobie tylko wyobrazić moje zdziwienie, gdy odkryłam, że to jeszcze nie koniec. I po trzecie finałowy zwrot akcji to prawdziwy majstersztyk i przyznaję, że do momentu, w którym się pojawił, ani razu nawet nie pomyślałam, że właśnie tak to się skończy! Brawo, bo teraz nie pozostaje mi już nic, tylko z niecierpliwością czekać na kolejną odsłonę tej historii!

Link do opinii
Inne książki autora
Słony mech
Monika Grabowska0
Okładka ksiązki - Słony mech

Nie ze wszystkich miejsc da się uciec.   Nie zawsze można ufać samemu sobie. Nie każdy koszmar kończy się po przebudzeniu.   Wierzbowy Dwór od lat...

Krew zdrajcy
Monika Grabowska0
Okładka ksiązki - Krew zdrajcy

Setki lat temu zdradzona królowa rzuciła na Incarceris okrutną klątwę. By się przed nią ochronić, Elfy Słońca otoczyły swoją krainę magiczną barierą i...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy